Jak uratować 100 kotów - wysterylizuj jednego

środa, 15 lipca 2015

Kocie opowieści - Koty remontowe

Dawno już nie było tu moich kochanych koteczków. Zatem czas najwyższy aby się pojawiły.  Kto się stęsknił ręka do góry!
Zanim przejdę do meritum mała sonda - Zależy mi na waszych odpowiedziach. Czym karmicie wasze koty - chodzi mi i o marki i o formę karmy. Bo ja się miotam między Royalem, a Pro planem i najchętniej przeszłabym na Acane lub Orijena ale drogie są strasznie. Puszki sporadycznie i to Animonda Carny.
No, moje pączki w maśle mają się dobrze, wszystkie zdrowe i zadowolone z życia. Cieszą się pogodą i otwartym oknem. A ono przydało się bardzo kiedy postanowiliśmy przemalować ich królestwo czyli nasz salon. 


 Niunia opalała się przy okienku i wydawała się całkiem zadowolona z tej możliwości. Zamieszanie związane z przemeblowaniem nie zrobiły na niej większego wrażenia. 

Jak już się wygrzała w porannym słonku to przeszła na odkrytą spod dywanu podłogę ochłodzić się nieco. 
Antek na to wszystko spoglądał z góry, dumny i zaciekawiony.  A Ciapuś jak zwykle miał wszystko w głębokim poważaniu.

Kochany różowy nochal. 
Wspomniałam, że podłoga została uwolniona od dywanu, a ów dywan zwinięty i położony na środku. Stał się centrum zainteresowania kotów. Jego spodnia strona okazała się genialnym drapakiem. Jako swoją bazę wybrała go Keira. 


Nawet selfi sobie zrobiła na tle nowej ściany. 
I bardzo broniła bazy przed najeźdźcą -  Złym wojownikiem Antracytem.
Ten podstępem się wdarł, że niby tylko na mizianie, na lizanie i pieszczoty...
 A tymczasem próbował gwałtem zdetronizować królową dywanu i przejąć fortecę.
 Ale królowa nie dała się agresorowi i dzielnie stawiła mu czoła. Normalnie niczym wojownicza Eowina.
 Antek stwierdził, że wezwie posiłki - "Mamo, no weź jej coś powiedz". To było nie fer zagranie i małej się spodobało.
 Bardzo jej się nie spodobało i okazała to jak na wojowniczą Księżniczkę przystało. Pac pac pac pac pac pac pac pac pac pac pac
 Dumna zwyciężczyni wojny o "Carpet Castle" może odetchnąć na chwilę.
A Antuś, pokonany tracąc godność, zajął swój niepewny przyczółek na stołku. 

"Jeszcze się odegram, zobaczycie..."
Natomiast cesarz Karencjusz Ciapciosław Faflinski I wymowną miał minę obserwując zmagania młokosów. 
Podczas trwania remontu Antracyt odkrył swoją nową miłość - folię budowlaną. 

Mościł się na niej i ugniatał gniazdko, a potem spał godzinami.
Zastanawiałam się czy mu nie gorąco na tej folii ale chyba nie skoro tak się do niej przywiązał. 
Na dziś to tyle od moich kotków, ale niebawem kolejna porcja miauczącej rozkoszy. 

42 komentarze:

  1. Taki remont to najlepszy na swiecie plac zabaw i tor przeszkod dla kotow domowych. Same atrakcje i nowe zabawy. Trzeba tylko byc czujnym, zeby nie wlazly do wiadra z farba, bo wtedy juz po remoncie. :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, Antuś wdepnął w wieczko od farby ale to widziałam i szybko wytarłam najpierw łapę a potem ślady:)

      Usuń
  2. koty szczęśliwe remont to jest to! :)
    dobrego dnia Marysiu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, zabawa była na całego.
      Tobie również spokojnego i radosnego dnia życzę.

      Usuń
  3. Remont musiał być mały, bo nie widzę łapek w kolorze innym od naturalnego,ani kotów uwalanych farbą ;)
    Wesołe kociaki....masz przynajmniej co fotografować w domu :)
    U nas tylko jedna kotka mieszka, ale opiekuje się nią mój teść, bo to jego pupil ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No prawda, szumnie powiedziane remont, bo tylko ściany malowane ale to zawsze zamieszanie, a Szparag - Mąż pilnował żeby frędzle nie wlazły do kuwetki z farbą, oj pilnował.

