Jak uratować 100 kotów - wysterylizuj jednego

wtorek, 18 listopada 2014

Stop zabijaniu zwierząt.

Kochane, wszystkie uwielbiamy zwierzęta więc mam ogromną prośbę - przeczytajcie i podpiszcie petycję.
To się musi skończyć.

  1. Produkcja futer oznacza cierpienie zwierząt.
Chociaż futra są z reguły drogie, największe koszta ponoszą zwierzęta. Lisy i norki spędzają całe życie w klatkach – norce przysługuje 0,18 m kw., a lisowi – 0,6. Jeśli lisy są dwa, mają zmieścić się na 1 m kw. powierzchni. Takie warunki powodują u zwierząt duży stres, co prowadzi do przypadków samookaleczania, kanibalizmu i chorób psychicznych. Rany na łapach i ogonach, zaropiałe oczy, zwierzęta pogrążone w apatii lub szaleńczo miotające się po klatkach to częsty widok na takich fermach.
Życie pełne cierpienia kończy równie okrutna śmierć: mechaniczne uszkodzenie mózgu, porażenie prądem, czy zatrucie spalinami to tylko niektóre spośród metod uboju dopuszczanych przez prawo.

To fragment tekstu którego całość znajduje się TU
Jest tam też z boku petycja żeby zakazać w Polsce hodowli zwierząt na futro. 

Osobiście jestem bardzo ZA.
Jeść trzeba, wiem o tym ale bez naturalnych futer i dodatków poradzimy sobie doskonale a za naszą ludzką fanaberią kryje się zbrodnia. 
Ktoś się może nie zgodzić - jego sprawa i jego sumienie. 

Zatem jeszcze raz proszę - podpiszcie. 

11 komentarzy:

  1. jestem jak-najbardziej za :) w futrach najlepiej prezentują się zwierzęta :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kupujmy futra , ale sztuczne - też są piękne :)
    Podpisane :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja droga podpisuje się dwiema rękoma i nogami hihihi
    ja od dawna popieram takie akcje od wwf ;))) I nie tylko !!!
    Trzeba na miarę możliwości pomagać chociaż tyle możemy !!!
    pozDrawiaM serdecznie i uściski kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Biedne zwierzaki. Ciężko to zrozumieć, że w takich czasach kiedy ludziom się wydaje, że są tacy mądrzy, potrafią ranić zwierzęta. Pozdrawiam i popieram :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chociaż tyle,że podpiszemy wszyscy petycję...
    I niech raz wreszcie zabrobią hodowli na futra...
    Przynajmniej u nas...

    OdpowiedzUsuń
  6. Podpisałam i u siebie tez zamieściłam prośbę.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. I ja również podpisuję się w imieniu swoim i sierściastych chłopaków.Już od dłuższego czasu wyznaję zasadę ,że im dłużej żyję i poznaję ludzi tym bardziej kocham i szanuję zwierzęta...Zabijanie dla futer to bestialstwo i przestępstwo! A ludzie,którzy noszą naturalne futra są niewiele lepsi od oprawców...
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wykonane, podpisane! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. oczywiście, że podpisujemy:-)
    zwłaszcza że to jest łatwe, bo naturalne futro to fanaberia.
    Natomiast należałoby się zastanowić nad tym, że "jeść trzeba". Nie każdy musi być od razu wege czy wegan, ale trzeba pamiętać, że ograniczając jedzenie mięsa wpływamy na losy świata (efekt cieplarniany), a przede wszystkim dobrostan zwierząt (ograniczenie chowu przemysłowego).
    Nie potrzeba wiele, nawet nie musimy podpisywać petycji, wystarczy nieco zmienić nawyki;-p
    Oczywiście zadziała tylko w skali makro, a o to najtrudniej.
    Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli podoba Ci się co piszę, lubisz spędzać czas przy moim blogu, daj mi o tym znać komentując. Dziękuję z całego serca.