Jak uratować 100 kotów - wysterylizuj jednego

czwartek, 4 czerwca 2015

Opowieści źdźbłem i liściem pisane - "Moje spotkanie z królową"

Witajcie po kolejne długiej przerwie.
Byłaby zapewne dłuższa ale mail od bardzo miłej dziewczyny, jaki dostałam dzisiaj zmobilizował mnie do wyrwania się z odrętwienia. Dziękuję Anno S.
Maj był dla mnie trudnym miesiącem, ciężkim psychicznie i nerwowo. Oczywiście chodzi jak zawsze o sprawy zawodowe, bo zdrowie jakoś poważnie nie szwankuje więc przynajmniej tu jest git. Z pracą też wyszłam na prostą - nie lubię być oszukiwana i okłamywana prosto w oczy jakbym była co najmniej półgłówkiem. A do tego zastraszana i stresowana jakbym jakimś prezesem banku była. Zawiodłam się wielce na ludziach, o których pisałam że przywrócili mi wiarę w polskich przedsiębiorców. Wykazałam się zbyt daleko idącą, niemal dziecinną naiwnością i ufnością a okłamywana byłam na każdym kroku. Szybko więc zmieniłam firmę na pokrewną i konkurencyjną. Teraz już  będę zdecydowanie mniej ufna i łatwowierna. Ale moja wiara w ten świat na miesiąc mnie wpakowała w objęcia Pani D.
No ale nie o tym chciałam. 
W ubiegłym miesiącu nasza księżniczka Keira obchodziła swoje pierwsze urodziny. Imprezy nie było ale smakołyki i zabawki owszem. 
Miałam pisać o Królowej, a prawdę mówiąc o jej paziu. Naszym najpiękniejszym i chyba największym motylu. Unosi się jakby tańczył balet w powietrzu. 
Spotkałam go parę lat temu u nas na ogrodzie, potem jeszcze ze dwa razy na ogrodach na których pracowałam ale tylko podczas tego pierwszego spotkania miałam ze sobą aparat. Byłam bardzo podekscytowana spotkaniem z tym dość rzadkim u mnie motylem.



 To była pełnia lata - kwitły wspaniałe kwiaty i mój paź królowej miał z czego wybierać. 





To piękny motyl, majestatyczny i porusza się zupełnie inaczej niż pozostałe motyle.  To pewnie za sprawą zdecydowanie większych skrzydeł. 



Wierzę, że uda mi się spotkać tego motyla jeszcze raz i uwiecznić. 

Dziś krótko bo jeszcze nie doszłam do formy:)
Specjalne buziaki dla Eli za Sobotnie spotkanie. 
Życzę wam udanego weekendu.
 

40 komentarzy:

  1. Piękne zdjęcia, na pewno kosztowało to wiele cierpliwość ale było warto. Uroczy motylek :-))

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cierpliwości to może nie, ale biegania tak, bo zmieniał obiekty dość szybko.

      Usuń
  2. Rewelacyjne zdjęcia!!! U siebie jeszcze go nie spotkałam, ale mam nadzieję że może kiedyś odwiedzi mój ogród.
    Dobrze że zmienilaś pracę, mówią ze kto ma miękkie serce musi mieć twardą dupę, to niestety święta prawda.
    Trzymaj się cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, znam to powiedzenie i smuci mnie że jest tak aktualne. Do czego ten świat dąży? Ale jednego się nauczyłam - Na dzień dobry nie wierzę w nic co mi obiecują i opowiadają. Czekam na bodaj cień potwierdzenia. Ludzie kłamią kiedy tylko mogą. A już na pewno w sferze zawodowej i na tym polu. Na razie taka jest moja obronna postawa. Może się to zmieni bo nie jest mi z tym lekko.

