Jak uratować 100 kotów - wysterylizuj jednego

piątek, 7 lutego 2014

Tajemnice haftu cieniowanego - kot norweski leśny - akt 6 (maska)

Witajcie. 
Na początek pragnę podziękować, za liczne odwiedziny oraz miłe słowa. Witam też nowego obserwatora. 
Nie spodziewałam się takich wyrazów uznania dla moich zdjęć. Jestem zaszczycona i prze szczęśliwa. 
Tak jak obiecałam dziś kolejna odsłona Kudłatego Wikinga. Obiecuję, że następnym razem pokażę jakiej on jest wielkości ale jakoś nie nawinęła mi się linijka pod rękę. Wystarczy na razie jak powiem że nie zmieściłby się na kartce od zeszytu. 
Ostatnio wydaje mi się że skończyliśmy na piaskowej oprawie oczu: 
 Teraz trzeba popracować nad ciemna oprawą oprawy oczu :) czyli tak zwaną maską. 
Skupiłam się na czole. Nie była to prosta sprawa bo cześć ściegów był ułożonych prosto w górę ale z obu stron od oczy musiałam ostrożnie "zakręcać" włoski. Wszystko wymagało sporego skupienia i wyczucia. 
Myślę, że jakoś udało mi się te zakręty połączyć z tymi prościznami.
No i jak zwykle zaczynamy z jednej strony i jedziemy na zewnątrz. Jak widać na zdjęciu są luki między ciemką plamką a brązowym wypełnieniem. Nie ma się co tym przejmować bo zostanie to przysłonięte później. 
Tutaj rzut z boku nieco. 
Wierzę, iż dobrze widać ściegi. 
Drugie oczko tak samo okalamy. Nie przejmujemy się tym że kłaczki brązowe idą nieco inaczej niż czekoladowe, to ma swoje uzasadnienie. 
Pierwszy rząd maseczki.
I wypełniona górna część maski. Teraz przechodzimy do dolnej części oczu,
Oczko lewe ( w kąciku zakradł się prawdziwy włosek mojego Łaciatego asystenta :))
I oczko prawe oprawione. Na razie tylko jednym rządkiem. Ale nieco znudził mi się chwilowo ten brąz:) 
Obecnie Wiking któremu nadałam już imię prezentuje się tak:
Nabiera wyrazu i charakteru. 
Kochane, dzięki wam chce mi się każdego dnia pracować nad nim, chociaż jak widzę ile przede mną to mam ciarki. Ale wierzę, że uda się i efekt będzie powalający. Dziękuję, że jesteście ze mną laski.
Jutro jadę do Dziczy i spróbuję coś podziobać kocura na wsi ale nie wiem czy się uda. 
Pozdrawiam wszystkich odwiedzających i jeszcze raz wielkie Thanks za komentarze.
Na koniec Łaciaty.



19 komentarzy:

  1. Super!!!!!!!!!!!!!1 wspaniale fotografujesz pracę , a haft wyglada zjawiskowo , no ale Ty masz umiejetności malarskie dlatego Ci tak cudownie wychodzi buuuuuuuuuuuu mnie tak nie wyjdzie !, cudo ! jak moj syn zobaczy to umre !

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mogę doczekać się oczu :3 Ale już teraz powala na kolana :D

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczności !!:))
    dobrego odpoczynku w dziczy !:))

    OdpowiedzUsuń
  4. ja również czekam z niecierpliwością :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Podziwiam , podziwiam , Dusia

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniale wszystko wyjaśniasz, pokazujesz i fotografujesz. Aż chciałoby się sięgnąć po igłę, ale chyba odłożę to na emeryturę, o ile dożyję hehe.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Będę się powtarzać, bo tylko same pochwały przychodzą mi do głowy :) Świetnie Ci idzie, a zdjęcia są bardzo dokładne. Odpocznij w Dziczy, bo my Ci tu nie damy spokoju, dopóki nie skończysz Wikinga ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj wierze ci ze kotek bedzie spory :). Juz teraz to widac. I wyglada coraz fajniej. Az nie moge sie napatrzec na te zblizenia!

    OdpowiedzUsuń
  9. Aż chciałoby się go pogłaskać...Nieodmiennie podziwiam z zapartym tchem i napatrzeć się nie mogę,a "ochać" i "achać" nie przestaję...Miłego wypoczynku ;)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie mogę się doczekać końca :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam koty i szykuje sie rowniez do poszerzenia hafciarskich horyzontow. Bardzo mocno Ci kibicuje. Wychodzi cudownie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. im więcej pokazujesz tym niecierpliwiej czekam na dalszy ciąg :) podziwiam precyzję ściegów :) nie chce się nawet zastanawiać ile ja bym musiała ćwiczyć żeby mi tak równo wychodziło :)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. udanego wypoczynku w Dziczy :) a kot jest cudny! dzięki za lekcje :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Idziesz jak burza z tym haftem, jestem pod wrażeniem :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Tak, a łaciaty tylko patrzy - Konkurencja mi się pojawia!
    Miłego wywczasu, ja już po i jest mi super! Gorąco polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wow widzę że tworzy się piękne dzieło. W każdym szczególe perfekcyjne.

    OdpowiedzUsuń
  17. Dziewczyny, jak Wy to robicie, kot jak żywy!

    OdpowiedzUsuń
  18. Cudnie haftujesz, kot już po tym fragmencie wygląda jak żywy!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli podoba Ci się co piszę, lubisz spędzać czas przy moim blogu, daj mi o tym znać komentując. Dziękuję z całego serca.