Jak uratować 100 kotów - wysterylizuj jednego

sobota, 10 maja 2014

Tajemnice haftu cieniowanego - Kot norweski leśny - akt 10. " Prawa strona"

Pamiętacie go jeszcze?
Mam nadzieję, że tak:) 
Na jakiś czas go odłożyłam, ale ostatnie wydarzenia i złe myśli sprawiły, że sam do mnie zamruczał i przywołał. Zaczęłam więc kilka dni temu znowu go wyszywać. W czwartek przeciążyłam sobie lewy nadgarstek i postanowiłam sobie zrobić do poniedziałku labę na wyleczenie go. Bolał mnie nawet jak trzymałam tamborek więc nie wyobrażałam sobie pracy szpadlem przy mokrej ziemi i żwirze. 
Zatem złapałam mojego Kudłatego Wikinga i cieszyłam się nową igłą.
Jak ostatnio go pokazywałam to przedstawiał się tak:
Po pierwszym dniu pracy mamy zaczęte drugie ucho.
A potem zaczęłam okolice oka. Oraz policzek.
Potem wróciłam do ucha. Nie będę opisywać drugi raz tego samego tylko pokarzę.

A dziś skończyłam całe ucho i zabrałam się za policzek. 
Zatem na chwilę obecną mój Kudłaty Wiking prezentuje się tak:
Zaczyna już wyglądać jak kot.

Na koniec chciałam bardzo podziękować za wszystkie miłe i podtrzymujące na duchu komentarze. Bardzo mnie zaskoczyła ich ilość oraz treść. Tekst ten napisałam nieco pod wpływem emocji ale nie był nie przemyślany i bezpodstawny. Bawię się w ogrodnictwo już kilka lat i chyba jednak jestem do tego za słaba i za stara. Czuję, że skupię się na ochronie roślin. 
Zatem bardzo dziękuję jeszcze raz i pozdrawiam.  

18 komentarzy:

  1. Kocisko prezentuje się coraz lepiej! Co do ostatniego posta - jesteś za stara i za słaba...
    Marysiu, otrząśnij się - głupoty opowiadasz! Cieplutko pozdrawiam i więcej optymizmu życzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż... Ciało mi mówi że jestem za słaba a efekty bolesne po dniu pracy że za stara. Może dramatyzuję ale przy wzroście 156 cm, pół dnia przerzucać żwir i mokrą ziemię to nieco za dużo a niestety moja praca ogranicza się do tyrania na łopacie.

      Usuń
    2. Luno, 156cm, to chyba faktycznie jesteś za słaba, a właściwie za delikatna. Masz dużo mniejszą siłę mięśniową niż osoba wysoka, bo i mięśnie krótsze. Ale nie jesteś za stara, no z tym to się nie zgodzę!
      Ogród to bardzo ciężka praca. Pewnie dlatego firmy zajmujące się aranżacją ogrodów, zatrudniają osoby do łopaty.
      Kocisko cudne i jestem cały czas pod wrażeniem :)
      pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Jaki ten kot jest cuuuudny!!!! to będzie arcydzieło Marysiu - bardzo pięknie pokazujesz etapy pracy i można podpatrywać i podpatrywać..... z nadzieją, że może kiedyś choć podobnie ... hi...hi...
    co do Twojej pracy - Marysiu - nie jesteś Stara i również właśnie dlatego masz prawo coś zmienić w Twoim zawodowym życiu - dlaczego nie??? zmiana profilu nie oznacza całkowitej rezygnacji z tego co się kocha! a zdrowie jest najważniejsze - i ciała i duszy! dobrych wyboróów Ci życzę Kochana ;) i dobrego dnia :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Tego kociaka nie da się zapomnieć! Fajnie, że do niego wróciłaś.
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tęskniłam za tym wikińskim sierściuszkiem :) Bardzo piękny-i bez reszty urzekający. Zgadzam się z tym,że zdrowie jest najważniejsze.Dbaj o Siebie kochana i nie przejmuj się ludźmi (zawsze znajdzie się ktoś kto będzie chciał kogoś zgnoić lub wykorzystać) miej ich w "głębokim poważaniu"bo szkoda sobie szargać nerwy.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ohh jak dobrze, że z niego nie zrezygnowałaś! Już mi się za tymi oczyskami ckno zrobiło :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jest coraz piękniejszy i wychodzi wspaniale!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale masz talent do wyszywania:)piekne odwzorowanie rzeczywistości.Poprostu piekne:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ależ piękny! Przecudna sierść i kolorystycznie i w wykonaniu. Super haftujesz! Jesteś bardzo zdolna!

    P.s. Działkę na ogród kupiliśmy gdy miałam 42 lata. Nie byliśmy młodzi:))) Teraz ogród ma 18 lat! Nie martw się, marzenia się spełniają, tylko trzeba bardzo chcieć. Całuski zostawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak ja bym chciała tak haftować, pięknie to robisz.
    Za mała, za stara? Dziewczyno, ja mam 152 cm wzrostu i lat tyle... ile mam, tak w połowie. O swój ogród dbam już 11 lat i nie raz przewalam ziemię, dźwigam ciężkie kubły i w tedy mam ochotę to rzucić, ale za parę dni znów jadę na działkę i znów grzebię w ziemi, bo to lubię. Marysiu, zapamiętaj, jesteśmy młode, MŁODE.
    Pozdrawiam Dorota.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak pięknie kocisko się już prezentuje! :) Czekam na oczy!:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękny kociak, też bym chciała tak pięknie haftować. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. No proszę ! jaki cudny kot sie wyłania , podziwiam , jestem ciekawa tych ukośnych ściegów futerka musisz zrobic pokaz pojedyńczych bym mogła obejrzeć:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kotek jest niesamowity:) Podziwiam talent!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Wspaniały haft, cudo :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. cudowny :) nie mogę się doczekać kiedy go skończysz :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kochana Luno :P poprawka, Twój kot już od dawna prezentował się jak kot :P, a nie dopiero teraz :P i jest rewelacyjny jak zawsze, oj nie mogę się doczekać końca :) pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli podoba Ci się co piszę, lubisz spędzać czas przy moim blogu, daj mi o tym znać komentując. Dziękuję z całego serca.