niedziela, 11 stycznia 2015

"mój mikro-kosmos"

Wiele, wiele lat temu telewizja wyemitowała nietypowy film przyrodniczy pod tytułem " Makrokosmos". Bardzo podobał mi się ten film ukazujący świat przyrody pod zupełnie innym kontem, bez komentarza, a jedynie wspaniała muzyka i te niebywałe ujęcia. Do dziś pamiętam jak bardzo erotyczna wydała i się wtedy scena walki winniczków, czy przeraziłam się jaki wpływa na małe stworzenia ma zwykły deszcz. Jak te wielkie krople spadają na te małe biedronki i niszczą mrowiska. 
Na wiele lat zapomniałam o tym filmie i o tych cudach jakie pokazał po raz pierwszy szerszemu odbiorcy. Ale kilka lat temu na nowo zafascynowałam się tym co jest małe i dla nieuzbrojonego oka słabo widzialne z naszej wysokości. Postanowiłam się schylić - pochylić nad pięknem mikro-świata. 
Zastanawiałam się też nad znaczeniem słów mikro i makro. Przecież makro kojarzy nam się z czymś dużym, a mikro małym. A tu w makro pokazali małe rzeczy... Teraz wiem że makro w przypadku fotografii to po prostu odwzorowanie obrazu na kliszy skali 1:1. Jeszcze do końca nie łapię o co konkretnie chodzi tak łopatologicznie ale nie zajmowałam sobie tym swojej malej główki bo by mnie jeszcze rozbolała i co. Wolałam po prostu wprowadzić w życie to 1:1. Przynajmniej teoretycznie:)
Ostatni i pierwszy zarazem w tym sezonie atak zimy okazał się dla mnie darem z niebios. Niespotykana pogoda wywołała rewelacyjne efekty wodno- lodowe.
 Topniejący śnieg zaczął zamarzać w nocy i następnego mroźnego dnia miałam okazję uchwycić zamarznięta kroplę z bąbelkami powietrza w środku. 

Ot i sopelek.


A tu wspomniana kropelka. Nie było łatwo zrobić ostre to zdjęcie. 

Tu w szerszym nieco kadrze.

Topniejący i zamarznięty powtórnie śnieg. Wygląda jak kryształ.

Można by powiedzieć "szyszunia" ale to nie szyszka ino nie wiem do końca na pewno czy to przyszły kwiatostan czy jaka cholira. 
 Zaskoczę was - to jest gałązka:) Świerku. 

Przechodzimy do następnego gatunku - sosna pospolita. Z zamrożoną kropelką:)



Kropelek był miliony a czasu w sumie nie za wiele. 
Na tej sosence kropelek nie ma ale podobały mi się jej gwiazdkowate gałązki więc uwieczniłam. 

 A ona, poczuwszy się doceniona najwyraźniej na sąsiedniej gałązce zalśniła mi szronem w słonku.

O szron był ale o nim później. Teraz nieco botaniki iście przyziemnej. Przemoczyłam spodnie w kolanach ale warto było, przynajmniej dla mnie było warto. Po kolei: 
Meszek:)
 Widać jak niestety śnieg poddawał się promieniom słońca. Może kiedyś uda mi się uchwycić piękne płatki i ich niepowtarzalnej formie. 








A teraz trochę rogacizny - porościki.


A teraz rogacizna właściwa:) Nie jestem odkrywcza - to jakiś chrobotek ale nie wiem dokładnie który. 

 A ten ma nawet kryształka:)

Ha - czy wam też się to zdjęcie wydaje być nieco erotyczne? Czy to tylko ze mną coś nie tak?
 Z nieco innej perspektywy.

 To mi się bardzo podoba, światło ciekawe.



