Jak uratować 100 kotów - wysterylizuj jednego

środa, 11 marca 2015

Oto ja - po raz drugi:)

Witajcie kochani. 
Lubię pisać, kto odwiedza mojego bloga dłużej to doskonale to wie. Od zawsze lubiłam przelewać myśli na papier, a obecnie na komputer. Jest to moim pewnym sposobem na niezwariowanie w tym pokręconym świecie - taki wentyl bezpieczeństwa. Zdaję sobie też sprawę, że nie każdy czyta te moje wypociny, to normalne. Są ludzie, którzy w ogóle nie lubią nic czytać, są tacy co nie mają czasu i jeszcze tacy co lubią i czas może mają ale im się akurat ie chce. Nie zmienia to faktu, że jak tylko mnie najdzie wena na skreślenie kilku słów to wolę okrasić moje foty jakimś czasem niemal książkowym opisem bo subiektywnie tak mi się bardziej podoba. Zwłaszcza jeśli zdjęcia są świeże i mam w głowie wszystko co z nimi związane.
A nie oszukujmy się piszący ma świadomość, że niewielkie grono go czyta bo z oglądanie to inna sprawa, a i podczas czytania komentarzy da się wyczuć że tekst nie został przeczytany. Ale doceniam każde słowo o ile jest szczere i nie złośliwe. 
W życiu realnym jestem na trudnej drodze przemiany wewnętrznej. Postanowiłam zrobić coś mega trudnego - zaprzestać plotkowania i oceniania ludzi. 
I powiem wam jedno - jest to trudne, bo tak na prawdę z większością znajomych chwiowo nie mam o czym pogadać. No jest jeszcze problem rozgraniczenia tego co nazywamy "plotkowaniem". Na początek konie z przeżywaniem tego co u wspólnych znajomych. Same suche fakty i żadnego komentowania. Myślę że to dobry krok.
Tyle tytułem wstępu:)
Mąż mój jedyny i wspaniały podjął się ostatnio prac nad odzyskiwaniem utraconych danych z padniętego dysku, a było tego sporo, zwłaszcza zdjęć. 
Znalazło się tam kilka takich, które przedstawiały mnie i były przeze mnie zaakceptowane. A ponieważ wszystkie są sprzed czasu mojej przemiany wewnętrznej, znaczy robione kilka lat temu (od 5 do 3) to z sentymentem sobie kilka wybrałam. 
Autorem jest ukochany, jeszcze wtedy nie mąż albo młody już mąż. 
Dla zainteresowanych - kilka moich fotek. 

Ja- na sesji parkowej jesiennej 1 listopada 2010.
Po zrobieniu tych zdjęć mojego ukochanego złapała rwa kulszowa. 

A tu w lesie - wersja bez tapety:)

Wrocławski park miejski - trzy lata temu.
 W dziczy na ogrodzie - 3 lata temu.


Ta sama jesienna sesja co na pierwszym zdjęciu.
 Z Luną kilka lat temu. Nie była zachwycona - nie lubiła pozować.

 Ach jakby człowiek tak ładnie na co dzień wyglądał... Nieco mi się tęskni za długimi kudłami, bo przed świętami ścięłam ale wygoda jaką mam teraz z moją malutką kiteczką jest ogromna.
Miło tak popatrzeć czasem i pomyśleć - było się młodym i ... niech będzie... pięknym. Cóż potem przychodzi refleksja - kobieto to było trzy lata temu! A ty jak do zdjęć z przed dwudziestu lat gadasz. Ale fakt, że czuję się jakbym patrzyła na inną siebie.
Na dziewczynę która się wiecznie skrywała za kaskadą włosów, za mocnym makijażem i wyzywającymi nieraz strojami. Zakompleksione i niepewne siebie toto było. 
A teraz wszystkie gorsety na najwyższej półce, szpilki podziwiam tylko na wystawach. Ok, makijaż został może nie tak wyzywający ale noszę na co dzień grube okulary i jak nie mam pomalowanych oczy to ich nie widać wcale. Na tych fotach to jest czas soczewek - oczy mi się zbuntowały i przestałam nosić. Może wrócę kiedyś bo wygoda, zwłaszcza przy ostrym słońcu.
Dobra koniec tego gadania. Zaśniecie i zaślinicie sobie laptopy i klawiatury...

