Jak uratować 100 kotów - wysterylizuj jednego

czwartek, 12 stycznia 2017

2016 - Rok pierwszych razów:)

Witajcie w nowym roku. Nie będę komentować tego, co wszyscy na temat ubiegłego. Dla mnie był bardzo dobry, twórczy i odkrywczy. A co najważniejsze to był to rok obfitujący w moje "pierwsze razy". 
Wiem, że określenie nasączone jest nieco innym potocznym znaczeniem, ale trudno. 
No bo jak określić rok, kiedy udało mi się uwiecznić tyle nowych gatunków, takich, których nigdy wcześniej nie miałam okazji zaobserwować nawet przez lornetkę.
Zaczęło się około maja, kiedy to późnym popołudniem obserwowałam pole porośnięte młodym zbożem i nagle dostrzegłam zająca. Pobiegłam po aparat i...

Pach, mój pierwszy zając!
A następnego dnia było spotkanie z perkozami i małym nieznanym mi ptaszkiem. 


Perkoz dwuczuby

Perkoz rdzawoszyi

Nie wiem co to za ptak, ale nigdy wcześniej go nie spotkałam

A w parku uraczyły mnie swoim kolorowym pięknem szczygły.

W końcu też udało mi się uchwycić tego hałaśliwego jegomościa, czyli trzcinnika.

A ja uwieczniłam tę cierniówkę to byłam szczęśliwa niczym dzieciak na gwiazdkę.

No i ON, wspaniały bielik. Pierwszy raz miałam okazję nieco obserwować tego ptaka i zrobić mu wspaniałą jak dla mnie fotę z podchodu, bez żadnego wabienia i to w miejscu, gdzie występuje rzadko.
To nie oczywiście moje pierwsze razy, ale o innych jeszcze nie udało mi się sklecić posta. Przedstawię je wam jak znajdę zdjęcia i natchnienie:) 
A jest kogo przedstawiać. Na równie z bielikiem stawiam gniewosza plamistego.
Ale są też żurawie, skowronki i jakieś jeszcze polne maleństwa, które muszę zidentyfikować.