Jak uratować 100 kotów - wysterylizuj jednego

środa, 13 maja 2015

Opowieści źdźbłem i liściem pisane - "Wszystko się rozmnaża i kocha"

Witajcie po kolejnej przerwie. 
Wiosna na dobre się rozsiadła, koty grzeją się w słońcu, liście pysznią się w blasku słonecznych promieni, ptaki budują gniazda, albo już karmią młode. 
W ten weekend byłam jak zwykle w Dziczy i pierwsze co od razu rzuciło mi się w oczy to wszechobecna miłość. Wróble i szpaki obsiadły wszelkie szczeliny w dachu i jak najęte latają w te i nazad z jedzeniem dla wiecznie głodnych młodych. Jest ich kilka par. 
Ale nie robiłam im zdjęć, może dla tego, że są bardzo pospolite i już nie zwracam uwagi na nie. 
W tamtym roku pisałam o zapracowanej parze raniuszków, które z zapałem budowały gniazdo w gęstych gałęziach świerku rosnącego w rogu naszego ogrodu. W tym roku też zamieszkały na tym świerku i już dochowały się młodych. Rodzice i jedno w ubiegłorocznych młodych pracowicie przynoszą jedzenie do gniazda. 





Cały czas gdzieś je słyszałam i widziałam. Towarzyszyły mi kiedy czekałam na nornicę, kiedy pilnowałam by Nora nie uschła z tęsknoty za rodzicami, którzy pojechali do miasta na zakupy, kiedy paliłam ognisko (uwielbiam palić ognisko). 
Tak jak i Nora,która też przez cały czas kręciła się koło mnie. To towarzyski i wierny pies. Już po tygodniu czuje się zupełnie inaczej niż w pierwszych dniach. 



No a w naszym kompostowniku jak co roku gniazdo założyła samica zaskrońca. Samica siedziała na kłodach pół metra od wydrążonej norki w ugniecionej skoszonej trawie. Taka trawa fermentuje i nagrzewa się więc to świetnie nadaje się na gniazdo dla gada. 
A oto mamusia, bardzo zdeterminowana by się nie oddalać od gniazda. Jeszcze żaden wąż nie pozwolił mi się do siebie tak zbliżyć. 






 A tu portrecik pani zaskrońcowej.
W naszym blisko trzydziestoletnim jałowcu o pokroju szeroko kolumnowym zagnieździły się małe i szare, niepozorne ptaszki o bardzo płochliwej naturze. 


Za płotem karmiły się zakochane gąsiorki i nawet jeden przysiadł na naszej czereśni pozwalając złapać się w obiektyw. Co roku ta sama para gnieździ się gdzieś w krzakach nad Błoćcem. Kiedyś prezentowałam sierpniowe młode tych ptaków. 
Ale pierwszym stworem jaki mnie przywitał była śliczna rzekotka drzewna.



Na koniec jeszcze taki dziwny ach całkiem spoty stwór. Nie wiem co to za owad ale się go przestraszyłam.
Na dziś to tyle.
W komputerze mam około 30 tys zdjęć, Większość już pokazałam
ale cześć jeszcze czeka na swój czas. A tu jakoś tak nagle znów przyplątała się do mnie igła z nitką i ogromną przyjemność mi sprawia wyszywanie serwetki. Nie spieszę się, traktuję to jako relaks i coś co ma mi przynieść wytchnienie. 
Wiosna mnie raduje...
A was? Wiele z was ma przesilenie, spadek formy, u mnie też wahania ale walczę, nie poddaję się. 
Spokojnego tygodnia moi drodzy i cieszcie się słonkiem.

25 komentarzy:

  1. Już się zastanawiałam gdzie Cię wcięło ;) ale widzę, ze sporo się dzieje :) mam nadzieję, że pokażesz serwetkę, bom ciekawa jak wygląda.
    Co do wiosny i przesilenia, to jakoś o nie odczuwam...dom, dzieci, praca zawodowa, hobby...stwierdzam, ze doba za krótka żeby móc zrobić wszystko co by się chciało :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jak miło wiedzieć, że ktoś o mnie myśli i czeka, bardzo miło. Mnie przesilenie nie łapie ale jakies moje małe demony się coś ostatnio obudziły i czasem bodą rogami.