34 komentarze:

  1. Ja jestem hetero, wiec nie bede slinic sie na Twoj widok, zeby byla jasnosc. :))) Ale jestem tez estetka i kazde piekno mnie zachwyca, w okularach czy bez, z make upem lub au naturell. Wlosow zaiste szkoda, bo piekne byly, ale moga odrosnac, wiec nic straconego bezpowrotnie.
    Smarkata jestes, a piszesz jak babcia po przejsciach. Glowa do gory i uzywaj pokis mloda! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację , to samo pomyślałam ,że taka młoda a pisze tak jakby przeżyła conajmniej sto lat :-)))
      Śliczna z Ciebie dziewczyna i ciesz się tym i swoją młodością :-)

      Usuń
    2. Kochane kobity, nie sądziłam, że piszę jak starowinka ale przyznam, że patrząc na te foty ( nie mam tu na myśli wieku czy wyglądu) to czuję że to inna osoba. Przez ostatnie lata zaszła we mnie ogromna zmiana wewnętrzna, nie bez pomocy specjalistów oczywiście. A z tym ślinieniem to miałam na myśli że jak człowiek śpi to mu się czasem ulewa:)

      Usuń
  2. NOOOO inaczej sobie Ciebie wyobrażałam. a TU proszę piękna kobieta ....z kompleksami ja ja!! Marysiu obie mamy pokichane w głowie, haha ale nam to minie...zobaczysz.

    Pamiętaj, że czekam....na spotkanie... teraz już musisz dać radę - wiosna idzie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj muszę dać, muszę tylko kiedy? A pokichane mamy, zapewne ale kto nie ma?

      Usuń
  3. Śliczna byłaś i z pewnością jesteś, bo skoro tylko długość włosów się zmieniła i ostrość makijażu (też jestem zwolenniczką minimalizmu) :) Zdjęcia jesienne są najlepsze...takie klimatyczne. Ja swoich zdjęć nie cierpię, głownie uciekam przed aparatem...taki dziwoląg jestem ;) Co do plotkowania to praktycznie zmora nas wszystkich...też bym chciała to zmienić, ale ciężko się powstrzymać, choć pewnie warto, bo nasze życie było by mnie jadowite...Trzymam kciuki żeby Tobie się udało!
    p.s. Zawsze czytam to co piszesz, bo piszesz w ciekawy sposób :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że uważasz iż piszę ciekawie. A z tym plotkowaniem to faktycznie zmora jakaś bo ok, można wymienić poglądy na czyjś temat "nie pasuje jej ta nowa fryzura" albo " Za młoda ta jego dziewczyna, o czym oni rozmawiają?" cóż, zapewne jak on ma 35 lat a ona 22 to mało rozmawiają:) Ale na tym się nie kończy, zaczynają się często jadowite komentarze albo układanie życia innym. Czasami człowiek się zapędza.

      Usuń
    2. Niestety...chyba warto o tym pomyśleć i starać się hamować. W końcu nikt nie jest idealny.

      Usuń
  4. Miło Cię zobaczyć:) Zdjęcia jesienne są śliczne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i fajnie że piszesz oraz jesteś. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  5. Hej Marysiu :)
    Piękną kobietą byłaś i jesteś :) Kompleksy to chyba zmora każdej z nas. Dla jednej większe, dla innej mniejsze, ale każda ma jakieś ale co do siebie. Trzeba się tylko nauczyć żyć sama ze sobą i będzie oki.
    Plotkowanie i komentowanie... czy ja wiem? Nie da się przejść obok wszystkiego i wszystkich bez odbierania własnymi odczuciami. Ani jedno, ani drugie nie musi być złe czy złośliwe. Reakcja wyzwala reakcję, to normalne.
    I pomyśl, zdjęcia robione są, jak sama piszesz 5 lat temu, nie 55 ;)
    Miłego dnia :))))))))))))))0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, z jakichś tam badań wynika, że 95 % kobiet uważa się za dalekie od ideału (a co to w ogóle jest) a chyba ok 60% twierdzi że jest brzydkie. Masakra... Ja nie twierdzę że jestem brzydka - nawet uważam że niczego sobie ze mnie babeczka ale kilka lat temu do był dramat. Na terapii mówiłam, że nienawidzę siebie, że jestem swoim najgorszym wrogie i dla tego się okaleczałam i robiłam różne głupoty. Pięć lat mi zajęło nauczenie się akceptować i w końcu pokochać siebie taką jaką jestem i się staję.
      Codziennie w oczach mężczyzny mojego życia widzę miłość i zachwyt i to mi daje siłę i energię to życia i oddychania pełną piersią.
      Tobie również miłego dnia moja roga.

