Jak uratować 100 kotów - wysterylizuj jednego

środa, 16 lipca 2014

"Zwiastun niechybnego"

Witam.
 Na wstępie bardzo dziękuję za wszystkie komentarze pod moimi ostatnimi zdjęciami. W odpowiedzi na pytanie - Są robione trzema różnymi lustrami i różnymi obiektywami bo na przestrzeni tych kilku lat kiedy to bawię się w fotografię tyle przewinęło się przez moje ręce. Ale najlepszy obiektyw jaki miałam do fotografii owadów to Tamron 90mm macro. Polecam z całego serca. 
Chciałam się też pochwalić, że od piątku będzie w naszym domu jeszcze jeden mieszkaniec. Powiem na razie tylko, że waży 90 deko i jest słodką dziewczynką.
A dziś coś do snu...
Pamiętacie Kudłatego Wikinga? Wpadł w tarapaty...

Malachitowe ślepia długowłosego kota spoczęły na wrzecionowatym słupie jasnego ognia unoszącego się kilka stup nad śniegiem w bliskiej odległości. W ślepiach tych zawarte było pytanie i konsternacja. Słup zajaśniał i zadrżał, a po chwili Anioł przyjął znośniejszą dla kocich oczu formę.
- Łatwiej Ci się rozmawia z istotą, która choć trochę przypomina Twoich, co? - Zaśmiał się lekko ironicznie i dodał już ciszej – Albo chociaż ludzi.
- To od Ciebie zależy jaką postać przyjmiesz, dla mnie nie ma znaczenia Twój wizerunek. - Odparł Karan Raka skupiony na przedmiocie lekko zagłębionym w białym puchu.
- Niech będzie, że nie deprymuje was nasza bezcielesna forma... co my tu mamy?
Wyciągnął idealnie uformowaną dłoń przed siebie i niewielki fragment czegoś co mogło wyglądać na linę, uniósł się w powietrze i zawisł na wysokości oczu Anioła. Ten przyglądał mu się chwilę i chociaż od momentu kiedy śnieg odsłonił misterną strukturę materiału – zarówno tę fizyczną jak i magiczną – nie miał pewności co do tego z czym mają do czynienia.
Rozszerzone paniką źrenice kota powiedziały u, że towarzysz też już rozpoznał znalezisko.
Nic tu po mnie przyjacielu – Głos Anioła przestał być ironiczny.
- Rozumiem, że w tej sytuacji Twoje możliwości są niewystarczające.
- Nie kotku. Ty musisz pogadać ze swoim panem, a ja powinienem zawiadomić Azraela.
- Nie rozumiem co nam da informowanie Odyna, on teraz...
- Thora musisz powiadomić, nie Odyna. Odym jest starym i zaślepionym głupcem opitym miodem i oplecionym nagimi kończynami kochanek – Uniósł się Anioł. - Thor powinien wiedzieć co porabia tatuś naszej zguby.
Karan Raka zignorował obelgę pod adresem władcy Azgardu, zdążył przywyknąć do ciężkostrawnego podejścia Aniołów do starszych wiar. Ale przyznawał mu poniekąd rację – Odym się nie nadawał już do walki. Lecz jego syn to co innego. Tak, powinien jak najszybciej poinformować Thora o tym co znaleźli.
Po za tym, przyjacielu, Twój Pan z wiernym młotem nie przepada za nami a moja pozycja nie jest na tyle wysoka by ten nieokrzesany prostak czuł respekt. Jednak na Pana śmierci nie śmie podnieść tego swojego młotka.
- A sądziłem, że to z powodu, iż nasza „zguba” właśnie z krainą śmierci ma wiele wspólnego.
- To też. Ale głównie dla tego, że Nie lubią nas u Twoich.
Co by nie mówić to była to prawda. Nie zdążył się odezwać gdy Anioł znikł, a wraz z nim odnaleziony przez nich fragment materiału świadczący o ogromnym prawdopodobieństwie nadejścia końca świata. Tak, ten skrawek świadczył o tym iż zbliża się RAGNAROK.

3 komentarze:

  1. lubię to! ;-)))) pozdrawiam słonecznie Marysiu:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mroczne dla mnie, to jakaś fantastyka? Ale Luna talent pisarski masz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O rety :3 ciekawe co to będzie? kotek? myszka?

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli podoba Ci się co piszę, lubisz spędzać czas przy moim blogu, daj mi o tym znać komentując. Dziękuję z całego serca.