Jak uratować 100 kotów - wysterylizuj jednego

piątek, 3 kwietnia 2015

Kocie opowieści - Kolejny zabieg Księżniczni Piratów

 Witam. 
Proszę przeczytajcie post do końca albo i samą końcówkę najpierw.
 
Za oknem śnieg na dachach, wiatr i zima pełną gębą. Mnie łamie w kościach i tak boli głowa że ledwo funkcjonuję. Skandal. 
Zatem jakoś nie płaczę, że mój wyjazd na święta będzie jedynie kilkugodzinną wizytą, a nie wypadem na całe trzy dni. A przyczyną takiego obrotu spraw jest mój mały szpitalik domowy.
Zatem wieści z frontu. 
W Środę Keirunia nasza malutka (nadal 3,3kg) Została poddana operacji na oczodole. Wcześniejsze USG wykazało, że jest tam kawałek pominiętej gałki ocznej. No jak ona miała to robione po raz pierwszy to była półżywym maleńkim kociakiem i chyba nie było to łatwe kiedy ogromna infekcja wywaliła jej oko i wszystko było zapewne zababrane ropą. 
No ale faktycznie okazało się po otwarciu, że jest tam kawałek gałki ocznej z jakimś tam ciałem żęskowatym, które to ciało produkowało wydzielinę. Wierzę, że teraz już wszystko będzie jak najlepiej. 
Maleństwo dość szybko się wybudziło z narkozy bo po dwóch godzinach już zaczęła się ruszać. U Ciapka po czterech nie było śladu wybudzania.
Nie wygląda to za pięknie. 
 Tu już się przebudza i chce koniecznie iść.
 Musiałam ją powstrzymywać bo "ona idzie"

 Uspokoiła się na jakiś czas jak ją przeniosłam na kanapę obok siebie i głaskałam co chwila.
To co jej wystaje to sączek, który mam dziś wyciągnąć. 
Siedziałam przy niej i patrzyłam czy śpi, nie zjadłam kolacji bo nie chciałam zostawić jej samej żeby nie spadła nie zrobiła sobie czegoś. No ale do ubikacji musiałam iść i już. Sprawdziłam czy śpi i szybko do kibelka. Nie skończyłam jeszcze, a tu patrze kicia zapitala po przedpokoju i to już bez kołnierza.... No niech to wszystko !!!! Wkurzyłam się. 
No ale co zrobić, wyczaiła kiedy ją zostawiłam i skorzystała z pierwszej lepszej okazji, żeby kołnierz zdjąć. Założyć sobie nie da, nie ma takiej opcji, zwłaszcza, że byłam w domu sama i nikt by mi jej nie przytrzymał. 
Postanowiłam jej zaufać, że nie zrobi sobie nic głupiego i faktycznie nie zrobiła. Druga doba a sączek jest na miejscu. Kicia gania jakby nigdy na operacji nie była i czuje się dobrze. Dostaje leki przeciwbólowe i jeszcze jakieś inne.
A mój drugi pacjent - Król Ciapciosław grzecznie i cierpliwie pozwala sobie zakrapiać oczko i powiem wam - jest postęp. Ogromny. Oko wygląda już dużo lepiej, ładnie znika mu to paskudztwo które mu się tam zrobiło. Jednak co specjalista to specjalista. Nie żałuję ani złotówki które zostawiłam u okulisty kociego i w aptece. 
A jeśli już mowa o złotówkach to...
Kochani, na łamach tego bloga publicznie pragnę z całego serca w imieniu swoim własnym i moich futer podziękować, ogromnie podziękować za finansowe wsparcie ze SKARPETY.
SKARPETA  to fundusz zapomogowy założony przez Gosiankę z bloga "Za moimi drzwiami" oraz Hanę z "Dzika kura w pastelowym kurniku" na rzecz potrzebujących zwierząt.
Dziewczyny uznały, że moje zwierzęta są potrzebujące i... normalnie łzy mi się zakręciły wczoraj jak odkryłam tę pomoc na swoim koncie. To ogromne wsparcie dla mojej psychiki, że jakby co (oby nie) to mam jeszcze i nie muszę męża prosić. Oczywiście że by dał ale mamy taki układ, że on leczy i karmi auto, a ja koty:) Po za tym to ma swoje własne spore wydatki w tym czasie.
SKARPETA To wspaniała sprawa. Jednoczy wszystkich zwierzolubnych i pomaga tym którzy tej pomocy potrzebują, nie są to zawrotne sumy, ale akurat takie by nie "zatonąć" by wiedzieć że jest światełko w tunelu. Wspieram SKARPETĘ kiedy i jak mogę ale w tym miesiącu to ona wsparła mnie i za to...
 
OGROMNE DZIĘKI DZIEWCZYNY. 
 
Cóż mogę więcej dodać... 
Wiara w ludzi do mnie wróciła w ostatnich miesiącach i łatwiej mi patrzeć w przyszłość. 

Na koniec - Święta za pasem i chociaż sama zbyt świąteczna nie jestem to Wam wszystkim życzę abyście w ten czas odpoczęli od codzienności i mocniej pokochali siebie, bo to pozwoli kochać innych.

30 komentarzy:

  1. Skarpeta to potega! Niejedno nasze futro, wlacznie z moim, zdolalo sie o jej potedze przekonac.
    Teraz juz tylko trzymamy kciuki za rychle wyzdrowienie. ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację Skarpeta to potęga. Dobro idące na nią to potęga i niech ta potęga trwa. Dziś mała czuje się nadal dobrze, wczoraj wyjęty sączek, jeszcze trochę krwi popłynęło ale wygląda to wszystko na prawdę ładnie.

