Jak uratować 100 kotów - wysterylizuj jednego

wtorek, 31 grudnia 2013

Mąż mój ukochany cudem jest

Wiele z was się ze mną zgodzi zapewne (nie wszystkie ale wiele), że mężowie wspaniali są bądź potrafią być. I mój pod tym względem należy jednak zdecydowanie do grupy tych wspaniałych, fenomenalnych cudów chodzących - tylko aureoli brak bo zapasy się w niebie za czasów średnich wyczerpały. Swoją drogą co ówcześni "Święci" mogliby zmajstrować dziś to na aureolkę nie zasługiwaliby.
No ale po cóż ten przydługi wstęp? Ano po to, że dokładnie dwa lata temu i dwa dni powiedzieliśmy sobie z moim ukochanym urzędowe (na sakramentalne przyjdzie czas niebawem) "TAK" i zostaliśmy zaślubieni na amen. No i w związku z tym jakże uroczystym dniem, ja z wywalonym językiem biegłam do budowlanego powszechnie znanego marketu bom sobie przypomniała, że mąż mój ukochany o wkrętarce marzy. Zakupiłam tęże wkrętarkę i szczęśliwa z kilkoma ramkami dodatkowo, wróciłam do domku. A wieczorem w drzwiach jedyny najukochańszy już w progu Wyciąga ramie z wielkim czerwonym pudłem:

 Jeszcze w pudełku, bo niestety nie miałam teraz kiedy jej rozgryźć. Instrukcja nieco mnie przerażą ale wierzę, że sobie poradzę.
Nigdy nawet nie wąchałam maszyny do szycia nie mówiąc o dotykaniu. Ale już czuję to mrowienie w palcach na myśl o nauce.
 Dziękuję kochanie za taki prezent, uradowałeś swoją małą żonkę.
A zmieniając nieco temat to zainspirowana serwetkami które wygrałam w candy u Weroniki oraz przede wszystkim wspaniałymi serwetkami i bieżnikami robionymi przez moją bratową - szwagierkę Justynę z bloga "Haft Richelieu i nie tylko" podjęłam wyzwanie i nauczyłam się tego ściegu. Na razie to tylko ćwiczenia i próby dla wyrobienia ręki ale jestem zadowolona z efektów. Nie ma się czym chwalić, jak już coś ładnego wyszyję to pokażę, na razie się uczę.

Moje kochane
Aby nadchodzący rok obfitował w same dobre zdarzenia
Aby głowy wasze zawsze pełne wspaniałych pomysłów były
By zdrowie dopisywało i kasy nie brakowało
By uśmiech gościł na waszych twarzach każdego dnia
I aby się nitka i włóczka złośliwie nie plątała.
Tego i jeszcze czego sobie zamarzycie
Z całego serca wam dziś życzę.

   Zatem "do siego roku" drogie moje.





Na koniec zdjęcia sikorek ubogich bo słodkie są to ptaszki.
Udanej zabawy!

11 komentarzy:

  1. No to dopiero się będzie działo!!!
    Tylko w przerwach od szycia nie wyrywaj wiertarki mężowi z rąk:-)!
    Najlepszego w Nowym Roku, pomysłów, szczęście, zdrowia i czego tam jeszcze sobie życzysz!
    Serdeczności:)
    M.Arta

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny prezent :) taki mąż to skarb :)
    Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku :) niech pod każdym względem będzie lepszy od obecnego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja dobrze widzę O.O że u ciebie śnieżek leży? Dziękuje za życzenia :P i moje już czytałaś :P więc nie będę powtarzać :) Życzę udanej nauki richalieu, ja muszę od kogoś podłapać twój haft cieniowany, ale u mnie nie ma mnie kto nauczyć :P Mogłabyś nagrać jakieś instruktażowe filmiki dla mnie :3 proszę aa i najważniejsze GRATULUJĘ SKARBU w postaci męża XD

    OdpowiedzUsuń
  4. Szczęściara [ ale przecież mężowie są ,żeby spełniać nasze marzenia ] Wspaniałego Nowego Roku 2014 ściskam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  5. To już wiem, kto mi od dziś będzie spodnie skracał:) I cieszę się, że w końcu "podłapałaś" Richelieu, bo ja jak wiesz cieniowanego od Ciebie nie nauczyłam się...
    Szczęśliwego Nowego Roku:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Masz wspaniałego męża, który jak widać wie jak uszczęśliwić swoją drugą połówkę! Piękny prezent otrzymałaś! Gratuluję także pierwszych prób z haftem rechelieu i życzę szczęśliwego Nowego Roku oraz pomyślnego zgłębiania tajnik szycia:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny prezent. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku. Samych wspaniałych prac :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne prezenty sobie nawzajem sprawiliście :)) Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Szczęściara!
    Wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń
  10. Wybacz, że z takim opóźnieniem życzę ci wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku, oby nie opuszczała cię wena twórcza.:) Faktycznie, twój mąż to też prawdziwy skarb.:)) Udanego szycia!

    OdpowiedzUsuń
  11. I mi się marzy tak maszyna i jeszcze worek wolnego czasu na korzystanie z niej :-)))

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli podoba Ci się co piszę, lubisz spędzać czas przy moim blogu, daj mi o tym znać komentując. Dziękuję z całego serca.