Trafiłam też na maleńkie grzybki, nieco w kość dostały od temperatury ale dzielnie się trzymały. Gdybym nie zalegała brzuchem na igliwiu to bym ich w życiu nie dostrzegła. Średnica kapelusza wynosiła tak na oko jakieś 4mm.
No patrzcie jak go przymrozek załamał. 
Dla podkreślenia maleńkości na dole widać złączenie sosnowych igieł. Jakby z nich wyrastał.
 A ten jest dodatkowo zatopiony w lodowym kryształku.


 Miał być na koniec szron - więc jest.






 Oraz kropelki na trawce.
I dwa suszki - bo lubię.


Bardzo dziękuję za cierpliwość i wytrwałość. 
Spokojnego tygodnia i niech ta pogoda się zdecyduje czy to styczeń, czy listopad czy kwiecień bo idzie zwariować, a ja z wiekiem coraz bardziej meteopatyczna jestem. 
Pozdrawiam i ściskam.

44 komentarze:

  1. Świetne zdjęcia makrograficzne.Podobają mi się wszystkie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niesamowite jak Ci się udało uchwycić te drobiazgi, zdjęcia są śliczne, aż nie wiem co powiedzieć. Szczególnie szron, nie widziałam go jeszcze aż tak z bliska. I te kropelki na igiełkach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kropelki zawsze były moją piętą achillesową, albo sie coś rozmywało albo światło fatalnie odbijało albo inne coś a te zamarznięte jakoś dały radę:) Fajnie że Ci się podobają. Pozdrawiam.

      Usuń
  3. ten film ze zdjęciami makro nazywa się Mikrokosmos.
    Makrokosmos to druga część, ta o ptasich wędrówkach.
    Podoba mi się zdjęcie z kroplą lodu na sośnie- jak żarówka:-) to z mchem o przejrzystych listkach (merzyk?) i pierwsze z grzybkiem.
    Uściski:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ty wiesz że masz racje, teraz sobie przypomniałam. Nie wiem jak to się stało, że zakodowałam sobie niewłaściwy tytuł... Nie będę poprawiać w treści bo tak myślałam i tak zostanie... Ciekawe, czy ktoś jeszcze zauważy mój błąd. Dzięki. Co do mchu to nie wiem jaki to a nie mam dziś mocy żeby szukać i oznaczać, może kiedyś nad tym siądę, jak się nieco lepiej będę czuła.

      Usuń
  4. Niesamowite ujęcia , z takiej perspektywy wyglądają wprost baśniowo.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, też właśnie słowo "baśniowy" przychodzi mi do głowy.

      Usuń
  5. Piękny jest mikro świat w Twoich macro ujęciach:) Mąż się doskonale spisał, widzę jak z fascynacją używasz nowego obiektywu.
    Cudny jest świat! Ten mini i ten wielki, tylko trzeba umieć to piękno dostrzec:) Ty umiesz.
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za te miłe i motywujące słowa. Zgadzam się, że mąż mój trafił doskonale. Ściskam mocno.

      Usuń
  6. Oj kochana warto było przemoczyć spodnie na kolanach dla takich ujęć:) Są absolutnie genialnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, ze warto, i nieraz jeszcze będę pewnie ryzykować, zastanawiam się jak przemóc mój lęk przed mrówkami żeby im zrobić fajne zdjęcia z życia mrowiska.

      Usuń
  7. Jesuuu, co za cudenka! Musze w koncu sprawic sobie taki obiektyw. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, jest w przyzwoitej cenie jak na tę jakość i półkę.

      Usuń
  8. Zdjęcia niesamowite chylę czoła :) Pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, cieszę się bardzo z miłych opinii. Przyroda jest wspaniała w swej nieskomplikowanej a zarazem bardzo skomplikowanej naturze.

      Usuń
  9. Kolejna wspaniała porcja zdjęć :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świat w skali mikro jest taki ciekawy, inny i wyjątkowy...dziękuję, że podzieliłaś się nim z innymi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma sprawy, jeszcze będę go odkrywać na pewno, nie zmarnuję tym razem tej możliwości. Pozdrawiam.

