Jak uratować 100 kotów - wysterylizuj jednego

poniedziałek, 2 listopada 2015

Pieskie życie - Nora jesienną porą na Mojej Łące

Październik zbliżał się ku końcowi, złociste liście masą wielką spadły na trawnik sąsiadki, a wiewiórki wyjadły ostatnie orzechy. Sąsiadka jako, że dama już sędziwa poprosiła mnie bym ogarnęła jej ogród przed zimą. Jako, że dobre ze mnie dziewczęcie, a i darmo nie chciała bym grabiła, to się zgodziłam i zaopatrzona w wielką taczkę ogrodową, grabie i sekator poszłam działać. Oczywiście za towarzysza miałam najszczęśliwszą na świecie Norę. Ile zapachów nowych, ile winogron nie zebranych nisko dyndających... same skarby. 
A jaka zabawa kiedy ciocia Luna usypała pod lasem wielką kopę liści i można je było w poszukiwaniu patyka z powrotem rozgarnąć na drogę:) I na nic się zdały krzyki oburzonej ciotki, że właśnie to zgrabiła. Zabawa była przenia.
No, ale jak już liście się znalazły w lesie i utworzyły śliczny masyw górski w barwach złoto czerwonych, postanowiłyśmy pobawić się na osłonecznionej jeszcze Łące. 


Nora to bardzo inteligentny pies. Przez te kilka miesięcy u rodziców, nie tylko przybrała na wadze - znacznie, ale też się ogarnęła. Jest posłuszna i już nie ma panicznego strachu, że zostanie ponownie porzucona. Z początku nie było mowy, by nie pobiegła za kimś z domowników, kiedy ten wychodził poza ogród. Teraz brama otwarta, ja idę nad staw, a ją w pełnym galopie poleceniem zawróciłam i grzecznie poszła do domu. I zaczekała tam. 

Chciałam jej zrobić sesję zdjęciową w tych trawach i kazałam usiąść, zatem usiadła i rozglądała się dookoła zaciekawiona, a ja krążyłam wokół niej pstrykając fotki. Kiedy chciała wstać, wystarczyło, że powtórzyła "siad", a ona wracała na pozycję. Do tego jest psem który bezbłędnie orientuje się w kierunkach wskazywanych ręką. Nie patrzyła na mnie, nic nierozumiejącym wzrokiem, tylko najpierw odwróciła głowę w kierunku, który wskazałam, a potem tam się skierowała. 




Z kotem jakoś się też dogaduje po swojemu. Nie goni Lizy, ale ta jej też nie prowokuje. Lizunia generalnie woli siedzieć w domu, ale jak ją zew natury wezwie, to personel ją wynosi za płot, a kiedy chce wrócić, miauczy i personel po nią idzie. Kiedy kot jest na rękach personelu, pies idzie do budy.



Stres separacyjny został zmniejszony poprzez prosty manewr. Kiedy rodzice jadą na zakupy, Nora czeka w przedpokoju. Czeka spokojnie, bo nigdy nic nie zostało zniszczone, przewrócone i nie było w kuchni (brak drzwi) śladów niepokoju. Zresztą byłam świadkiem jak ona czeka na dworze, piszcząc, próbując ścigać samochód, a jak w domu - śpi i leży. 
Kot natomiast jesień spędza  jak na kota i cesarzową przystało - na łożu.
Z wiadomości domowo kocich, to Keira czuje się fantastycznie. Szaleje jak kociak i dopiero teraz widzę, że ona wcale się nie wyciszyła dorastając, tylko była chora. Zaokrągliła się nieco nawet, futra nabrała i na prawdę wielkim sukcesem jest, że ponad tydzień nie wymiotowała. 
Teraz mogę nieco odetchnąć, mam wskazówki jak ją dalej leczyć i jak prowadzić po zakończeniu leczenia. A od kiedy zaczęła się ta cała akcja, to Niunia kosztowała mnie blisko 700 zł, razem z lekami i pierwszą porcją specjalnej karmy (kilka saszetek i dwa małe woreczki po 400g). Ale warto było! Teraz już z górki. 
Mam w przygotowaniu dwa posty o wczesnej jesieni z mnóstwem zdjęć, nie wiem jak to przetrwacie ale... zobaczymy. Miłego tygodnia.

Na koniec ważna informacja - Jeśli robisz zakupy w sklepie internetowym Zooplus to zapraszam do robienia tego poprzez baner na stronie Gosianki (można wejść przez banerek na górze po prawej u mnie), wtedy za każde zakupy jakiś grosz idzie na kocie nieszczęścia z domu tymczasowego Gosi. Zapraszam serdecznie - warto pomagać zwierzętom. 

26 komentarzy:

  1. Nie moge sie dosc na Nore napatrzec, ona jest tak piekna, doskonala w ksztaltach i madra nad wyraz. Masz niewatpliwa przyjemnosc i chyba zaszczyt obcowania z tym wyjatkowym psem. Jest cudna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nora jest bardzo fajna, ma pogodną osobowość i okazała się na prawdę karnym i posłusznym a do tego nader energicznym psiakiem. Cieszę się za każdym razem jak ją widzę, że wypatrzyłam ją w internecie i namówiłam staruszków na adopcję.

      Usuń
  2. Przepiękna! Bez dwóch zdań:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. Ale w sumie to się zgadzam.

      Usuń
  3. Norę aż chce się pogłaskać. To zdjęcie z wywieszonym na bok jęzorem jest rewelacyjne, ma taką roześmianą, łobuzerską minę. :)
    Dobrze że koteczka wraca do formy.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma bardzo miękkie futerko więc głaskanie jest przyjemne. Jęzor ma na prawdę długaśny.

