Jak uratować 100 kotów - wysterylizuj jednego

niedziela, 17 listopada 2013

Odrobina lata

Witam ciepło ( na przekór pogodzie:)).
Na polu wyszywankowym powoli tworzę nowy obrazek. Są to kalie wyszywane moim ulubionym haftem cieniowanym. Na razie są łodygi i kawałek kielichu więc nie sięgam nawet po aparat. Przyznam wam się do czegoś - nawet nie podejrzewałam, że wyszywanie tak mnie odrealnia i przegania wszystkie złe myśli i natrętne wspomnienia.
No ale żeby nie było tak pięknie to dla odmiany cierpię na bóle pleców i ramion, po części z powodu wielogodzinnego siedzenia w jednej pozycji, a po części dla tego, iż w ubiegłym tygodniu wycięłam razem z koleżanką po fachu kilkadziesiąt metrów kwadratowych lasu. A do tego dla relaksu przekopałyśmy podmarzniętą ziemię wyrywając korzenie i karpy. No i po kilku dniach takiego wysiłku moje mięśnie powiedziały "dość."
No ale jak chce się stary ogród zamienić na nowy w innym stylu to trzeba się pomęczyć:) Ale nie o pracy tu chciałam.
Ponieważ nie pokaże jeszcze mojej kalii to żeby nie było smutno zaprezentuję dzieła mojej współpracownicy i bardzo dobrej koleżanki - Małej Marty. 
Na ocieplenie - słoneczniki:


 Wykonane z bibuły, nie mam pojęcia jak ale efekt bardzo mi się podoba.



I wycięty z brystolu słoneczniko podobny kwiatek który też prezentuje się fenomenalnie.

A na koniec "drzewko szczęścia"


 Pozdrawiam serdecznie i wracam do wyszywania, mam dziś duże plany.

4 komentarze:

  1. słoneczniki w listopadzie - i od razu człowiek się uśmiecha :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie ma to jak ciepłe kolory :) Twoja współpracownica robi śliczne rzeczy. Bardzo mi się podoba Twój haft płaski, robisz piękne rzeczy :) czekam niecierpliwie na kalie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszechstronna z Ciebie kobietka, a wszystko robisz pięknie i precyzyjnie! Miłego tygodnia!

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj hafty Twoje są urocze, a pomocnik radzi sobie świetnie pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli podoba Ci się co piszę, lubisz spędzać czas przy moim blogu, daj mi o tym znać komentując. Dziękuję z całego serca.