Jak uratować 100 kotów - wysterylizuj jednego

poniedziałek, 17 lutego 2014

KOTY RZĄDZĄ

I nastał TEN dzień. Dzień w którym wszystkie Mruczki, Puszki, Kocurki, Koteczki, Kiciusie, Kłębuszki i inne miziaki mają swoje święto. Dziś jest
Światowy Dzień Kota !!!
Nie wolno nam o tym zapomnieć. I ja nie zapomniałam. Mój prywatny tygrys znany już z tych stron Łaciaty dostanie dziś wieczorem ulubioną pastę na kłaczki. Przyjemne z pożytecznym. 
Zatem nikogo nie zdziwi, że dzisiejszy wpis będzie w 100% poświęcony kotom, tym z mojego życia. Ale zanim rozpocznę zabawę to małe ogłoszenie. 
Z okazji Dnia kota fundacja WWF chce zwrócić powszechną uwagę na tragiczną sytuację naszych Polskich Rysiów nizinnych.  Zostało ich już tylko u nas ok. 40szt. To rozpaczliwie mało. A naszych domowych kotów ok 10 mln. I to właśnie one mogą pomóc swoim dzikim kuzynom.
Trzeba zwrócić większą uwagę szerszemu społeczeństwu na ten ginący gatunek. I tak:
"Twój kot może im pomóc! Niech w Dniu Kota wszystkie koty w internecie zwrócą uwagę ludzi na los rysi. Dopraw swemu kotu na zdjęciu pędzelki (za pomocą edytora obrazów) i udostępnij zdjęcie na Facebooku i/lub Instagramie. "
Ważne, aby w opisie zdjęcia znalazł się #ratujrysie, bo właśnie pod takim hasłem jednoczyć będziemy 17 lutego wszystkie koty na Facebooku i Instagramie dla rysi. ( autor tego apelu "za moimi drzwiami") Ale ja się podpisuję wszystkimi łapami.

I mój Łaciaty już został wczoraj zarysiowany: 
A dziś u Ślubnego na Fejsie się panoszy, ja nie mam więc jego zmusiłam. 


Mojego Łaciatego już dobrze znacie, ego prawdziwe imię to Karencjusz Ciapciosław Fafliński I. Wiecie jak zacięła się dziewczyna z Royal Canin jak dzwoniła do mnie i zaczęła czytać imię mojego pupila... 

Przez osiem lat towarzyszyła mu równolatka czarna kocica Luna. Miała zupełnie inny charakter od leniwego i rozpieszczonego do granic przyzwoitości Ciapka.
O ile To Łaciaty wybrał mnie (o tym kiedy indziej) o tyle to ja pojechałam po Lunę do schroniska i bez oglądania poprosiłam o trzymiesięczną czarną kotkę.Nie chcieli mi jej dać mówiąc że jest agresywna i wredna. Ale ja się uparłam. I wróciłam do domu z czarną furią. Nie dogadywała się z Ciapatym na początku. Tłukła go niemiłosiernie. A do mnie przyzwyczajała się jakiś pół roku. A półtora czekałam aż sama wskoczy mi na kolana. 


Odeszła od nas w lipcu 2013, po krótkiej walce z niewydolnością nerek. Jeszcze wczoraj oglądając fragment filmiku o naszych kotach popłakałam się za nią. Była dobrym, wrażliwym i bardzo czułym kotkiem. Bardzo nam jej brakuje.
A Lizę już też poznaliście. 
To kot wolno chodzący, pilnujący swojego terytorium i przeganiający wszystkie inne przybłędy.
O jak fajnie się na ciepłych kamykach położyć i wylizać futerko po porannych łowach. Trzeba się pozbyć tych pajęczyn i paprochów. 
 O tak, jak mi dobrze... w tym słonku.
Ziewnę sobie i przeciągnę się, a co? 
O a co Ty tu robisz wścibski człowieku? To impreza zamknięta.
A zresztą siedź sobie jak koniecznie chcesz.
 Mnie to zwisa... Zieeeew....
O a w co ja wlazłam w tym lesie...