      Usuń
  2. jejku, ależ ten zaskroniec piękny...
    Szkoda, że gniazda nie pokazałaś, bo ciekawa jestem... Strach mnie oblatuje i ciekawość.
    A i zachęciłaś do szukania co to za owad, podobny do ważki, ale nie całkiem....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie bardzo było co pokazywać bo to tylko mała norka wydrążona w stercie skoszonej trawy o średnicy kciuka. A przecież nie będę rozgrzebywać bo mogłabym zaszkodzić. Staram się zawsze trzymać daleko od gniazd zwierząt i dla tego nie fotografuję piskląt bo to stresuje rodziców.

      Usuń
  3. Ależ piękne zdjęcia:) Przyroda naprawdę Cię lubi, że tak Ci się pozwala łapać w obiektyw:) Widać jaka Nora jest szczęśliwa. Cudna psina:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak nora wygrała los na loterii życia. A przyroda nie wiem czy mnie lubi, jak kocham ją i zwracam uwagę na rzeczy na które wiele innych ludzi nie zwraca uwagi nawet kiedy patrzymy na to samo.

      Usuń
  4. Boszszsz, jakie zdjęcia! Zaskrońce u mnie też się gnieżdżą, ale nigdy nie widziałam rzekotki! Zbyt dobrze się maskują może? Niewiele wiem o rzekotkach, ale zaraz się dowiem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie łatwo wypatrzeć rzekotkę, świetnie się kamufluje i jak się nie rusza to lipa - nie znajdziesz. A u mnie wysyp tych płazów w tym roku - tak jak ropuch.

      Usuń
  5. Ostatnio wracając ze wsi, Syn siedzący z przodu w samochodzie nagle krzyknął: Mama fłue (tak tak- tak z francuska) pokazując palcem na deskę rozdzielczą, miejsce gdzie znajduje się wydmuch powietrza. A tam naszym oczom ukazała się przepięknej barwy rzekotka drzewna! Dobrze, że nie ja prowadziłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ło, a co ona tam robiła? Wybrała się na wycieczkę cwaniara:)

      Usuń
    2. Aga mieliście pasażera na gapę? ;)

      Usuń
  6. Zaskroniec pięknie uchwycony-w mojej okolicy kilka lat temu też dawały się tak focić teraz ich malutko jest i wieją szybko na widok człowieka:(Raniuszki też mi się podobają a rzekotki superaśne:)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, ciekawe czemu tak znikły zaskrońce u Ciebie?

      Usuń
    2. Nie wiem,niby nic się nie zmieniło a ich brak.może tylko my odczuwamy,że wszystko jest ok a węże uważają inaczej....

      Usuń
  7. Zdjęcia cudne, podziwiam rzekotkę, od dziecka mam coś do żab :) Po Norze widać prawdziwe szczęście, cudownie wygląda w porównaniu z pierwszymi dniami :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ojej rzekotka skradła moje serce:) Zwłaszcza to zdjęcie, gdzie patrzy się prosto w obiektyw:) Jest boska:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Luna, jesusmaria! Rozmnazamy sie przez samo z (z kropka), a nie przez rz.
    Zdjecia natomiast perfekcyjne jak zawsze i prawie pozwalaja zapomniec o tej malej obsuwce ortograficznej. :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz jakie ja babole robię i jakoś bez papieru od medyka maturę zdałam. Ortografia to moja największa słabość a autokorekta mi nie pomaga.

      Usuń
  10. No i kolejna wycieczka, która bardzo mi się podoba. Wiosenne przesilenie - chyba gdzieś tam jest ale wyjątkowo w tym roku mniejsze niż zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ach, jaka cudna wiosna jest w Waszych stronach! Wszystko kipi życiem. Zdjęcia prześliczne. Raniuszek, zaskroniec i Nora zachwycające! Nora bardzo mi się podoba, ma prześliczny pyszczek i fantastyczne uszy. Cieszy mnie fakt, że już się tak zadomowiła. Miała szczęście.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zdjęcia cudne, przecudne :) Nora to prawdziwa dama. Okoliczności przyrody masz cudne, aż serce się raduje. Serdeczności posyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. fotki świetne, z zainteresowaniem obejrzałam Twoje najbliższe Królestwo, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Your bird pictures are fantastic!!! Love these little creatures as I love your dog!!!
    Happy days
    Elisabeth

    OdpowiedzUsuń
  15. Jaka piękna żabka :3 psinka coraz bardziej się zadomawia. I ptaszki, ile ptaszków :3 Rano musi być radośnie z tyloma ptaszkami

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli podoba Ci się co piszę, lubisz spędzać czas przy moim blogu, daj mi o tym znać komentując. Dziękuję z całego serca.