Jak uratować 100 kotów - wysterylizuj jednego

piątek, 27 grudnia 2013

Poświąteczne wspominki i wstążkowe rozterki

Witajcie kochane po świętach.
Bardzo ciepło dziękuję za życzenia. Jestem młodą stażem blogowiczką i bardzo raduje się tak miłym przyjęciem. 
Mam nadzieję, że nie przejadłyście się za bardzo.
Ja w końcu wróciłam z dziczy i mam dostęp do netu. Ale nie zamieniłabym moich czteroosobowych świąt w środku lasu z dala od cywilizacji. W drodze do rodziców na 60 kilometrowym odcinku obwodnicy naliczyła 17 ptaków drapieżnych siedzących na słupach przy poboczu i czekających na ofiary kół samochodów. Trochę to droga na skróty ale jakie pomysłowe. A do tego nie koniec przyrodniczych niespodzianek. W pierwszy dzień świąt podczas odpoczynku po śniadaniu i kawie mój maż zerknąwszy za okienko na poddaszu zauważyła coś co sprawiło, że oczy mu urosły. Więc wiedziona babską ciekawością podniosłam się z łóżka i tez wyjrzałam. I moim oczom ukazało się wspaniałe stado jeleni. Pięć łani i za nimi wspaniały byk. Nigdy jeszcze nie widziałam jelenia szlachetnego na żywo a co dopiero całe stado przebiega kilkadziesiąt metrów od mojego domu. 
 Zatem krótko mówiąc święta były świetne poza małą awarią prądu w drugi dzień świąt.
A żeby dosłodzić jeszcze ten rozkoszny tort - Dziś przyszła paczka z pasmanterii a w niej miliony mulinek i wstążek...
I tu rodzi się problem... zachwyciłam się haftem wstążeczkowym ale nie wychodzi mi. Chyba mam niewłaściwe wstążki. 
A na urodziny mąż obiecał mi maszynę do szycia. Nie mam pojęcia o szyciu ale od dawna marzyłam o maszynie i o tym aby się nauczyć z niej korzystać.
Mam pytanie, jakich wstążek używać żeby przechodziły przez tkaninę. Te z "haftixa" są za sztywne.
A przeglądając zawartość komputera znalazłam zdjęcie z sesji fotograficznej którą urządził mój mąż dla wypróbowania nowego obiektywu. Zatem pragnę wam się ukazać aby nie być tak kocio-beztwarzową. Zdjęcie sprzed trzech lat ale nic się nie zmieniło poza długością włosów - są dłuższe.


 A więc wiecie jak wyglądam, nie ma co dzień co prawda.
Pozdrawiam gorąco.

25 komentarzy:

  1. Fajne Święta, a u mnie na odwrót włosy ma krótsze i też żadnych zmian ha ha pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję udanych świąt, u mnie ani krzty czasu dla siebie! Miło Cię widzieć piękna z Ciebie babka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo miło słyszeć takie słowa. Obyś znalazła nieco czasu dla siebie.

      Usuń
  3. A bo tu bardzo miłe towarzystwo urzęduje na szczęście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem i ostatnio zastąpiłyście mi przyjaciół, ciągle zapracowanych, zabieganych nie mających czasu ani chęci się wiedzieć. Mocno ściskam.

      Usuń
  4. Drapieżnie wyglądasz :).
    U mnie dawniej sarenki zaglądały i bażanty, ale osiedle domków się rozrosło i tylko niektóre ptaki zostały.
    Do haftu wstążeczkowego najlepsze są nieosiągalne w Polsce wstążeczki jedwabne. U nas trzeba kupować zwykłe satynowe dostępne w stacjonarnych pasmanteriach, albo tutaj: http://haftkrzyzykowy.istore.pl/pl,category,178896,wstzeczki,do,haftu.html . Te z Haftixu rzeczywiście są dość sztywne, na pewno nie są przeznaczone do haftu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za informacje. I za "drapieżny wygląd".

      Usuń
  5. Bardzo intrygująca kobieta, co tam w głowie "siedzi", strach się bać. Bardzo fajne zdjęcie!
    Cieplutko pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W imieniu męża "dziękuję". A w głowie siedzi kompletny CHAOS. Ale o tym kiedy indziej wspomnę. Pozdrawiam.

      Usuń
  6. Cieszę się że mogę Ciebie zobaczyć :) Zdjęcie jest super! Masz zdolnego fotografa ;)
    Wstążki jedwabne ma z tego co pamiętam zagranica tu są przecudne wstążki , http://www.lefilatalie.com/pcata032.htm. A te technikę to warto podglądać u koleżanek Rosjanek na Gallery.ru , cuda potrafią zrobić :)
    U nas w parku ktoś widział zimorodka - muszę go zobaczyć i teraz łażę tam dzień w dzień, obsesja taka moja :) Dzicz kocham !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zimorodki to była moja obsesja dwa lata temu, udało mi się zobaczyć jedynie tę błękitno - lazurową strzałę jak mknie nad strumieniem. Ale wiem że są tam w mojej dziczy i liczę że kiedyś będę miała czas i szczęście żeby się zasadzić. A Tobie powodzenia życzę w polowaniu.

      Usuń
    2. Najpierw kreta muszę upolować.
      Wieści z frontu walki - wydałam 200 zł i wciąż przegrywam.

