Jak uratować 100 kotów - wysterylizuj jednego

piątek, 19 czerwca 2015

Mój makro Swiat - maleństwa znad strumienia

Siedziałam na wale nad moim strumieniem, w którym raczej nie było wody i wsłuchiwałam się w odgłosy lasu tuż za nim. Ptaki śpiewają już mniej ambitnie niż jeszcze miesiąc temu ale nadal je słychać. Las zarósł podszytem, liście skutecznie zasłaniają widok. Ale pozostał zapach oraz wrażenia dźwiękowe. 
Przede mną rosło kila maleńkich różowych kwiatków, które ozdabiają ten wał co roku. I jak co roku nie oparłam się tej pokusie. 
   No kwiatek sam nie rósł, cały wał, niestety dość regularnie koszony przez mamę porośnięty jest trawą i chwastami, a w pewnym miejscu paprociami. Jak już napatrzyłam się na urodę kwiatuszka to wzrok mój zaczął skupiać się na życiu tętniącym wokół mnie w tej trawie. A ile tego cudu życiem zwanego było...
Wśród źdźbeł wypatrzyłam takiego ślicznego motyla. Miał ok 1 cm długości. 
 Ma fantastyczne te niebieskie oczy, z tego co pamiętam to jest jakaś zwójka chyba ale nie mam kiedy poszukać dokładnie nazwy. Zresztą to nie o nazwy i rozpoznawanie chodzi. Tylko o to, że nie odlepiłam pośladków od powierzchni, a spotkałam całe mrowie istotek. Na przykład taka muszkę siedzącą na liściu podagrycznika.
Miała może z 6 mm. 
A nieco dalej na wiechlinowych pióropuszach takie maleństwa dostrzegłam. Wiechlina to mała trawa która jest bardzo często składnikiem mieszanek trawnikowych i jej kitki mają do 15 cm wysokości. Jest to więc mała trawka. A teraz kwitnie i ma wysunięte pylniki.

Te dwa owady są wielkością podobne to pylników małej trawy. Mój obiektyw na prawdę musiał się namęczyć, żeby je złapać. Do tego nie chciały pozować, tylko cały czas łaziły. Stwór z pierwszego zdjęcia, ten z zieloną doopką miał może 3mm. 
Nagle zostałam zaatakowana przez straszną bestię. (Apropos bestii i ataków to w niedzielę siedząc w tym samym niemal miejscu byłam światkiem zbrodni. Tygrys naszego owadziego świata czyli Szerszeń królewski co lata sobie w okolicy naszego ogrody i mnie straszy z charakterystyczny buczeniem nadleciał nieopodal i zawisł nad liśćmi leszczyny. Nagle patrzę a on podlatuje do liścia i łapie jakiegoś chrząszcza albo pluskwiaka wielkości stonki ziemniaczanej i trzymając go w odnóżach oraz zabijając żuwaczkami odlatuje zapewne do gniazda. Przerażające) 
No, a wracając do okrutnego ataku na moją osobę...
Bez nóżek jakieś 2mm. Dobrze, że nie jadowity bo mogłabym nie przeżyć:) 
Oko moje wróciło do kwiatuszków, muśniętych właśnie maleńkim promykiem słońca. Jakie one kosmate...
 Czy ktoś spostrzegł, że maja lokatora?
 A obok rosła przytulia czepna i na niej taki o paskudek spacerował i szukał jedzenia. Mam wrażenie, że to nie jest osobnik dorosły. Ale mogę się mylić.


No i jeszcze taki okruszek. Przysiadł na chwilkę, a potem wyskoczył niczym pchła i tyle go widziałam. 

 Wilgotno mi się w zadnią część mojej osoby zrobiło więc przeniosłam się w bardziej nasłonecznione miejsce, a tam też ciekawie, ach nie miałam już cierpliwości do wypatrywania drobiazgu. Zaprezentowała mi się na paprociach przepięknej urody czerwona ważka.
 A na innej paproci przysiadł żeby odpocząć bzyg. Bardzo lubię te muchówki. Kiedyś poświęcę im całego posta. Pisałam o nich pracę magisterską więc mam sentyment.
 A na wierzbie spotkałam takiego małego pluskwiaczka. Ruchliwe toto strasznie. Łazi i łazie i za nic ma moje próby ładnego ujęcia.
 Na liściu nieco niżej taki o to paskudek. Śmieszny bardzo z tymi wyrostkami na odwłoku.
 Przyleciał też jeden z moich ulubionych owadów - złotook.
 A na parterze - taki przystojniak w śliczne plamki.
 Popołudniu poszliśmy na spacer nad dziki stawik powstały wiele lat temu bo ktoś z łąki wybrał piasek pod budowę i została wielka dziura - a natura zagospodarowała ją genialnie. W przybrzeżnym piasku pływały takie maleńkie (ok 2-3mm) stawonogi jakieś. To jedyne udane zdjęcie bo ten podpłynął na prawdę na płytką wodę.
 Na dziś to tyle. Następnym razem przedstawię nowy ciekawy gatunek, którego wcześniej nie miałam okazji sfotografować.
Dziękuje za wszystkie miłe słowa pod adresem moich ukochanych kotków. Antek od wczoraj dostaje coś na wyciszenie, bo poprzedni specyfik średnio pomógł i zobaczymy co to da. Tę noc przespał jak dziecko. 
Życzę spokojnego, słonecznego weekendu i dla was ... smacznego.
 