      Usuń
  11. Świetne foto jak widać dobry obiektyw i dobry fotograf= dobre fotki:)podoba mi sie ten grzybek i szron.Pieknie je pokazałaś:)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szron jeszcze mam ale to na osobny pokaz, jak już zapomnimy o zimnie za oknem:) Obiektyw rewelacja jak na moje możliwości finansowe.

      Usuń
  12. Mario, jestem zachwycona Twoimi zdjęciami - każdym! Muszę odkurzyć mój obiektyw.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. Odkurzaj, odkurzaj, polecam jak najbardziej, to takie relaksujące, podniecające i jest kontakt z przyrodą i człowiek inaczej na świat zaczyna patrzeć. Potem się gołym okiem dostrzega piękno wszędzie gdzie się objawia.

      Usuń
  13. Przepiękne! Masz talent i oko dobre, cudne zdjęcia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy talent to odpowiednie słowo, na pewno wyobraźnię i chęć ale bardzo dziękuję.

      Usuń
  14. Śliczne makro. Ten sopelek cudny:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Rozumiem Cię doskonale! Sama, gdy byłam mała, fascynowałam się przyrodą(teraz zresztą też) i archeologią. Oglądałam każdy film/program o tej tematyce. Film o którym piszesz również, tylko mała poprawka - to był "Mikrokosmos", bodajże dzień z życia mieszkańców łąki.
    Zdjęcia wyjątkowe! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak już Megi mi uświadomiła moją małą pomyłkę. Ja do tej pory oglądam głównie programy przyrodnicze.

      Usuń
  16. Marysiu moja !!!! zawsze pokazywałaś cuda i do tego się już powoli przyzwyczajałam, ale dzisiaj......zatkało mnie na amen - JESTEŚ NIESAMOWITA!!!
    dziękuję Ci za te piękno i erotykę i wszystko... pozdrawiam cieplutko :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoje słowa mnie normalnie przytkały. Nawet nie wiesz jak miło jest nie tylko czytać że ładne foty ale przede wszystkim iść robić nowe i je publikować. Dziękuję Ci za ten doping i dobrą energię. Pozdrawiam.

      Usuń
  17. Potwierdzam to, co napisałam w komentarzu pod porzednim postem - RÓB ZDJĘCIA! Chyba staję się fanką Twoich zdjęć - są niesamowite. Moja córka kiedyś miała taki zapał ale teraz brakuje Jej czasu. Poza tym, Ona tak pięknie nie potrafi opisywać przyrody :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i właśnie dla takich słów warto się pomoczyć, zmarznąć i podrapać w krzakach. Dziękuję Ci kochana za te słowa, są bardzo budujące. Pozdrawiam.

      Usuń
  18. Ciekawe zdjęcia :) Och, pogoda strasznie zmienna, czekam na normalną zimę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie pogoda dziś złamała - migrenę mam taka jak mi się od 4 lat nie trafiła.

      Usuń
  19. Oka oderwać nie mogę- przepiękne.

    OdpowiedzUsuń
  20. Też byłam zafascynowana "Mikrokosmosem" i "Makrokosmosem", to filmy do których wracam z radością. Dodatkowo wrażenie robi wspaniała muzyka:) Twoje makro jest wspaniałe. Zazdroszczę aparatu :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetnie wykorzystujesz swój aparat, Twoje zdjęcia makro są wspaniałe. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Lubie zdjęcia z kropelkami :-) ładnie Ci wychodzą :-) tyle na nich zielonego , że zupełnie nie jak w zimie :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. Jerunku, ale piękne O.O napatrzeć się nie mogę.

    OdpowiedzUsuń
  24. Wszystkie achy i ochy były. Ja jestem po prostu zauroczona i też bym się czołgała i gotowała byłabym przemoknąć, aby je zrobić. Gratuluję.

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli podoba Ci się co piszę, lubisz spędzać czas przy moim blogu, daj mi o tym znać komentując. Dziękuję z całego serca.