      Usuń
  2. Cudownie, że możesz liczyć na pomoc finansową, bo jak czytam wszystkie posty to faktycznie sporo musisz wydawać na leczenie kociaków. Bardzo się cieszę, że Keira i Ciapek maja się w końcu lepiej...oby szybko wyzdrowieli, a Ty żebyś w końcu mogła odsapnąć :) Zdrówka Ci życzę...nie daj się lichu ;) Wesołych Świąt mimo wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, że to wspaniałe, iż mogę liczyć na takie wsparcie, nawet jeśli o nie nie proszę. Dobro samo do mnie przyszło i uśmiechnęło się do moich kotków. Wdzięczna jestem bardzo za nie i wiem, że nie zostanie zmarnowane.
      Tobie również spokojnych i radosnych Świąt.

      Usuń
  3. Pogłaszcz swoje kotki od nas, niech malutkiej to oczko jak najlepiej się goi :)
    Życzę Ci zdrowych, pogodnych i bez trosk Świąt, abyś mogła odpocząć i z nowymi siłami przystąpić do dalszego działania :)
    Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kotki pogłaskane i wymiziane. Bardzo dziękuję za te miłe słowa. Tobie również Świąt pełnych uśmiechu i spokoju.

      Usuń
  4. Kochana bidulka Keira - mam nadzieję, że na tym zakończy się jej droga przez mękę.
    Luna, to tacy ludzie jak Ty przywracają nadzieję i krzepią. Skarpeta to tylko narzędzie. Dzięki Tobie, dzięki Wam fantastyczne, ale tylko narzędzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A żebyś wiedziała, że marzę o tym aby to już był koniec i jedyne wizyty u weta to coroczne pobieranie krwi. Tak, Skarpeta to narzędzie, ale jakże potężne, bo czy większą moc ma miecz czy zapałka nawet w rękach wielkiego mistrza.
      Kochana, Spokojnego czasu Świątecznego, niech w Kurniku zapanuje radośc i miłośc.

      Usuń
  5. Marysiu, wspaniałe wiadomości, wszystkie :) Oczka zdrowe (no, prawie) debetu nie ma i ludzi dobrych wkoło moc :)
    Życzę Ci na święta nadal, samych dobrych dni i ludzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ci ludzie dobrzy dookoła sprawiają, że życie lżejsze się wydaje.

      Usuń
  6. Spokojnych Świąt Ci życzę, dużo zdrowia i słońca!
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i wzajemnie. Również pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  7. Szpitala na święta współczuję , ale dobrze że kotki zdrowieją :-)
    Spokojnych , Zdrowych i Słonecznych Świąt !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdrowieją w oczach, w przenośni i dosłownie:)

      Usuń
  8. Najważniejsze, że kotku już po zabiegach i mają się dobrze. Pomoc ze SKARPETY bardzo miła i cenna. Słonecznych dni życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomoc Skarpety jest bezcenna. Tobie również spokojnych i rodzinnych Świąt.

      Usuń
  9. Zdrowia dla Ciebie i kociaków.
    Fajnie że są takie Hany ,Gosianki i inne zwierzolubne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo fajnie że są, super że są i że robią to co robią. Niechaj robią do końca świata i dłużej jak mawia inny fajny gościu.

      Usuń
  10. Jakie to biedactwo! Niech sie skończą te wszystkie kłopoty! Na Skarpetę zawsze możesz liczyć, zresztą i ona na Ciebie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze raz bardzo wam dziękuję. Skarpeta moze na mnie liczyć zawsze gdy tylko będę zdolna do pomocy, a myślę, że teraz już będzie wszystko ok.

      Usuń
  11. Skarpeta to wspaniała inicjatywa! cieszę się, że Twój zwierzyniec dostał fachową pomoc w postaci lekarzy, zabiegów i "zapomogi ze Skarpety" :) :)
    zdrówka życzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż mogę powiedzieć, zgadzam się. Pozdrawiam.

      Usuń
  12. Cudownie, że są takie osoby, które podejmują się inicjatyw takich jak Skarpeta! Będę musiała koniecznie zgłębić temat. Kociulce życzę mnóstwo zdrówka i żeby oczko się szybciutko goiło.
    Wesołych Świąt dla Was!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam do zapoznania się i wspierania. To wspaniali ludzie i wspaniała akcja. I Tobie wesołych i radosnych.

      Usuń
  13. Życzę zdrówka dla kociaków. Mając taką fachową opiekę, troskę i miłość jaka im dajesz, wierzę że szybko staną na nogi. Dziękuje za życzenia i Tobie życzę byś ten świąteczny czas spędziła spokojnie i pogodnie. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wierzę, iż dojdą do siebie i już będzie na prawdę dobrze.

      Usuń
  14. Marysiu, te święta to nadzieja i radość - tego właśnie Tobie życzę (Twoim bliskim również). Proszę świątecznie pogłaskać swoje futrzaki i razem z Tobą cieszę się, że Nasze otoczenie nie jest obojętne na takie sprawy. Cieplutko pozdrawiam i przesyłam buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wspaniale że są osoby na których mogłaś liczyć !!
    Życzę zdrówka dla kociaków :))
    Pozdrawiam ciepło i świątecznie :))

    OdpowiedzUsuń
  16. :) jejku ale fajnie, że są takie osoby jeszcze, takie fundacje :3 To przywraca mi wiarę w ludzi. Dużo zdrowia dla kociaków!

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli podoba Ci się co piszę, lubisz spędzać czas przy moim blogu, daj mi o tym znać komentując. Dziękuję z całego serca.