Jak uratować 100 kotów - wysterylizuj jednego

niedziela, 9 listopada 2014

Creative blog tour

Hej, hej kochani.
Dziś będzie inaczej gdyż otrzymałam zaproszenie do zabawy "creative blog tour" od Kasi z bloga nicikal.blogspot.com.
Kasia to niezwykła osoba o pogodnej naturze, wspaniale radząca sobie za pomocą haftu z nudnymi bądź przypalonymi żelazkiem spodniami czy z niedokończoną serwetką po cioci. Ma świetne pomysły i pięknie je realizuje. Jest głodna nowych wyzwań i tworzy wspaniałe rzeczy, uszczęśliwia nimi swoim bliskich i znajomych. Kasia już kilka lat temu osiągnęła to co mnie się udało bardzo niedawno - spokój i szczęście z dnia powszedniego oraz nie przejmowanie się wymaganiami innych, ocenami i gadaniem. Za to ją podziwiam i na prawdę gorąco polecam tym co jeszcze nie znają tej cudownej kobiety by do niej zajrzeli. 
Kasieńka wygląda tak:

Teraz odpowiem na kilka pytań, szczerze mówiąc to nawet cieszy mnie to. 
1. Nad czym obecnie pracuję?
Zatem, oczywiście, że nad Kudłatym Wikingiem, który niesystematycznie przyrasta ale jednak.
Nad moimi ptaszkami z których dwa już powstały, a trzeci powoli powstaje w bólach coś ostatnio.
Oraz nad serwetką richelieu, która na razie poszła w kąt i nie mam zdjęcia. 

2.Czym moja praca różni się od innych?
Przede wszystkim tym, że staram się, aby moje hafty były oryginalne i niepowtarzalne. Takie "moje". Nie stosuję żadnych wzorów ani schematów, nie umiem być odtwórcza, nawet kiedy się czegoś uczę. Kolory mulin też zawsze wybieram sama według swojej wizji. Mój haft przypomina malowanie - tam nie ma schematów, malujesz jak Ci w duszy gra. Każdy mój haft to osobna historia, czasem podpieram się zdjęciem, jeśli chcę jak najbardziej zbliżyć się do natury, czasem to czysta wyobraźnia. 

3. Dla czego prowadzę i pisze bloga?
Na to pytanie poniekąd odpowiedziałam kilka postów wcześniej z okazji moich pierwszych urodzin blogowych. W skrócie - Z potrzeby serca i aby nadać sens tej mojej domowej twórczości. Myślę, że podobnie jak każda z nas. I pewnie też jak większość z odrobiny ekshibicjonizmu twórczego:)

4. Jak wygląda mój proces tworzenia? 
Proces zaczyna się od pomysłu, który rodzi się spontanicznie w najdziwniejszych momentach bądź wywołany czynnikami zewnętrznymi jak to było w przypadku Wikinga. Ale większość to jednak przypadek - ot nagła myśl: "a może by tak zacząć wyszywać ptaszki"? Apetyt rośnie w miarę jedzenia - najpierw były jakieś małe formy kwiatowe a potem zachciało mi się zwierząt. 
Kiedy już wymyślę co chcę wyszyć to szukam w necie odpowiedniego zdjęcia, takiego które posłuży mi za wzór. Nanoszę szkic na materiał i zabieram się za dobór kolorów. 
I teraz zaczyna się zabawa. 

No, a teraz najmilsza część całej zabawy. Pragnę przekazać wyróżnienie i zaprosić do zabawy Weronikę - Lady Savage.
Jak sama o sobie pisze jest uśmiechnięta i zwariowana. Ja wiem na pewno, że jest bardzo dobrą i wrażliwą osóbką o wielgachnym sercu i miłości do świata. To szalenie zapracowana i równocześnie ucząca się kobietka, wyrywająca strzępy czasu na swoją pasję. Zapraszam wszystkich odwiedzających do zapoznania się z twórczością i wnętrzem Weroniki bo taka znajomość to skarb. 

Bardzo dziękuję Kasi za wyróżnienie i gorąco zapraszam Weronikę do tej miłej zabawy. 

Pozdrawiam także wszystkich odwiedzających i powitać nowe dusze na moim blogu. 

11 komentarzy:

  1. Fajnie poczyać o Tobie Marysiu jeszcze troszke więcej:)
    Na bloga na pewno zajrzę, bo nie znałam go wcześniej, a reklama przednia :)))
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję wyróżnienia!! Zerknę do Weroniki, bo jej jeszcze nie odwiedzałam. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. No i wiem coś więcej o Tobie Kobietko; moje gratulacje. Ciepluchno pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję serdecznie. To prestiżowe wyróżnienie:) Miło było więcej o Tobie poczytać.
    Zaciekawiły mnie też blogi przez Ciebie nominowanych dziewczyn. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratulacje :-)
    Podziwiam ,że to wszytsko roisz, ja bym nie umiała chyba :-)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję wyróżnienia :)
    I podziwiam pracę - dla mnie takie manualne cuda są ... nieosiągalne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam i zapraszam do Siebie po odbiór wyróżnienia :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zabaw tego typu nie lubię, ale....tuptam nogami co by zobaczyć kolejną odsłonę ptaszka z czerwonym brzuszkiem! :)))))

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajnie dowiedzieć się o Tobie nieco więcej :)
    Podziwiam cudnego Wikinga. Jeszcze tylko oczy i będzie cały.
    Zaintrygował mnie też ptaszek i ten dobór kolorów. Już nie mogę doczekać się następnych odsłon.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli podoba Ci się co piszę, lubisz spędzać czas przy moim blogu, daj mi o tym znać komentując. Dziękuję z całego serca.