Jak uratować 100 kotów - wysterylizuj jednego

wtorek, 8 grudnia 2015

I znowu jesień - takie o lanie wody.

Witam.
Dziś u mnie będzie słonecznie i jesiennie, wrzosowo i leśnie, czyli tak jak kocham najbardziej. Na złość szarej niby-zimie za oknem. I w przerwie między postami o hafcie.
Z dobrych wieści, to wczoraj minął trzeci tydzień, jak Keira nie wymiotuje, a wcześniej minęło dwa tygodnie. Czyli przez pięć tygodni zwróciła tylko raz:) Strasznie się cieszę, że leczenie pomogło i moja dziewczynka czuje się na prawdę dobrze. 


No, a jeśli chodzi o zdrowie, to u mnie nieco lepiej. Ale kaszel mam tak irytujący, zwłaszcza wieczorem i przed snem, że zdarza mi się nie spać przez niego do 2 w nocy, a mój rekord to 4.30 na liczniku. 


 
W sumie to nie mam nic ciekawego do powiedzenia, po prostu post - zapchajdziura... zrobiłam zdjęcia, to co tak będą niechciane i niekochane na dysku leżeć - pokażę je, a jak. 


Święta się zbliżają wielkimi krokami, ale jak wiecie ja nie z tych co święta uwielbiają i jakoś mnie ta cała przedświąteczna bieganina bardziej drażni niż podnieca. Pracy natomiast mam więcej. Zatem i kaski nieco przybywa:)


 Koty wszystkie zdrowe, Antek rozrabia jak pijany zając, ale na szczęście może swoją energię rozładować z Keirą bo inaczej dom by nam rozniósł. Jednego tylko ne potrafię zrozumieć - Czemu on tak ciągle miauczy i zawodzi jakby za czymś tęsknił. I tak na prawdę to nie wiem o co może mu chodzić. 


Ja od kilku dni mocno w niteczkach siedzę, wyszywam, nawijam, układam i segreguję, normalnie już wiem jak się czuje kolekcjoner, który swoją kolekcję z namaszczeniem podziwia i pielęgnuje. Ja tak z tymi mulinami mam. Daje mi to, na prawdę dużo wytchnienia i zadowolenia. Efekty pokażę już niedługo. 
No i to by było na tyle. Życzę wszystkim udanego tygodnia i do zobaczenia.

 

 
 

 
 

23 komentarze:

  1. Piękne zdjęcia robisz, wszystkie są ładne, ale najbardziej podobają mi się te źdźbła traw w jesiennej mgle, są odlotowe.
    Marysiu, bardzo dziękujemy za słowa wsparcia, Maciek, syn bardzo przeżył to i nadal jest mu bardzo ciężko. Głupio jest to urządzone, że nasi mniejsi przyjaciele nie mogą żyć tyle co my.
    Pozdrawiam, Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pełni się z Tobą zgadzam, że to niesprawiedliwe, że one odchodzą tak szybko. Jako dziecko straciłam dwa psy i bardzo to przeżyłam. Ale teraz najbardziej się boję odejścia Ciapka, mojego "pierworodnego" kota, synusia. Zawsze możesz liczyć na moje zrozumienie i wsparcie. Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Marysiu, zdjęcia przepiękne. Nie wiem dlaczego tak jest, ale gdy za oknem buro i szaro, roślinność na zdjęciach nabiera esencjonalności :)
    Ale najlepsza wiadomość to zdrowie Keiry, super że dziewuszka zdrowa i oby jak najdłużej. Twój kaszel jest natomiast niepokojący i chyba dobrze byłoby udać się do lekarza. Może coś antyalergicznego by pomogło?
    Antkiem, a raczej jego miałkoleniem się nie przejmuj. Mój Batman tak cały czas miauczy, zawodzi i piszczy, jakby się wciąż na coś skarżył, a zdrów jest jak ryba. Może one maja taki sposób na komunikację?
    Pozdrawiam Cię serdecznie i dziękuję, że do mnie zaglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, jak mogę nie zaglądać do ciebie. Kaszel jest wynikiem infekcji wirusowej i walczę z nim jak tylko mogę. A Antek marudzi mimo zdrowia i nie martwię się tym tylko mnie to wkurza czasem po porostu.
      Ściskam mocno.

