Jak uratować 100 kotów - wysterylizuj jednego

sobota, 10 października 2015

Haft cieniowany płaski - krok po kroku - Listek

Witajcie.
Zanim przejdę do meritum tego wpisu, kilka słów wstępu. Po pierwsze to dziękuję za ciepłe i pełne zrozumienia słowa, które otrzymałam od was po ostatnim poście. Wasze słowa dają mi siłę bym szła swoją drogą i czuję, że robię dobrze. 
Nadal jestem w utajonym stresie z powodu stanu zdrowia Keiry. Badania USG oraz krwi i cytologiczne, pobranych z węzła chłonnego trzewnego komórek, nic nie wykazały, poza pobudzeniem tegoż węzła. Niunia nadal wymiotuje, chociaż mniej agresywnie, ok raz na dobę. Dostaje lek na obniżenie poziomu kwasu, żeby to wymiotowanie nie zaszkodziło jej tak bardzo. We wtorek idziemy na gastroskopię. To badanie ostatecznie powie nam czy to nowotwór czy tylko jakaś inna menda męczy moją kicię i co dalej z tym robić. 
Badanie do tanich nie należy i dla tego wzięłam dodatkowe zlecenia w pracy, w związku z tym nie miałam czasu ani siły na aktywność blogową. Zaglądam do was dla odstresowania ale zazwyczaj nawet się nie loguję i nie mam mocy by komentować.

Ok, teraz do sedna.   
W czasie jesiennych chłodów zasiadam do igły znacznie chętniej niż wiosną i latem. A kiedy zżera mnie stres i strach o moją kicię uciekam w świat kolorowych niteczek. I postanowiłam przypomnieć sobie jak to jest wyszywać. Moją ostatnią pracą był kot - Kudłaty Wiking - który doczekał się po prawie roku prania, prasowania i oprawy, ale o tym może następnym razem. 
Nie mając pomysłu za co się zabrać, znalazłam kiedyś narysowanego listka, który miał mi posłużyć do małego "kursu" haftu cieniowanego i po krótkim zastanowieniu, zdecydowałam się go wykonać. 
Oto narysowany listek, najpierw był ołówkiem ale na potrzeby aparatu pociągnęłam cienkopisem. Listek jest mały, ma ok, 7-8 cm. Tamborek jest najmniejszy z dostępnych na rynku. Materiał to kawałek prześcieradła:)
 Kolory wybrałam spontanicznie, dość żywe. Ale chyba dusza moja chciała takich wściekłych zieleni. Ważne by odcienie były z jednej linii.

 Kontur obszyłam sznureczkiem.


 No i zabrałam się za górną krawędź, tę od której ustaliłam sobie, że pada światło. Zatem wzięłam jasną zieleń i wyszyłam rząd ściegami na przemian krótkim i długim. Wyszywałam podwójna nicią pilnując by się nie skręcały.


 
Jasnego rzędu nie dociągnęłam do końca listka. Wzięłam ciemniejszą mulinę i rozpoczęłam rząd drugi, wszywając ściegi między te górne i starając się zachować porządek długości. Ale też jakoś się nie przejmowałam gdy nie były idealnie równe, chodzi o to by nie kończyły się "odcięciem" tylko były "poszarpane"

Dolną połowę (rząd pierwszy) listka zrobiłam tym samym kolorem do drugi rząd górnej połowy.


Natomiast drugi rząd dolnej części wyszyłam już trzecim, jeszcze ciemniejszym odcieniem zieleni. Bo ta część jest słabiej oświetlona.


I ostatni rząd górnej połowy wyszyłam ciemną zieloną, czyli to już trzeci odcień na górnej połowie listka.


Na dolnej części listka nie dodawałam już więcej odcieni tylko ostatni rząd zrobiłam tą samą nicią co przedostatni.
Tak wyglądają połówki prawie ukończone. Zdjęcie nie wiem czemu nie ostre.


Dodałam ogonek i "żyłkę" zrobione sznureczkiem jakąś bardzo ciemną zieloną. I jako że dla mnie diabeł tkwi w szczegółach to w miejscu najbardziej oświetlonym dodałam kilka pojedynczych ściegów bladozielonej, niemal białej.





Tak listek wygląda już ukończony.


A tak do góry nogami, bo przy fotografowaniu zawsze światło miałam z tej samej strony, więc niech się pokaże oświetlony z drugiej, a łatwiej mi odwrócić listek niż słońce:)
Mam nadzieję, że nikt nie postanowił rzucić się z mostu podczas tego pseudo kursu:) 
Ja nadal się uczę tej sztuki haftu. Ale trening czyni mistrza. Ponoć. 
Odważyłam się też na to by zacząć haftować jedną nitką... Jestem zachwycona efektem. Ale to już przy okazji następnego wzoru. Już prawie skończony:) 

Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę spokojnej i miłej Niedzieli. 

32 komentarze:

  1. Piękny listek powstał jak prawdziwy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nadepnęłaś mi na ambicję. :))) Też tak chcę umieć i będę się uczyć. :) Śliczne to i tamborek też mi się podoba. :)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tamborek zamówiłam chyba na hobberii albo na Haftiksie, już nie pamiętam. Jest świetny mam 4 różne wielkości od najmniejszego do największego i fajnie napina materiał a może też służyć jako ramka do ukończonego obrazka. Zachęcam do spróbowania tego haftu, jest bardzo artystyczny ale i elastyczny i daje pole do popisu wyobraźni.