I jeszcze raz Łaciaty:
 "Ja tam od kamieni wolę ciepły i miękki kocyk"


Pozdrawiam was gorąco. U mnie dziś słonko pełną gębą świeci ale nadal chłodno.  Już się nie mogę doczekać wiosny i pękających pąków na drzewach. 
I jeszcze na koniec rozwiązanie zagadki sprzed dwóch postów.
Było pytanie co to za stwór. Większość pisała, że kuna, wydra, czasem że łasica, tchórz czy nawet soból. Tylko jedna osoba zaproponowała że to... Norka Amerykańska. Gatunek bardzo liczny u nas, który zastąpił Norkę Europejską. A odgadła zagadkę Ismie. Gratuluję.






33 komentarze:

  1. Różne koty miałam, ale z takim umaszczeniem jak Liza, to jeszcze nie - piękna jest! A ja chciałam o te rysie zapytać, bo coś o tej akcji czytałam, ale nadal nie rozumiem, co konkretnie rysie mają z tego mieć? Jakiś sponsor zapłaci za każde zdjecie w necie z tagiem raturysie? Dobrze, że się o problemie rysi mówi, ale czy ta akcja ma jeszcze jakiś wymiar bardziej konkretny, finansowy, rzeczowy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to mówią reklama dźwignią handlu, więc chodzi głównie o rozgłos, a im więcej się będzie mówić tym więcej znajdzie się chętnych co przekażą 1% podatku, może jaką darowiznę. Nie wczytywałam się na stronie wwf bo nie o to mi chodzi żeby to coś propagować ale zarysienie kota to niegroźna zabawa a może przynieść korzyści.

      Usuń
  2. Kotki, kiciusie.. :) też kiedyś miałam jedną, Zuzia się zwała, wredota jedna, ale kochana, czarna jak noc. Tylko coś jej odbiło po sterylizacji i musiała się przeprowadzić do ciotki na wieś (ja wtedy mieszkałam jeszcze w bloku w mieście). :(
    Podoba mi się umaszczenie Lizy, strojny z nie futrzak. Zdjęcie ziewania obłędne! Mogę pożyczyć na bloga? Oczywiście z adnotacją, że to Ty jesteś autorką. ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Autorem jest mój mąż ale w jego imieniu zezwalam na zapożyczenie. Ja też z moimi futrami w bloku mieszkam, no z jednym bo Czarnuchy już nie ma niestety. Pozdrawiam.

      Usuń
  3. Luna ! Fajna ta zagadka, ja chcę takich więcej :0) serio!, fajnie się bawiłam i z niecierpliwością czekałam na jej rozwiązanie, sama zastanawiam się nad zorganizowaniem candy zagadkowego :3 dałaś mi super pomysł. Kotki są fajnie ale tylko do patrzenia, ja bym nie przygarnęła (chyba, że bym była świadkiem jakiegoś brutalnego potraktowania tych zwierząt np wrzucenie kociąt do wody) a to dlatego że koty mają charakter silny i ja też :P to się gryzie :P Swoją drogą 31 lipca jest dzień Świnki Morskiej :3 mojego ukochanego zwierzaka :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapamiętam o dniu świnki. A co do charakterów kotów to... mój Łaciaty jest przeciwieństwem wszelkich stereotypów, to taka bezwładna lalka która mruczy ślini się i wymaga pieszczot. Zero charakteru. Zero agresji, ale to trzeba dobrze trafić. Skoro jest potrzeba to co jakiś czas będę dawać przyrodnicze zagadki, zawsze można się czegoś dowiedzieć. Pozdrawiam.

      Usuń
  4. Liza jest przepiekna:)ja miałam kota Mecenasa 9 lat ale w okolicy zrobiło się ich za duzo i "ktoś" skutecznie się ich pozbył a mój chyba sie załapał:(został mi stary pies.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och to okropne, dla tego nie wiem czy to dobrze by koty wychodziły w okolicy gdzie nie bardzo się je toleruje, ale trudno tez kota w domu na siłe trzymać.

