Jak uratować 100 kotów - wysterylizuj jednego

piątek, 16 października 2015

Opowieści źdźbłem i liściem pisane - Kropelkowy poranek

Tak sobie przeglądałam zasoby mojego dysku i nagle wpadły mi zdjęcia zrobione podczas sesji kropelek rosy na łące, publikowane jakieś trzy tygodnie temu. No przecież nie tylko na wiechciach badylastych i pajęczynach się te krople osadziły. Osadziły się wszędzie, a podświetlone wschodzącym słońcem prezentowały pięknie na...
Ledwo obudzonych stokrotkach 
(Zdjęcia mają rozmiar 1600 na 1200 więc polecam niektóre sobie powiększyć)

 Zaplątał się też jakiś niemrawy fiołek trójbarwny czy polny, sama nie wiem.

 Ale i tak najładniejsze były te stokrotki. W mokrej, jak nie wiem co, trawie powoli budziły się ku nowemu dniu.


 Niektóre nie były same...

 Nieopodal przez płot, nieśmiało wystawały kwiatostany rozchodnika. 

 A w jagodniku ostatnie, pozostawione dla ptaków borówki amerykańskie.

 Codziennie przylatywały na degustację kosy. A także sójki.


 Miały być jeszcze winogrona, ale nie wiem gdzie są:)

Po trzech dniach od zabiegu, Keira czuje się dobrze, szaleje jak kiedyś i ma ogromny apetyt. Zwymiotowała mi dwa razy, ale to było do przewidzenia, bo po pierwsze to jeszcze nie zadziałały leki, a po drugie to po takim zabiegu wszystko ma podrażnione.
Je teraz często, w miarę moich możliwości i samo miękkie, rozciapciane i z dodatkiem przegotowanej wody. Saszetki na przemian z gotowanym indyczkiem z ryżem i marchewką. Smakują jej, ale nie da długo pod rząd bo grymasi. Ostatni zwrot miała wczoraj przed czternastą i od tamtej pory nic, czyli coś się na pewno przyswoiło. 
Cieszy mnie to, że ewidentnie widać, iż czuje się lepiej, biega i gania z Antkiem. Zresztą wszystkie są teraz na diecie zmodyfikowanej i chyba im służy, przede wszystkim dostarczam im sporo wody bo do jedzonka z lodówki dolewam gorącej żeby je ogrzać i bełtam. Jest z tym trochę zabawy, ale jak mus to mus. 
Antek nawet jakby mniej pobudzony po tym jest. A Niunia to nie wygląda na taką zagłodzoną, jak się jej na ręce nie bierze to nie widać jaka jest drobna i lekka. 
Ale cały czas się nad nią trzęsę. 
Życzę wszystkim udanego weekendu. 

20 komentarzy:

  1. Śliczne kropelki...warto nachylić się nad takimi cudami przyrody :)
    Cieszę, że że Keira ma się lepiej...nadal trzymam kciuki żeby wszystko wyszło na prostą :D
    Miłego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam te Twoje zdjęcia innego świata. Magia....
    Dobrze, że Kicia już w lepszej kondycji, pozdrawiam Was wszystkich:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Umarlam z zachwytu! Szczegolnie te rozchodniki dotarly mi do samych trzewi, chociaz wszystkie zroszone kwiateczki sa cudne. Tak mi sie zatesknilo za ta pora roku, kiedy na zewnatrz wszystko powoli umiera...
    No i ciesze sie, ze kocina ma sie lepiej ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne zdjęcia, rosa jest pełna światła i życia. Dobrze, że kicia czuje się lepiej, zdrówka Wam życzę!

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiękna zdjęcia:) Cieszę się, że z Kitką jest lepiej. Całuski dla niej przesyłam. Dla reszty bandy też.

    OdpowiedzUsuń
  7. To piękne wieści i piękne zdjęcia! Niech trwają jedne i drugie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowne zdjęcia, wow, i bardzo dobre informacje Luna, będzie dobrze kroczek po kroczku

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdjęcia przywołują wiosenno-letnie ciepełko :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zachwycające zdjęcia !
    Bardzo cieszy że kicia ma się lepiej :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudowne zdjęcia!
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepiękne zdjęcia !!!! Cieszę się że koteczka czuje się lepiej !!
    Pozdrawiam serdecznie !

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo miło czytać, że koteczka lepiej się czuje.:)
    A stokrotki... Tu już tylko westchnienia zachwytu.:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Super ,że kicia ma się dużo lepiej,a kropelkowe fotki cudne wygladaja jak diamenty na płatkach:)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Cieszę się, że Keira ma się o wiele lepiej i z pewnością wyzdrowiej. Twoje kropelkowe zdjęcia są śliczne, a najbardziej spodobało mi się piąte. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Super że kociak do siebie dochodzi, lubię bardzo stokrotki, i jak zwykle perfekcyjnie ukazałaś ich piękno, a ta rosa :) cudowne!

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli podoba Ci się co piszę, lubisz spędzać czas przy moim blogu, daj mi o tym znać komentując. Dziękuję z całego serca.