Jak uratować 100 kotów - wysterylizuj jednego

niedziela, 27 października 2013

Kocie wspominki lata

Witam gorąco w tę jesienną Niedzielę. U mnie w sercu dziś letnio i puszyście. Puszyście bo gwiazdą tego wpisy będzie Ciapek. 
Ale zacznę smutno. 
W lipcu tego roku pożegnaliśmy przybraną siostrę Ciapka - Lunę. Antracytowo czarną niczym syberyjska noc kocicę o zielonych oczach i różowym języczku, którego czasami zapominała schować. Była pełnym ciepła i opiekuńczym kotem. Gadatliwym ponad miarę... Ale odeszła w ciągu tygodnia, cicho i bez narzekania. Dziś jeszcze nie mogę bez łez o tym pisać więc tylko krótko... Wysiadły jej nereczki. Trzeba było pozwolić jej spokojnie i bez cierpienia odejść. To była najtrudniejsza decyzja w moim życiu. 
I tu mój APEL - Róbcie badania krwi swoim pupilom raz do roku, bo wszelkie choroby wykryte wcześnie można leczyć czy im nawet zapobiec.
No ale zanim się zapłącze to wrócę do Ciapka.
Został po ośmiu latach sam i jego reakcją było nadmierne przywiązanie się do domowników, głównie mnie gdyż to ja jestem jego "mamusią". Każde wyjście z domu powodowało, że po powrocie witał mnie rozpłakany i rozmiałczany kocur łażący za mną krok w krok puki nie wzięłam marudy na ręce i nie wytuliłam przez kwadrans. Potem się uspokaja i idzie spać na swoje ulubione miejsca. No i o ile kiedy były we dwójkę to mogły zostawać na weekend same w domu to teraz wolimy zabierać go ze sobą kiedy jedziemy z Małżem mym do rodziców do lasu. A tam uwielbiam go fotografować.

Ciapek na trawce w ogrodzie "dziadków" 
W letnie, ciepłe popołudnie



"Co ta kobieta położyła mi na głowie?"
Ciapek to oaza spokoju i cierpliwości

No ale i w nim drzemie myśliwy
Trawka to dobra ofiara.



Pozdrawiam ciepło i do zobaczenia.

1 komentarz:

  1. Mój syn marzy o kocie , niestety nie może go mieć...

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli podoba Ci się co piszę, lubisz spędzać czas przy moim blogu, daj mi o tym znać komentując. Dziękuję z całego serca.