      Usuń
  6. Właśnie miałam napisać, co za piękny, lśniący włos! a tu czytam, ze ścięłaś :)
    Ale się nie dziwię, ja sama po urodzeniu Piotrusia z takich do pasa ściachałam na krótko, 2 warkocze oddając do fundacji Rak&ROll i chwalę wygodę ponad efektywniejszy look :)
    Patrząc na Twoją mordkę- czy z długimi czy z krótkimi włosami- bez znaczenia. Jak ktoś jest ładny to mu we wszystkim ładnie! :) Ot co!
    P.S. Malusia ploteczka czasami nie zaszkodzi, inaczej człowiek by się udusił ;) Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dziękuję za tę "mordkę" lubię to określenie bo mi się kojarzy z kocią mordką. A fakt, że włosy teraz prostsze w pielęgnacji, nie schną pól dnia, nie trzeba prać z namaczaniem i czeszą się łatwiej. Nie przycinam sobie wszystkim co tylko się nadarzy. W kitkę zepnę owszem ale nie majta mi się gdzie popadnie.
      Ściskam.

      Usuń
  7. Śliczna byłaś i śliczna jesteś, a przede wszystkim młoda.
    Ja też patrzę na swoje zdjęcia z rozrzewnieniem długie włosy, smukła sylwetka, szpilki...
    ale to było dawno nie 3 - 5 lat temu tylko 20?
    Zaakceptowałam siebie taką jaką jestem - czas ucieka nie tylko mnie.
    Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, czas nikogo nie szczędzi. Ja staram się łapać każdą chwilę bo każda jest cenna.

      Usuń
  8. Dobrze, że odzyskane są zdjęcia z padniętego dysku. Ty mogłaś sobie je przypomnieć, a ja popatrzeć na piękną kobietę i śliczne zdjęcia. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję bardzo, miło mi. Też się cieszę z odzyskanych zdjęć bo były tam te z naszego ślubu.

      Usuń
  9. A ja zawsze czytam wszystko, tylko nie zawsze mam czas, by napisać. Wiesz, jak się ma ponad 160 blogów w obserwowanych, to codziennie jest całkiem sporo postów do przeczytania, a gdzie tu jeszcze każdemu coś skrobnąć... Co do plotkowania - ogólnie bardzo nie lubię, ale przyznaję, że też czasem mi się zdarza :(
    Zdjęcia przecudne, a i modelka niczego sobie ;) Dobrze, że udało się je odzyskać :) A włosy - ach... Też kiedyś miałam długie, do pasa mi sięgały. Po urodzeniu pierwszego dziecka postawiłam jednak na wygodę i z każdą wizytą u fryzjera stawały się coraz krótsze i krótsze, teraz jak sięgają do uszu to już mi zaczynają przeszkadzać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie... każdy chciałby mieć jak najwięcej obserwatorów, i zaglądać na wszystkie blogi ale czasem się nie da. I co w tedy? Ale sądzę, że to temat i zagadnienie na osobny post i osobną dyskusję.

      Usuń
  10. Kiedyś usłyszałam, że nie ma brzydkich kobiet tylko wina brak - to taki żarcik :) Każda z Nas ma zapewne jakieś kompleksy i wady, które jej przeszkadzają; podobno można to zmienić albo zaakceptować. Ja wybrałam to drugie i mojemu otoczeniu to pasuje. Każda z Nas jest piękna - jest tyle rodzi piękna - pogadaj ze Swoim Mężem :) Zdjęcia są śliczne, szczególnie to z Luną! Cieplutko pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, czasami to bardzo tego wina brak:) Ale masz rację, nie to ładne co się nazywa lecz co się komu podoba.

      Usuń
  11. Mój mąż zawsze mówi, że jak kobieta sobie nie pogada, to jej wątroba zgnije. Coś w tym jest, kobieta jest stworzona do długich rozmów, do małych ploteczek. Trzeba tylko pamiętać, aby plotkami nikomu nie zrobić krzywdy. Ale jak z przyjaciółką, obgada się, że "ta przytyła", a "tamta ma paskudnie ufarbowane włosy", to nic złego się nie stanie. Więc żeby mieć zdrową wątrobę, trochę poplotkujmy :)
    Zdjęcia są urocze, a modelka na zdjęciach prześliczna. Tak w ogóle to bardzo mi miło zobaczyć Ciebie Marysiu. Masz śliczne, ciepłe oczy i uroczy a jednocześnie tajemniczy uśmiech. Kompleksy to każda z nas ma, ale jak powiedziała Efka, trzeba nauczyć się z nimi żyć i je oswoić. Wiem, że to trudne, bo ja sama nie mogę się z tym uporać i jeszcze do kompleksów dochodzi brak pewności siebie, ale uczę się i to jest nasza praca domowa. Oswajamy nasze kompleksy.
    Ale się rozgadałam, no bo... lubię gadać :))))
    Pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś mi to nie przeszkadzało ale teraz o nadwadze czyjejś bym nie wspomniała a o włosach bym powiedziała raczej "Niezbyt twarzowy kolor włosów". Tak czuję ale czasem aż mnie język świerzbi tak mnie coś razi czy gorszy. Ale staram się, bo sama nie lubię jak o mnie się mówi.