34 komentarze:

  1. Siedziałaś prawie w jednym miejscu i tyle się działo wokół Ciebie. Żeby to zobaczyć trzeba chcieć to zauważyć, tak jak Ty to zrobiłaś. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie to jest najpiękniejsze w tym wszystkim, że to tak mała przestrzeń a tyle się działo. Często tak robię bo czasem nie chce mi się łazić a właśnie siedzieć, dno lasu na przykład jest pełne takich maleństw.
      Serdecznie pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny.

      Usuń
  2. te robaczki to baaardzo Cię lubią Marysiu...:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jak tam u nich z sympatią do mnie ale szczególnie się nie boją. I chyba dla tego tak mogę je uchwycić.

      Usuń
  3. Prawdziwa menażeria:) Co jeden to piękniejszy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moze lepiej, ze nie mam obiektywu makro, bo dodatkowo potrzebowalabym miejsca, takiego jak Twoje. No bo wyobrazmy sobie, ze zalegam plackiem na jakims miejskim trawniku i czolgam sie od kwiatka do kwiatka, zeby cos upolowac. Gwarantowane, ze odwiezliby mnie na sygnale do wariatkowa. :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam Oj tam. Zdarza mi się pełzać w parku, chociaż już rzadziej. I nie wstydzę się, mało - jestem dumna bo w odróżnieniu od wielu ludzi mam pasję i nie krępuje się jej realizować. Myślę że nad Twoim Kiesse czy jak to tam się zwie znalazłabyś niejednego robalka. Buziole.

      Usuń
  5. Świat przyrody jest tak piękny ! Małe stworzonka żyją sobie wokół nas a my ich nie dostrzegamy gołym okiem ! Fantastyczne zdjęcia ! Dzięki za pokazanie mikro świata !
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świat przyrody to najpiękniejszy cud na świecie. Cieszę się, że mogę choć trochę go pokazać i jeszcze bardziej się cieszę, że to co pokazuję podoba się. Ściskam.

      Usuń
  6. Luno, obejrzałam z zachwytem! Mam nadzieję, że specyfik pomoże A, dawałam do Kawce, aby jej troche ułatwic, bo całe dnie spędzała zaszyta pod sufitem, no i cud! Od kilku dni pokonuje sama siebie, schodzi na dół, bawi się, pogodziła z obecnością innych kotów. To działa i to jak! Oby i A pomogło. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ja też mam taką nadzieję. Po drugiej dawce jest jakby bardziej śpiący ale nadal go nosi. Nie wiem czy to moje życzenie czy fakt, że chyba nieco mniej ale nie mam pewności. Nie wiem kiedy oczekiwać rezultatów właściwych... Właśnie wygięty w pałąk z najeżonym ogonem i skulonymi uszami wyjąc jak potępieniec biega chaotycznie po domu i odbija się od mebli i ścian.

      Usuń
  7. Twoje makro znowu urzeka! Owady wychodzą genialnie, widać każdy szczegół, a te ich ślepia - hipnotyzujące! Ważka jest cudna, jedne z moich ulubionych owadów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla takich słów warto zadnią część osobowości zmoczyć na trawie:)

      Usuń
  8. Super makro,sporo tych owadów znalazłaś:)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, było jeszcze więcej ale się nie dały złapać w obiektyw.

      Usuń
  9. Uwielbiam makro po prostu uwielbiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Prześliczne zdjęcia. Jak macro potrafi przybliżyć nam mikroskopijne życie przyrody!
    Wspaniałe ma oczy motyl z drugiego zdjęcia:) Świetne, jakby na nas patrzył:)))
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No on tak się gapi i dla tego szybko ucieka.

      Usuń
  11. Dziękuję Marysiu, własnie dzięki Tobie i Twoim zdjęciom, ponownie odbyłam ciekawą wycieczkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że sprawiłam Ci przyjemność.

      Usuń
  12. o tak... tez podziwiam Twoje zdjątka z tymi maleństwami; większość z nas ich nie widzi nie wspominając o tym, że nie wiem jak się nazywają
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też w większości nie mam pojęcia jak się nazywają ale to mi nie przeszkadza w ich podziwianiu.

      Usuń
  13. Dla mnie Twoje zdjęcia to jak furtka do innego świata. Piękne są:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, jakie miłe określenie, puchnę z dumy.

      Usuń
  14. Co to znaczy umieć patrzeć! Prawie wszystkie te stwory widziałam w naturze, a dopiero Ty mi pokazałaś, jakie są piękne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się że tak piszesz. Dziękuję.

      Usuń
  15. Dopiero teraz, bo jakaś zaraz mnie zmogła ;)
    makro świat jest taki bogaty! Niby takie maleńkie żyjątka, ale taka masa tego w koło nas, że dopiero jak zwolnimy tempa, to wszystko można zauważyć, podziwiać :)
    Dziękuję za przybliżenie takich ciekawych okazów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, mam nadzieję że już lepiej się czujesz. Cała przyjemność po mojej stronie z tego przybliżania.

      Usuń
  16. Fantastyczne fotografie ! :) Jakiej lustrzanki używasz ?

    OdpowiedzUsuń
  17. Zdjęcia jak zwykle niesamowite. I jak zwykle najbardziej przerażający dla mnie- pająk :-D

    OdpowiedzUsuń
  18. Świat owadów w takim powiększeniu jest niesamowity!!!
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli podoba Ci się co piszę, lubisz spędzać czas przy moim blogu, daj mi o tym znać komentując. Dziękuję z całego serca.