      Usuń
  3. Marysiu, Paź Królowej to niezwykle rzadki motyl juz teraz. Niestety chemiczne opryski skutecznie zdziesiątkowały ilość populacji, której grozi wyginięcie.Ja co roku na roślinach wypatruję gąsienicy, która kojarzy mi się z kosmicznym parowozem, ale niestety, nie ma. Może kiedys...
    Dobrze, że znalazłaś inna pracę i dobrze, że wróciłaś :)
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opryski to wykończyły niejeden gatunek. A takie piękne stwory to dość łatwo przetrzebić. Gąsienice czasem widywałam u mnie na marchewce i koperku ale ostatnio też już nie ma. Są ładne ale wydzielają paskudnie śmierdzącą ciecz.
      A z pracą to się zobaczy jak będzie.
      Ściskam.

      Usuń
  4. Gratuluję świetnych zdjęć!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. hha buziaczek doleciał. dziękuję, Ja również dziękuję i zapraszam na kolejne.
    Paź królowej - w dzisiejszych czasach to już tak niespotykany widok, że zamieram na chwilę, jak widzę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, jak leci to człowiek zamiera bo oczom nie wierzy. Spotkanie, pewnie ale nie wiem kiedy. Ściskam mocno.

      Usuń
  6. U nas też były pierwsze urodziny.
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie tam motyle nie chca tak grzecznie pozowac, zaraz uciekaja. Tym wiekszy moj zachwyt, ze udalo Ci sie zrobic tak wiele zdjec.
    A ludzmi sie nie przejmuj, naucz sie zdrowej asertywnosci, jednak nie trac w nich wiary, bo mimo wszystko swiat jest jeszcze pelen dobra. :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asertywność... słowo klucz ale ja tego klucza nie mam. I nie wiem gdzie go znaleźć. Mam z tym problem bo naginam się do granic wytrzymałości a jak już się więcej nie da to po prostu pękam jak balon i z hukiem. I pozostaje smrodek emocjonalny.
      Wiesz gdzie ja to dobro widzę - tu na blogach, wśród was, chociaż i tu się zdarzy złośliwiec i "hejter". Ale tam gdzie w grę wchodzą pieniądze nawet małe nie ma we mnie wiary w ludzi. Utopią Cię za złotówkę. I po co... niech się tymi moimi pieniędzmi udławią... Sorry poniosło mnie ale nadal we mnie wrze.

      Usuń
    2. Wazne, zebys wyciagala nauki i nie popelniala tych samych bledow. Wprawdzie nie wolno dac sie zdominowac, ale tez sztuka jest umiejetnosc dyplomatycznego i eleganckiego bronienia sie przed atakami, by nikogo nie obrazic, a twarz zachowac. Tego nie mozna nauczyc sie z podrecznikow, to przychodzi z wiekiem, pod warunkiem, ze poprzednie bledy czegos naucza i nie popelnia sie ich ponownie, co nie jest wcale latwe.

      Usuń
  8. Spotkanie zaiste niezapomniane. Powinnaś pracować w ogrodzie botanicznym, najlepiej jako fotograf. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, niezapomniane. A Ogród botaniczny splajtował kilka lat temu. Więc nawet nie mają na pracowników a co dopiero na fotografa:) Ale dzięki. Pozdrawiam.

      Usuń
  9. Cieszę, że udało mi się Ciebie zmobilizować do pisania :D naprawdę bardzo brakowało mi Twoich postów i zdjęć...
    Motyl bajeczny, a w towarzystwie podobnych kolorystycznie zdjęć prezentuje się wspaniale!
    Życzę Ci powrotu do formy i wiary w uczciwość ludzi, choć doza nieufności zawsze się przyda, bo licho niestety nie śpi ;)
    Buziaki dla Keiry z okazji urodzin...niech rośnie zdrowo i cieszy wszystkich domowników :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz moja droga, jak dostałam znak od Wszechświata w postaci Twojej wiadomości, że To co robię komuś sprawia przyjemność to nie mogłam się sprzeciwić woli Wszechświata.
      W imieniu Keiry dziękuję, rośnie niewiele ale zdrowo, jest malutkim kotkiem. Nie urosła nic od trzech miesięcy.
      Dziękuję.

