Jak uratować 100 kotów - wysterylizuj jednego

wtorek, 1 grudnia 2015

Haft cieniowany płaski - Żołna

Witam po pewnej przerwie.
Poprzedniego posta z apelem o kotach nie liczę, gdyż nie jestem jego autorką, a jedynie przekazuję go dalej, szerszemu forum. 
Gorąca dyskusja na temat pomocy w tej sprawie trwa na blogu Hany "W pastelowym kurniku"

A dziś ode mnie mój nowy projekt hafciarski, moje pierwsze poważne wyzwanie w hafcie cieniowanym jedną nicią. Rozpoczęłam ponad miesiąc temu, ale od dwóch tygodni nic nie tknęłam, gdyż zdrowie mi odmawia posłuszeństwa. 
Na warsztat wzięłam przedstawiciela awifauny (ptaków) z rodziny żołn. Nie znam polskiej nazwy tego konkretnie gatunku ale występuje on w tropikach. 
 Materiał to beżowe, dość grube i gęsto tkane płótno. 
Wyszywać zaczęłam od sterówek ogona. Jedną nicią muliny Ariadna.

I powoli kierowałam się ku górze. Kuperek, łapki i brzuszek.

Powiem tak, po pierwsze to aparat za Chińskiego boga nie chce oddać kolorów. Myślę, że w późniejszym czasie postaram się fotografować lustrzanką. 
Efekt cieniowania jedną nicią jest dla mnie rewelacyjny. Jestem zachwycona, chociaż nie widać tego na tych zdjęciach. Są jakieś nieudolne... aparat podręczny mam kiepski. 
Co do samej techniki haftu to mam kilka spostrzeżeń...
Pracuje się wolniej niż w przypadku podwójnej nici, ale błędy są mniej widoczne. Z tym, że ja mam tendencje do przesadnej dbałości o detale i zdarza mi się pruć kilka ściegów. 
 Może tego nie widać, ale na brzuszku jest 5 bądź 6 odcieni muliny. Ściegi mają długość ok 5-6 mm. A cały ptak ma ok 20 cm wysokości. 
Nie wiem jak długo będę nad nim pracować, planowałam szybko się uwinąć ale zdrowie zawiodło. 
Mam nadzieję, że jednak nieco was zaciekawiłam i cierpliwie poczekacie na kolejną relację.
 

33 komentarze:

  1. Powiem bardzo szczerze...piękny ten ptak! Podziwiam Twój haft i czekam na efekt końcowy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, taką szczerość to ja bardzo lubię.. Mam nadzieję, że niedługo coś już pokażę. Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Bardzo dobrze widać odcienie na brzuszku...pięknie Ci to wychodzi :) Czekam niecierpliwie na dalsze postępy, a Tobie życzę zdrowia i powrotu do formy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu, w realu widać przenikanie kolorów ale martwiłam się o to jak to będzie ze zdjęciami.

      Usuń
  3. Siostra po prostu mistrzostwo:) Nie mogę się doczekać, aż zobaczę go na żywo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczysz na pewno, na razie nie mam na niego zamówień, więc pewnie chwilę powisi:)

      Usuń
  4. Dużo zdrowia Ci życzę! A haft jest boski:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Absolutnie przepiękne kolory. Mam nadzieję, że zdrowie pozwoli Ci go ukończyć raz dwa i pokazać nam wkrótce :) Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam taką nadzieję. Chcę go jak najszybciej ukończyć bo mam już w głowie następny projekt.

      Usuń
  6. Zapowiada się rewelacyjnie! Zazdraszczam Ci cierpliwości:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma coś do czego ma cierpliwość, ja mam do tego haftu... bo to nie jest moja cecha dominująca:)

      Usuń
  7. śliczne! :) koniecznie pokaż efekt końcowy! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że pokażę, ale myślę, że będzie jeszcze jeden post z postępami.

      Usuń
  8. Piękny ptaszek, uwielbiam haft cieniowany, chciałabym się kiedyś go nauczyć... Póki co będę podziwiać postępy u Ciebie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie stoi na przeszkodzie, tylko nieco czasu i chęci. A puki co zapraszam do podziwiania:) Pozdrawiam.

      Usuń
  9. O tak, pojedyncza nitka daje najlepszy efekt cieniowania :) Fakt, dłużej to trwa ale warto :) Twój ptasiorek ma piękne kolorki :) Zdrówka życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz kiedy patrzę na moje wcześniejsze hafty podwójną nicią to mam ochotę je zrobić na nowo.

      Usuń
  10. Mnie osobiście bardzo zaciekawiłaś tym haftem. Ptak będzie cudny !!! Już jest !!! Widać, widać, że na brzuszku jest kilka odcieni. Piękne to jest !!! Taki haft płaski wymaga dużej precyzji. Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że tak uważasz. Praca jest czasochłonna i wymaga skupienia ale dla mnie to jak medytacja. Mocno ściskam.

      Usuń
  11. Najpierw się wykuruj.:) Na to śliczne zwierzątko poczekamy.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, kuruję się jak tylko mogę.

      Usuń
  12. Jakie to pracochłonne! Trzeba mieć dobre oczy i cierpliwość! Czekam Luno na końcowy efekt, z pewnością będzie piękny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, oczy trzeba mieć dobre, moje czasem zawodzą (- 6,5 dioptrii). No ale co poradzić kiedy tak lubi się swoje hobby:)

      Usuń
  13. Zapowiada się piękny haft, wracaj do zdrowia, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Czuję się już lepiej. Pozdrawiam również:)

      Usuń
  14. Najważniejsze, to życzę duuużo zdrówka. Haft już wygląda bardzo ciekawie, a co dopiero po skończeniu. Będę czekała z niecierpliwością na ciąg dalszy. Cieplutko pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, zdrówko powoli wraca, powoli. Ale mam już siłę i chęć wyszywać. Zatem już bardzo niedługo pokażę. Ściskam.

      Usuń
  15. Rzeczywiście to" krecia robota" ale haft będzie piękny.Widać wszystkie cieniowane nici.Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jest żmudny i postępy widać powili ale za to efekty są tego warte. Pozdrawiam.

      Usuń
  16. Rzeczywiście to" krecia robota" ale haft będzie piękny.Widać wszystkie cieniowane nici.Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Oj , jedną nicią to Syzyfowa praca, ale jak widać podążasz ku górze. Bardzo jestem ciekawa końca. Żółna to piękny, kolorowy ptak i nie uwierzysz, ale...Była u mnie w ogrodzie przelotem. Chyba dwa lata temu zauważyliśmy na lipie tak kolorowego ptaka, że rzucał się z daleka w oczy. Lornetka i obserwaccja. Była to własnie żołna. W Polsce sporadyczny ptak, ale jest kilka par lęgowych.
    Pozdrawiam serdeczznie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Wygląda fantastycznie!! Podziwiam, że to jest jedna nitka, Mario! Ależ Ty masz nieziemski talent :) Chciałabym kiedyś od Ciebie tak wyhaftowaną świnkę morską :3 haha. A i bardzo bardzo bardzo dużo zdrowa!

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli podoba Ci się co piszę, lubisz spędzać czas przy moim blogu, daj mi o tym znać komentując. Dziękuję z całego serca.