      Usuń
  3. Cieszę się że z Kerią lepiej. Zdjęcia rewelacyjne!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo i cieplutko ściskam.

      Usuń
  4. Kolejna porcja zachwytu.:) Faktycznie, przy takiej pogodzie miło na te zdjęcia popatrzeć. Przy innej zresztą też, bo na takie piękno można patrzeć ciągle. :)
    Te choróbska ostatnio są wredne. Strasznie długo się ciągną. Lecz się i odpoczywaj przy niteczkach.:)
    Miło się czyta, że kotka zdrowieje.:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, niteczki to mój odpoczynek. Pozdrawiam serdecznie i cieplutko.

      Usuń
  5. Moja kochana - Tobie zdrowia, wiem jak taki uporczywy kaszel może umęczyć człowieka.
    Z Antkiem musimy pogadać, no coś chłopu leży na sercu, że zawodzi....
    Piękne, cudowne wieści o Keirze.
    O kolekcję mulinek nie pytam - czekam aż pokażesz.

    A na zdjęcia napatrzeć się nie mogę, kilka chętnie widziałabym na tapecie w pracy - uspokajają....te trawy w beżach - więc się spytam, czy będzie mi wolno...jednooo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana bierz ile chcesz... Szkoda, że nie mam oryginałów to bym Ci wysłała w większym rozmiarze. Ściskam Cię mocno.

      Usuń
  6. Piękne zdjęcia, aż nie czuje zimy. Tak się ciesze, ze Twoja koteczka lepeij się czuje! Tobie też życzę zdrowia, wiem z doświadczenia, że kaszel trzyma najgorzej...

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdjęcia piękne! A Antek może z nudów miauczy? Bo niby się wybawi, wybiega a to nadal dla niego za mało? Andrzej tak czasem tez zawodzi, wtedy bawię się z nim, czasem pomaga, czasem nie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, czasem pomaga a czasem nie. No się nudzi, brak mu emocji, ale on ma ogromne potrzeby tych emocji, i czasem nie mam możliwości ich zaspokoić.

      Usuń
  8. Super fotki zwłaszcza wrzosów.Dobrze,że kociaki znowu radosne i szaleja jak dawniej.Życzę zdrówka:)

    OdpowiedzUsuń
  9. I dobrze, że pokazałaś zdjęcia - ja się cieszę, jak zawsze super, a szczególnie wrzosy! Dobrze, że Keira wraca do zdrowia, a najważniejsze, że i Tobie się poprawia. Na kaszel polecam len, wypróbowany :) Cieplutko pozdrawiam i pogłaski dla futrzaków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Len na pewno wypróbuję, nie pomyślałam o tym a przecież to lepsze niż kisiel. Dziękuję.

      Usuń
  10. Najważniejsze, że Keira ma się już dobrze. Zdjęcia, które pokazujesz są świetne i nigdy ich dość :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ach, dawno u Ciebie nie byłam, muszę zajrzeć do poprzedniego posta, tam jakiś hafcik pokazujesz. A tu...Cieszy mnie poprawa zdrowia Twojej kici, gorzej z Twoim kaszlem, myślę, że się uspokoi. Piękne zdjęcia, szczególnie uwiodły mnie owady:)
    Pozdrawiam i dę w głąb bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się ogromnie, że jednak zaglądasz. Miłego zagłębiania się:)

      Usuń
  12. Post zapchaj-dziura? A gdzież tam !!! Bardzo dobrze, że zaistniał. Przecież zdjęcia są przepiękne !!! Bardzo dobrze, że je pokazałaś !!! Zdrowia życzę Tobie i zwierzakom :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ulu kochana, jakże mi miło czytać takie słowa. Dziękuję za życzenia zdrowia:)

      Usuń
  13. Cieszę się że z Twoją koteczką jest już lepiej !
    Przepiękne zdjęcia...oglądając zapomniałam że za oknem szaro i ponuro...!
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Super, że kociaki coraz lepiej, a Antek może tęskni za latem :P. A wrzos, nie wiedziałam, że on tak wygląda w "środku" jest prześliczny!!

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli podoba Ci się co piszę, lubisz spędzać czas przy moim blogu, daj mi o tym znać komentując. Dziękuję z całego serca.