      Usuń
  4. Patrząc na Norę myślę-cyganeczka:)
    Moja Panda nie wywala tak czarująco jęzora,nawet kiedy dyszy jęzor zatrzymuje się na granicy zębów.Może ma za krótki jęzor?:)
    Wszystkiego zdrowego dla Keiry:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No taka trochę cyganeczka jest, ale taka dobra cyganeczka, nie cwana i leniwa, jak ci z Wrocłąwia. Kochana psina.

      Usuń
  5. Patrzę z zachwytem na psa i na kota na mądrość z oczek na serdeczność w spojrzeniu na bliskość z ludźmi.
    Nasza psina ostatnio tez nas kosztuje, tylko za kroplówki ostatnio 350 zł ale to mały procent. :(
    Krew pobierana i wysyłana do Wa-wy bo na co jest uczulona, sterydy już na szczęście co trzeci dzień, a ostatnio coś się stało i nikt nie wie co, wymiotowała krwią, całą noc. Wet gdy zdjęcia zobaczył poruszony powiedział: no człowiek to już by nie żył, ale pies dal radę". Chyba, tak myślimy, ktoś na osiedlu wyrzuca zatrute jedzenie, w nocy musiała to coś złapać, jako znajdek z pod płota ma zawsze niedosyt jedzenia. A domowe jedzenie nie zmieniane cały czas to samo, kasza plus mięso na parze i chrupki dobrej firmy. :((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O matulu, to nie lekko masz teraz. Nie zazdroszczę, wiem jaki to stres. A tego kto wywala trutkę to bym prądem potraktowała i do lasu nago wywiozła po ówczesnym obiciu kijem i niech bydle z wypalonym napisem "truję zwierzęta" wraca do cywilizacji.

      Usuń
    2. Wiesz, najchętniej to może tym samym poczęstować? Niech popróbuje jak się jelita palą.
      Po cichutku szepczę by nie zapeszyć, Nawet słowa nie powiem głośno.

      Usuń
  6. Uff, oddycham z ulgą, że stosunki między zwierzami się ułożyły. Nora piękna i jak pączek w maśle!
    Dziękuję za apel... Był pierwszy zryw, a teraz to jakby mniej, ale może się to zmieni. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zryw jest zawsze, ludzie tak już mają, ale to będzie się tak chyba falami właśnie układało. Bo jak teraz były zamówienia to wiadomo, że nie będą kolejne za tydzień, bo zwierzaki nie zjedzą. Ważne by stale przypominać o tym Bo ludziska pamięć mają dobrą ale krótką.

      Usuń
  7. Nora jest cudna:)Fajnie,że po schronisku zaznała takiej miłości w Waszym domu.Cieszę się,że z kicią wszystko ok-to bardzo dobra wiadomość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to bardzo dobra wiadomość. Na prawdę się cieszę. A Norcia ma jak u Pana Boga za piecem.

      Usuń
  8. Nora jest wspaniała! Piękne sesja wśród traw!
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nora jest dobrym modelem, grzeczna i fotogeniczna.

      Usuń
  9. Nie dość, że mądra, to jeszcze zjawiskowo piękna! Cudowne stworzenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaka radosna, ta radośc z możliwości pobiegania wśród traw, z patyka, ze śliwki znalezionej na ogrodzie, ze wszystkiego. To taki wdzięczny psiak.

      Usuń
  10. Piękny i mądry pies :) Bardzo to miłe, że trafiła tak dobrze :))) Keira też ma szczęście. Wszystko dzięki Tobie Marysiu :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, bo się zaczerwieniłam. Cieszę się, że Nora ma wspaniały do, podobnie Liza i moje kociaki. Moim największym marzeniem jest by wszystkie zwierzęta były szczęśliwe i by przyroda przestała cierpieć przez działalność człowieka.

      Usuń
  11. Śliczna,inteligentna suńka ! Po pysiu widać że jest szczęśliwa w swojej rodzince !!
    Dobra wiadomość o Twojej koteczce :))
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wesoła i piękna psinka! Cudowną ma sierść- taką gęstą.
    Jest bardzo szczęśliwa i wyluzowana co widać po jej jęzorku 😃
    Co do Twojego komentarza na moim blogu: niestety jest coraz gorzej z dobrą literaturą. Coraz częściej uciekam do książek z poprzedniego wieku, bo one nie są tak agresywne i mroczne. Pozdrawiam . :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pięknie Luna wygląda w jesiennej oprawie:) Cieszę się ogromnie, że tak się zaaklimatyzowała. I fajnie, że sobie z kotem wypracowały model na wspólne "bycie":) Ja często robię zakupy w Zooplusie więc będę wchodzić przez ten baner u Ciebie. Cieszę się, że Keira tak pięknie zdrowieje:)))))))))

    OdpowiedzUsuń
  14. Śliczne zdjęcia jak zawsze ale modelka rewelacyjna. Jeżeli chodzi o adaptację takich zwierząt, wiem jakie problemy miała moja przyjaciółka, która przygarnęła dwa psiaki - dwóch braciszków. Początki nie były miłe ale teraz jest raj na ziemi, widać jakie są szczęśliwe. Mówiłam, że Keira wyjdzie z tego, nie zapominaj jaki ma Personel ( świetne określenie). Cieplutko pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nora jest cudowna:) Dobrze, że się zadomowiła u Twoich rodziców:)

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli podoba Ci się co piszę, lubisz spędzać czas przy moim blogu, daj mi o tym znać komentując. Dziękuję z całego serca.