      Usuń
  7. :) miło Ciebie poznać :p jesteś podobna do swojego kotka XD grryyy miau XD, :), zdąrzyłaś czmychnąć po aparat by uwiecznić te jelonki? a co do wstążeczek, też mi to nie wychodzi :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie zdążyłam i bardzo żałuję. Ale był na dole i bez teleobiektywu więc zanim byśmy obiektyw zmienili już by ich nie było, ale liczę, że jeszcze będzie okazja.Ściskam.

      Usuń
  8. A u mnie też przyrodniczo dość-choć nie za sprawą łani ani tym bardziej byków.Moje świntuchy morskie dochowały się potomstwa,które przyszło na świat 21 grudnia(taki przedświąteczny prezent)-mamy teraz 5 świniaczków trójeczka maleństw plus rodzice.A odnośnie zdjęcia to patrząc na nie wyobrażam sobie,że mówisz do męża żeby się streszczał z tą sesją fotograficzną toż przecież lada moment zacznie się koncert na który możesz się spóźnić -a bardzo byś tego nie chciała :)
    Pozdrawiam serdecznie i życzę udanego Sylwestra :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to gratuluję przychówku, małe świneczki są taki rozkoszne, jakich są maści? I co planujesz z nimi potem zrobić? Co do zdjęcia to pomysł na sesje był mój a jako, że gotka w duszy ze mnie to i taki wizerunek. Pozdrawiam gorąo i proszę łapeczki maleńkie ode mnie uścisnąć.

      Usuń
    2. Każde z maleństw jest inne-o wiem jutro zrobię im sesję fotograficzną i wrzucę na bloga :) Maleństwa jak podrosną to odsprzedam je do bardzo fajnej dziewczyny,która ma swój własny sklep zoologiczny (rozstanie będzie na pewno smutne :() Odnośnie gotyku to ja w tym roku w lipcu byłam w Bolkowie na Castle Party- bawiłam się rewelacyjnie bo i było sporo metalowej muzyki gorzej z moim mężem,który jest zwolennikiem punk rocka i ogólnie nieco lżejszych klimatów (na ogół jeździliśmy do Jarocina na festiwal ale w tym roku zaciągnęłam go do Bolkowa).

      Usuń
    3. Nie mogę się doczekać zdjęć maleńkich kuleczek. Ja nie przepadam za takimi zlotami jak Castle party, mam swoistą klaustrofobie społeczną, byłam z mężem na woodstoku i jak na jedno życie mam dość. A muzykę to oboje lubimy podobną z tym że on Trash metal bardziej ale czasem i łagodnego chillautu posłuchamy a ja wielką fanką zespołu Epica jestem.

      Usuń
  9. O jak miło, że nam się pokazałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uznałam, że chyba wypada kiedyś, a zdjęcie po namyśle uznałam za zbyt wyzywające jak na portret i bardziej pasuje do innego posta który mam w głowie ale jak już jest to jest. Pozdrawiam.

      Usuń
  10. Miło cie poznać :-) Zdjęcie bardzo fajne,jesteś drapieżną kobitką :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie zniechęcaj się, Kochana! Jeśli wstążki nie chcą przechodzić przez tkaninę, może masz nieodpowiedniej grubości igłę do haftu?Może na początek używaj szydła do robienia dziurek, a może po prostu zacznij na tkaninie o luźnym splocie..
    Teraz, kiedy wiem już jak wyglądasz, lepiej będzie się rozmawiało...Ze zdjęcia wygląda,że jesteś ZDECYDOWANĄ kobietką!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, jakoś przebolałam, znajdę sposób na wykorzystanie tych wstążeczek. Też sądzę, że łatwiej się rozmawia sie z kimś kto ma twarz. Pozdrawiam.

      Usuń
  12. Świetne intrygujące i klimatyczne zdjęcie, kocica z Ciebie.
    Pozdrawiam serdecznie;)

    OdpowiedzUsuń
  13. No jak to sie stało ,ze umknął mi ten post????? no teraz widać Cię bardziej... ale ja ostatnio usunęłam wszystkie zdjęcia na których coś widać jeśli chodzi o członków rodziny...ale Ty wyglądasz rewelacyjnie !i do tego jak pieknie haftujesz!
    Zazdroszczę Ci świąt spędzonych w takich okolicznościach i do tego te jelenie ! najbliżej widziaąłm takowe kilkadziesiąt metrów od siebie !
    A teraz o wstążeczkach ! nie zniechęcaj się ! ktoś kto tak pięknie haftuje to sobie na pewno poradzi !
    Nie sądzę aby to była wina wstążek . Wiesz mało jest informacji na temat tego haftu w necie , nie wiem ludzie nie chca się dzielic informacjami na ten temat , ale myslę ,ze z czasem dojdziesz do wprawy . Ja tez wszystkiego nie umiem , ale na to potrzeba czasu , bo do tej pory nie miaąłm mozliwości wykorzystac innych sposobów haftowania . Czy masz jakieś książki na ten temat?
    Wyżej jedna koleżanka napisała o igle , to prawda ! igła musi być gruba z duzym oczkiem , ja wstązeczke ścinam pod kątem aby łatwiej przechodziła przez oczko. Wazny jest też materiał na którym chcesz haftować . Im ciaśniejszy splot tym gorzej przeciaga się wstązkę , ale wierz mi da się ! ja tez nie mogłam uwierzyc ,że idzie to zrobic a jednak sie udaje , tylko zwracaj uwage na tkaninę ! no i czasem bola palce i robia sie odciski od przeciągania wstązek :)

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli podoba Ci się co piszę, lubisz spędzać czas przy moim blogu, daj mi o tym znać komentując. Dziękuję z całego serca.