Jak uratować 100 kotów - wysterylizuj jednego

poniedziałek, 2 grudnia 2013

Problematyczny przetacznik

Witajcie moje drogie 

Kiedy postanowiłam opisać historię Polci nornicy nie spodziewałam się, że spotka się ona z takim odzewem i miłymi słowami. To wspaniałe, że macie podobne poglądy na mniejszych braci jak mawiał św. Franciszek.
U was jak widzę gorące przygotowania do świąt, ozdoby, wypieki i wszystko co z tym związane. Ja się nie mogę w tej materii niczym pochwalić. Nie organizuję świąt u siebie w domu, razem mężem jedziemy do moich rodziców, dla nich to ważne. My pracujemy (ja w tym roku inaczej, mam teraz czas) a oni w lesie na emeryturze czekają na okazje do spotkań i cieszą się, że ich odwiedzamy. Przynajmniej chcę w to wierzyć. 
No ale ja nie o tym chciałam. 
Kiedy zdecydowałam się wyhaftować przetacznika myślałam, że będzie to łatwe i przyjemne. A teraz mam wątpliwości. Męczy mnie ten wzór i nie jestem zadowolona w efektu. Ale dziubię go bo jakoś głupio mi porzucić i zabrać się za coś innego. Wierzę też, że jak w końcu skończę to może będę bardziej zadowolona. 

Na razie wygląda to tak



Podzieję się jeszcze jednym spostrzeżeniem. Wybrałam do tego wzoru stare muliny, nie wiem czemu, może podświadomie czułam, że to nie będzie dzieło sztuki, a chcę wykończyć te kawałki które walały się u mnie przez czasem i kilkanaście lat. Większość to wieloletnie Ariadny i niestety efekt jaki jest to widać.  Nici są zniszczone leżeniem i kurzeniem się i słabej jakości. To jeszcze poprzednia seria Ariadny, teraz maję lepszą jakość. No ale ponieważ ja lubię iść za ciosem to skończę przetacznika tym co zaczęłam. 
Niewiele tego mimo, że dziubię już tydzień. 
Pozdrawiam was serdecznie.







6 komentarzy:

  1. Piękny jest, a i niteczki nie najgorsze. Jak widziałaś też teraz wykańczam "stare" nitki, bo szkoda ich wyrzucić. Nie zniechęcaj się, bo efekt końcowy na pewno przewyższy Twoje oczekiwania:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie wiem co Ty od niego chcesz, ale jak dla mnie jest idealny !

    OdpowiedzUsuń
  3. :P nie poddawaj się! wychodzi pięknie! a stare nici, wręcz przeciwnie, dodają uroku. Ja uważam, że kiedyś te stare nici, miały ładniejsze, głębsze kolory niż teraz. Ale to moje odczucia :P ja mam sympatie do wszystkiego co klasyczne :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładny haft, nie wiem,dlaczego się Tobie nie podoba. No, ale jak to w życiu bywa - są gusta i guściki. :D

    Zapraszam w odwiedziny do mnie. :)
    Pozdrawiam, adzikowe pole...

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie narzekaj, nie narzekaj, prześlicznie to się zapowiada , pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli podoba Ci się co piszę, lubisz spędzać czas przy moim blogu, daj mi o tym znać komentując. Dziękuję z całego serca.