      Usuń
  5. Liza jest śliczna; widać że ma charakterek - jak każda baba. Łaciaty, to typowy kocur. Super zdjęcia, aż chce się je pogłaskać - prosze to uczynić w moim imieniu Kobietko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ma, ma charakterek i to zmienny, typowo koci. Łaciaty pogłaskany:)

      Usuń
  6. O, jak miło czytać takie rzeczy :D (zaciesz do monitora) Takie zagadki, to super sprawa:) Przepiękne koty! Najbardziej podoba mi się Luna. Współczuję straty... Bardzo lubię Twojego bloga, pomimo, że sama nie prowadzę jeszcze żadnego, to regularnie go odwiedzam i robić będę to nadal :) Zyczę wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się, że podoba Ci się mój blog i dołożę wielu starań aby nie zanudzał. Co do zagadek to mam tyle sfotografowanych zwierząt że chętnie będę czasem robiła takie. Pozdrawiam.

      Usuń
  7. Ha! W życiu bym nie wpadła na norkę amerykańską!
    Kociaki są cudne. Moje z okazji dzisiejszego święta, też same przysmaczki zajadają :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też nieco zajęło sprawdzenie co to za łasz. A mój książę Łaciaty za upierdliwe miauczenie zarobił ścierą po łbie, pomimo święta. Pozdrawiam.

      Usuń
  8. Fajna akcja z tymi Rysiami. A ja nawet nie muszę domalowywać mojemu Kropkowi pędzelków, bo ma je naturalnie! ;) Piękne masz koty. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fajnego masz kota, co ma pędzelki w zestawie. Uściski dla Kropka i pozdrawiam.

      Usuń
  9. Koty są fotogeniczne :) Przegapiłam Dzień Kota, nadrobię po tłustym czwartku gdy odwiedzę Elfi.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koty powinny mieć swój dzień co najmniej raz w miesiącu:) Pozdrawiam

      Usuń
  10. Piękne mruczusie. Uwielbiam kotki ale moja sunia niestety nieeee....
    Bardzo fajna idea ratowania rysiów :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A moja sunia toleruje moje koty i przyjaźni się z Lizą. Również pozdrawiam.

      Usuń
  11. Śliczne kociaki;) Zdjęcia fantastyczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo i pozdrawiam cieplutko.

      Usuń

  12. A to CI się trafiła niespodzianka, spotkać łasicę, super :)
    Kocie kadry naprawdę świetne ten czarny kotek jest uroczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratka faktycznie ale to nie łasica tylko norka, łasicę też spotkałam kilka razy ale o tym kiedy indziej. Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam.

      Usuń
    2. Norka która należy do rodziny łasicowatych :)

      Usuń
  13. Piękne to Twoje koteczki:) a Luna nijak nie wyglądała na małą złośnicę- była kochana i współczująca- przynajmniej ja ją taką poznałam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Była kochana i nikt nie wie tego tak dobrze jak ja. Trzymaj się.

      Usuń
  14. Super koty:) origamiiptaki.blogspot.com zapraszam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Czytałam o akcji pomocy rysiom, niestety nie mam kotka i nie mogłam się włączyć do akcji :(. Twoje kotki są urocze i ich zdjęcia też. Luny z pewnością bardzo Ci brakuje. Wiem coś o tym, bo w zeszłym roku straciłam ukochanego pieska. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Śliczne kociaki, chętnie podrapałabym po grzbieciku Łaciatego ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. super kociaki a Liza jest cudowna :) marzy mi się tak umaszczony kot :D

    OdpowiedzUsuń
  18. kocham koty, nasz staruszek (14 lat) toczy ciężką batalię z nowotworem.

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli podoba Ci się co piszę, lubisz spędzać czas przy moim blogu, daj mi o tym znać komentując. Dziękuję z całego serca.