      Usuń
  4. Moje kocury też uwielbiają wszelkie remonty - małe czy duże :o) Cudne kociaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A są koty, które takie akcję strasznie nerwowo przezywają i stres to dla niech wielki, zależy od charakteru.

      Usuń
  5. Co za cudne kocie opowieści! Każdy z naszym milusińskich to temat rzeka i można opisywać ich zachowania godzinami, a jak się dzieje coś ciekawego w domu, no to już w ogóle!
    Podziwiam Antka jaki dostojny! Jaki duży! Jaki kochany!
    Inne kotunie też oczywiście, ale on jest moim tymczasowym dzieckiem, to jego najbardziej. :))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jakoś się nie dziwię, że serduszko pika do czarnucha. Przystojniak z niego wyrasta. Już jest spory, a jeszcze nabierze masy przecież jako kocur. Nie wiem ile waży, ponad 4 na pewno. Jest strasznie towarzyski. A pani która nam Keirę przywiozła pisała do mnie czy może ukraść jej fotkę bo straszni jej się podoba jak mała wyrosła po tym jak o nią walczyły. To miłe bardzo.

      Usuń
  6. Jejku uwielbiam czytać Twoje kocie opowieści i te oczka spoglądające tak uroczo z monitora..... oj...dobrze mi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze, że Ci dobrze, ja lubię robić dobrze:)

      Usuń
  7. Wspaniałe koty i super blog. Zapraszam do mnie , chociaż dopiero zaczynam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zaproszenie, chętnie zajrzę. A sama zapraszam do odwiedzin, kotki są co jakiś czas ale mam nadzieję, że i inne tematy zaciekawią:)

      Usuń
  8. Przepiękne kociaki :)
    Co do karmy, to może coś pośredniego cenowo i jakościowo, np. Taste of The Wild Rocky Mountain albo Porta 21 bez zbóż? Nie są znacznie droższe od Pro Plan czy RC (a może nawet tańsze?), a skład lepszy, nie mają tylu wypełniaczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odpowiedź, pamiętam, żę ToFWRM wydała mi się dość droga ale może mi się pomyliło, a tej drugiej nie znam, poczytam na pewno. Chciałabym jak najlepiej je karmić ale zdaję sobie też sprawę ze swoich możliwości i finansowych i czasowych a jednak 3 koty to nie jeden. Ale na pewno poczytam, jeszcze raz dziękuję. (mi wychodzi na Pro plan lub RC ok 150 zł /10kg/2 miesiące na trzy koty.)

      Usuń
    2. Tak zerkając na szybko do pierwszego lepszego sklepu - zooplus - TOTW RM w dużym worku kosztuje ok17zł/kg, a Porta ok14zł/kg, więc różnica niewielka, a pewnie i lepsze oferty da się gdzieś wyszukać, jakby się postarać :)

      Usuń
    3. Jeszcze raz dzięki, faktycznie niewielka różnica, za miesiąc zamówię, żeby przez chwilę mieszać i spokojnie je przeprowadzić.

      Usuń
  9. hehe Muhikons mnie ubiegła ;) tez polecam TOTW i Porta 21 - one wychodzą taniej niż Royal, a na dodatek kot mniej zjada (huan na miesiac zjadal 0,5kg wiecej).

    my teraz na PONie

    Kotkom jak widac remont idealnie odpowiada :D słodkie pysie!

    pozdrawiam
    Humora

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No muszę spróbować, wezmę małe opakowanie by wybadać jak im będzie smakować bo jak wiadomo koty potrafią być wybredne. A co to jest PON?

      Usuń
  10. A mi dziś zabiło kota:( I to tuż przed domem. Ja naprawdę nie wiem jak ktoś mógł się tak rozpędzić na tak wąskiej uliczce bo kot był strasznie zmasakrowany...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boże jak mi strasznie przykro, ja obie nie potrafię tego bólu wyobrazić. I dla tego cieszę się że moje nie wychodzą, egoistycznie się cieszę bo są bezpieczne. Trzymaj się, jestem z Tobą duchem a tego drania niech myszy zeżrą żywcem.