      Usuń
  12. Muszę przyznać że rzeczywiście często odstraszają mnie długie posty, ale staram się czytać. Jesteś młodą wspaniałą dziewczyną, masz kochającego męża, rodziców, to bardzo dużo. Wiem, że często dopadają nas depresje, wszystko widzimy w szarych barwach, ale trzeba z tym walczyć. Wystarczy rozejrzeć się wokół, ile biedy, niesprawiedliwości, a przede wszystkim chorób jest na świecie. Powiem Ci że życie zawsze dawało mi w kość, że wiele razy załamywałam się i mówiłam - nie dam rady, ale zawsze podnosiłam się jak fenix z popiołów i walczyłam dalej, twardsza i bogatsza o nowe doświadczenia. Gdybym miała talent pisarski mogłabym o swoim życiu napisać książkę;)
    Nie znoszę plotek, nigdy nie oceniam ludzi, bo po co? czy ja jestem idealna by innych oceniać?! Poza tym to piękne że każdy jest inny. Jak nudny byłby świat gdyby żyły na nim same ideały!
    Marysiu, głowa do góry, ciesz się tym co masz, bo zawsze może być gorzej.
    Pozdrawiam cieplutko:) Trzymaj się:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie przeczytałabym tę książkę i może nauczyła się czegoś od mądrzejszej i bardziej doświadczonej.

      Usuń
  13. Taka młodziutka jesteś :)) Wiesz coś w tym jest, o czym piszesz. Sama staram się pisać krótko, bo wydaje mi się, że nie wszyscy lubią czytać. Osobiście należę do czytaczy, nieraz hurtem zamieszczam komentarze, zwłaszcza jak dorwę się bloga, na którym dawno byłam :)) Bardzo lubię wiedzieć co u Dziewczyn i Chłopaków w trawie piszczy. Wszystkie zdjęcia ładne. Najbardziej przypadła mi do gustu sesja jesienna, Jest taka nostalgiczna i tajemnicza:) Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ludziom się nie chce instrukcji obsługi pralki przeczytać (a to nie tania sprawa) a co dopiero wypociny kogoś obcego... Ale niestety piszemy głównie dla siebie i fajnie jak ktoś chociaż przeleci wzrokiem po tekście i zechce coś napisać. Jest kontakt jakiś. Takie czasy. Więcej wiem co u znajomych z bloga niż u przyjaciół ze szkolnej ławy.

      Usuń
  14. Dobrze jest być świadomym swoich niedoskonałości i pracować nad nimi. Powodzenia w dalszej metamorfozie!
    A zdjęcia ładne, dobrze Ci w kolorach jesieni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważam za swój największy sukces to że przyznałam się do problemów i zaczęłam świadomie nad nimi pracować.

      Usuń
  15. Ja zawsze najpierw oglądam - na to zawsze muszę mieć czas... a jak już mam więcej to wracam i czytam... tak już mam, że nie komentuję jak nie przeczytam, bo to trochę takie nieuczciwe moim zdaniem.... chyba, że komentarz dotyczy tylko i wyłącznie zawartości zdjęciowej....
    Dobrze Cię zobaczyć... piękne zdjęcia, w oczach wiele widać... i to się na pewno u Ciebie nie zmieni...
    pozdrawiam cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Basiu. Tak to jest kiedy się nie ma czasu na wszystko.

      Usuń
  16. Świetna sesja zdjęciowa-wyglądasz jak modelka na tych fotkach i tak naturalnie,choć na niektórych fotkach mam wrażenie jakbyś była gdzieś daleko myślami:)ot taka moja interpretacja.Ludzie się zmieniają czy to z wyglądu czy duchowo-każda osoba jest inna i co innego od życia oczekuje.Nie ma ludzi idealnych a inni zawsze znajdą wadę:)ja przestałam zwracać uwagę na ludzi i to co o mnie myślą-jestem sobą i nie mam zamiaru niczego nikomu udowadniać-tego się nauczyłam w ostatnim czasie:)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękne zdjęcia :), mnie się najbardziej podoba tam gdzie są te niebieskie kwiatuszki. Wspieram w postanowieniu ;) i wierzę, że Ci się uda. Ja nie lubię plotkować, ale zdarzyło mi się, przeważnie wtedy gdy jestem szarpana silnymi emocjami, jak gniew, złość i żal. No a co do stroju, to człowiek pod tym względem się zmienia strasznie. Ja w życiu nie pomyślałabym że założę dresy! A teraz będąc w ciąży to najwygodniejszy strój :3

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli podoba Ci się co piszę, lubisz spędzać czas przy moim blogu, daj mi o tym znać komentując. Dziękuję z całego serca.