      Usuń
    2. Cieszę się bardzo :D

      Usuń
  10. Pamiętam tego motyla z dzieciństwa. Często go widziałam u babci na wsi jak biegałam po łąkach :D
    Piękny motyl , cudne zdjęcia !
    Co do ludzi to lepiej mieć ograniczone zaufanie , zwłaszcza w robocie ...
    Pozdrawiam ciepło :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla tego ja od ludzi wolę zwierzęta. Po nich zazwyczaj wiem czego się spodziewać. Nie kłamią, nie oszukują tylko od razu widać czy Cię lubi czy nie.
      Dla mnie ten motyl to też rzadkość. Pozdrawiam i uściski dla Kotyszków.

      Usuń
  11. zachwycające zdjęcia... Motyl również; widziałam go u siebie ale nie pamiętam czy mam zdjęcie czy nie
    trzymaj się dzielnie w pracy... masz rację takie czasy ( niestety ), że wierzyć nie należy nikomu w 100 %
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smutne to czasy i smutna rzeczywistość. Ludzie za złotówkę są wstanie obrzydliwości wyczyniać innym.

      Usuń
  12. Jaki piękny, ja nie mam do niego szczęścia. Nieraz widzę jak przelatuje ale nie chce usiąść bym mogła go sfotografować. Może w tym roku mi się uda :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę by się udało bo robi wrażenie.
      Ściskam serdecznie i mocno.

      Usuń
  13. Obyś już takich fuj-ludzi nie spotykała na swojej drodze. Życzę Ci tego z całego serca. A motyl piękny i zdjęcia piękne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, fuj-ludzi nie uniknę ale postaram się no dać im oszukiwać i wykorzystywać.

      Usuń
  14. Jaki piękny motyl i fantastyczne zdjęcia !! Chciałabym aby taki okaz odwiedził mój ogród !!
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę Ci zatem tego z całego serca. I ściskam.

      Usuń
  15. Wspaniałe zdjęcia, cudowne, przecudne, oczu oderwać nie mogę :)) Gorąco pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za miłe słowa. pozdrawiam również cieplutko.

      Usuń
  16. Ach z ta praca to masakra:(a zdjęcia pazia królowej super a nie łatwo je złapać by chwilę na miejscu siadły:)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No z pracą kolorowo nie jest, chociaż już mi się ułożyło na nowo, mam nadzieję, ze na dłużej. A pazia to mam nadzieję, że jeszcze spotkam. Ściskam.

      Usuń
  17. Superowe zdjęcia, odpowiednia "oprawa" dla takiego pięknego motyla. Cieplutko pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No oprawa kwiatowa a motyl wart najpiękniejszych kwiatów.

      Usuń
  18. Wierz dalej w ludzi, bo nie wszyscy są zawistni i źli. Przykro jak się na takich trafi, ale dałaś sobie z tym radę i brawo dla Ciebie. Motyl jest przepiękny, jak i zdjęcia oczywiście. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Marysiu.... przykro mi, że tak słabo u Ciebie...mój maj też był beznadziejny, dostałam z kilku stron... niestety i od najbliższych a to chyba najbardziej boli.... poza tym kłopoty z Młodszym....e tam.... Mam nadzieję, że już u Ciebie lepiej - najważniejsze, że nie tkwiłaś w tym co toksyczne i zmieniłaś te pracę :) Szkoda, że kolejny raz ludzie zawiedli.. znam to za dobrze... słodka naiwności....
    Pozdrawiam Cię mocno i przytulam..buziaki:))

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękny jest:) Mi jeszcze nie wróciła wena na pisanie...

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli podoba Ci się co piszę, lubisz spędzać czas przy moim blogu, daj mi o tym znać komentując. Dziękuję z całego serca.