      Usuń
  3. Niesamowity efekt!!! Pięknie i przejrzyście pokazałaś, moze kiedyś i ja skuszę się na ten rodzaj haftu.
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Najbardziej ze wszystkich lubię właśnie haft płaski. Swego czasu haftowałam dużo. Moja gęś w awatarze to też haft.
    Listek jest śliczny. Trzymam kciuki za Keirę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to zaskoczona jestem. Chętnie obejrzałabym Twoje prace.

      Usuń
  5. Trzymam kciuki za koteczkę.
    Kursik bardzo fajny.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow! Mówię, że jesteś bardzo zdolna! Cudny listek.
    iedny kotek, będzie dobrze trzymam za keirę kciuki. Pozdrawiam Was obie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale rowniutko! Jakby wyszyla maszyna sterowana precyzyjnym komputerem. Trwam w podziwie.
    Za koteczke trzymam kciuki w nadziei, ze to jakas latwa do wyleczenia przypadlosc, tyle ze niezdiagnozowana.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wielkie dzięki za kursik, być może się przyda - cięgle mam w pamięci Wikinga. Trzymam kciuki za Księżniczkę ale Resztę też pogłaskaj ode mnie. Cieplutko pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kociaki wygłaskane i wymiziane, nawet Księżniczka chociaż ona się boi. Pozdrawiam Cię serdecznie kochana.

      Usuń
  9. I ja podziwiam Twoją dokładność i precyzję.Listek pięknie wyszedł a Wikingiem już kiedyś się zachwycałam:)
    Zdrowia i właściwych wyników Keirze,trzymamy kciuki i łapy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na prawdę bardzo się cieszę, że zaglądasz i że kojarzysz Wikinga:) Pozdrawiam.

      Usuń
  10. Kolejny cudowny, jasny, przejrzysty kursik haftu płaskiego. Przez Ciebie znów za nim tęsknię hehe.- mistrzowskie wykonanie i dobranie kolorystyki. Nie wspomnę już o tym "małym diabełku" co się wabi SZCZEGÓLIK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Elu, uwielbiam "Diabełki". Może się skusisz na jakiś hafcik cieniowany:) Lilie ślicznie Ci wyszły.

      Usuń
  11. Piękny listek :) Trzymam kciuki za zdrowie koteczki.

    OdpowiedzUsuń
  12. Trzymam kciuki za Keirę. Z całych sił. Listek jest niesamowity! Ten kursik jest tak jasny, że nawet ja zrozumiałam o co chodzi:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękny listek , podziwiam kunszt :-))
    Kciuki mocne za Keirę !

    OdpowiedzUsuń
  14. Prześliczny listek, i kolory i precyzja haftu, i sam kurs. Zupełnie zapomniałam o hafcie płaskim, a kiedys sporo nim wyszywałam
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Luna, jasno i czytelnie opisałaś haft. Brawo!
    Ja nie wyszywam, ale kto wie...?
    Listek jak żywy.
    Głaski i życzenia zdrowia dla Keiry!

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak wszyscy tu zaglądający podziwiam Twoje hafty.Mnie niteczki się buntują chociaż mam nowe okulary, a może potrzebne są nowsze? Głaski dla koteczków i trzymam kciuki za Keirę.

    OdpowiedzUsuń
  17. Razem z Tobą martwię się o Keirę, ponieważ kocham koty i wiem co znaczy chory kot.
    Listek piękny, ale to nie dla mnie, haft mnie nie pociąga. Lubię robótki na drutach i szydełku
    Trzymamy kciuki i łapki z Bezą.
    Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
  18. Jaki piękny! Haft płaski jest moim ukrytym marzeniem, dzięki takim zblizeniom i dokladnemu pokazaniu sama spróbuje swoich sił! Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Koci ślemy dobre myśli i głaski! A haft-no cóż,dla mnie to sztuka nie do ogarnięcia! Jest piękny! Żałuję,że nie potrafię,nawet przyszycie guzika jest dla mnie wyzwaniem!

    OdpowiedzUsuń
  20. Trzymam kciuki za Twoją koteczkę :))
    Piękny haft wykonany perfekcyjnie !!
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Śliczny haft, Luno. :)

    Myślę o Tobie i Twojej kiciuni, trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  22. Śliczny listek, aż sama nabrałam ochoty na wypróbowania tego rodzaju haft :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Listek ślicznie się prezentuję-zawsze podziwiam osoby,które mają talent do różnego rodzaju "rzemiosła"pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. Super kurs :) teraz wiem o co chodzi z tym cieniowanym haftem, a mogłabyś pokazać jakiegoś kwiatka jak tym haftujesz, też jakiś taki prosty.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja dopiero na niego trafiłam i już jestem zachwycona,Pozdrawiam Alecic

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli podoba Ci się co piszę, lubisz spędzać czas przy moim blogu, daj mi o tym znać komentując. Dziękuję z całego serca.