      Usuń
  11. U nas też remont... - łazienki...
    Mam wrażenie, że zwierzaki łatwiej go znoszą... Znajdują tyle dobrych stron... ile nowych zakamarków :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest że kot to ciekawskie zwierze i zawsze znajdzie coś co go akurat zainteresuje. Pozdrawiam.

      Usuń
  12. Słodkie całuśne noski !!!! Uwielbiam Twoje opowieści z kociego królestwa !!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo całuśne noski oj bardzo. Cieszę się, że moje opowieści się podobają, że nie nudzą. Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  13. Ale miały radości, częściej remonty musicie robić :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No chyba będzie trzeba, takie małe nawet budżetu jakoś nie nadwyrężają.

      Usuń
  14. No i kobiety górą.
    Mój odkrył folię okrywającą meble przez nieproszoną farbą, jako gąszcz labiryntów. Trzeba przyznać, że byliśmy na przegranej w namierzaniu miejsca identyfikacji kociego obiektu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyobrażam sobie, musiał mieć nie lada ubaw. Pozdrawiam.

      Usuń
  15. U nas tez remont, całego domu, koty w lekkim szoku są :) Ale zwinięte dywany to dla nich najlepsze drapaki :)))
    Ja moją czwórkę karmię Animondą Carny i Rafine Cross. Raz w tygodniu dostają surowego fileta z kurczaka i żółtko. A w ogóle, to uwielbiają zmiany żywieniowe i nic im nie jest :)
    Pozdrawiam serddecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, taki dywan to rewelacja. Nawet nie sądziłam że aż tak się spodoba.

      Usuń
  16. I kolejna super fotorelacja plus niesamowita opowieść. Wszystko dzisiaj zgodnie z planem :) Prosisz o odpowiedź czym karmię koty, no cóż są to puszki i to z "Biedronki", przyswajają je bez problemu. Czasami wątróbka wieprzowa zagości w ich menu i surowe mięsko obowiązkowo w niedzielę - przygotowanie obiadu bez nich niemożliwe. Pogłaski dla kocurków i Księżniczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koteczki pogłaskane, a u mnie obiad bez asysty to nie obiad. Dzięki za odpowiedź. Uściskaj swoje futra ode mnie.

      Usuń
  17. Ach te remonty, koty zawsze chętnie pomogą i się na czymś położą :3 Cudnie się prezentują na tle nowej ściany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, nowe kolory komponują się z nimi idealnie eksponują niepowtarzalne piękno kocich kreacji.

      Usuń
  18. Już niedługo będę miała okazję się przekonać czy mój kotek też polubi remonty. Zataz gdy tylko się oswoi zmieniamy miejsce zamieszkania. A właściwie ja z kotem przeprowadzam się na parter. Uznałam że tam będzie bezpieczniej. Poza tym okno nie jest od ulicy tylko kot będzie miał widok na podworko ,staw i ptaki. Uznałam że jest to lepsze rozwiązanie. A ponieważ mieszkam z dziadkami to Uznałam że wygodniej będzie osiatkować okno z tyłu i nie pytać dziadkow czy mogę "szpecić" przód domu. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też sądzę, że zdecydowanie lepiej będzie mu się podobało okno wychodzące na zieleń niż ulicę.

      Usuń
  19. Ależ u Ciebie kocie towarzystwo dokazuje:) Cudne są:) Orijen lepszy od Acany. A jak byś chciała się więcej o tych kramach dowiedzieć to możesz poczytać tu:
    http://www.barfnyswiat.org/viewforum.php?f=22

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam i acanę i jej lepszą wersję orijena. Większa między nimi różnica jest w psich karmach ale i u kotów zawartości w orijenie wyższe. Zajrzę w wolnej chwili. Dzięki.

      Usuń
  20. Fotogeniczne kociaki:)fajnie obserwować ich harce.Każdy ma inną osobowość i to mi się podoba u kotów:)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest w kotach najfajniejsze, że każdy jest tak inny od reszty, że wydają się tak zróżnicowane osobowościowo jak ludzie.

      Usuń

Jeżeli podoba Ci się co piszę, lubisz spędzać czas przy moim blogu, daj mi o tym znać komentując. Dziękuję z całego serca.