Jak uratować 100 kotów - wysterylizuj jednego

poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Konkurs - Co to znaczy mieć kota

Witajcie. 
Dziś mam dla was konkurs. Głównie jest to konkurs dla właścicieli i miłośników kotów, ale nie tylko. Jeśli ktoś ma jakieś na ten temat przemyślenia to serdecznie zapraszam do podzielenia się nimi z nami. 
Partnerem konkursu oraz fundatorem nagrody jest Firma PreVital

Nasze pytanie konkursowe to:

Co to znaczy mieć kota? 

Myślę, że każdy kto miał do czynienia z tymi stworzeniami może coś o tym powiedzieć, bo uważam, że niemożna być tu obojętnym. 
Na odpowiedzi czekam do 25 Kwietnia, a ogłoszenie wyników będzie we wtorek 26.  
Regulamin konkursu znajduje się tutaj

Bardzo was zapraszam wraz z Ciapkiem, Keirą i Antkiem bo czekają ciekawe i smakowite nagrody (karmy i przysmaki firmy PreVital).

Z ogromną przyjemnością poczytam wasze odpowiedzi, gdyż sama się nad tym zaczęłam zastanawiać, ale ze swoimi przemyśleniami podzielę się z wami przy okazji ogłaszania wyników.  
Pozdrawiam serdecznie. 

4 komentarze:

  1. Z moich obserwacji blogowych i w realu wynika, że kociarze/kociarki to ten empatyczny, lepszy gatunek ludzi. Potrafią całym sercem pokochać futrzaka i z pasją oddawać się przyjemności robienia mu dobrze :)
    Cenię i podziwiam ich umiłowanie, tolerancję i często wielkie zaangażowanie w temacie ratowania porzuconych, chorych i bezdomnych kotów.
    Dla mnie właśnie ta pasja jest synonimem określenia "mieć kota", czyli być kocim personelem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. haha no na mojego "kota" w głowie nie ma sposobu Luna

    OdpowiedzUsuń
  3. Obecnie jestem mamą czwórki kotów, jednak miałam ich w swoim 20sto letnim życiu w sumie około siedmiu, niestety trójka wyruszyła już w podróż za Tęczowy Most.
    Mam kota na punkcie kota, o czym wiedzą wszystkie osoby, które mnie znają. Jestem kociarą i tego się nie wstydzę. Gdybym miała zostać starą panną z stadem kociaków to wcale bym się nie obraziła ;)
    Miałam w swoim życiu wiele zwierząt, jednak wydaje mi się, że koty mają to coś wyjątkowego co sprawia, że chcemy je mieć już cały czas przy sobie i najlepiej jak największą gromadkę. Każdy kot jest inny, każdy ma swoją osobowość.
    Każdy kto miał kota pewnie się ze mną zgodzi, że te zwierzaki w niepozornych gestach potrafią wyrażać swoją ogromną miłość do właściciela i nawet kiedy o czwartej nad ranem wskakuje do łóżka, liże Twoją twarz, prosi o jedzenie.. Tobie mięknie serce i nie ważne, że nie widzisz na oczy, doceniasz tę miłość i cieszysz się, że udało Ci się zbudować taką relację między człowiekiem, a zwierzęciem. Moja kotka jest dla mnie jak córka i nie wyobrażam sobie jak mogłam bez niej żyć.

    OdpowiedzUsuń
  4. Po pierwsze to poznawanie ich zwyczajów,niezależności.Miałam kota wychodzącego przez 9lat-przybył do nas spod bloku w którym mieszkałam a akurat rodzice kupili dom i to on stał się jego pierwszym lokatorem-my wprowadziliśmy się 2 mieś później.Dostał imię Mecenas.Potem dołączył szczeniak-razem tworzyli niesamowitą "parę" ich szaleństwa czy to w domu czy na podwórku rozbawiały nas do łez:)Pies spał w dużej budzie i jak kot chciał z nim spać to zawsze musiał być z przodu przy wejściu a jak kot pierwszy wszedł do budy to pies już nie był wpuszczany przez kota i strasznie skomlał:)W domu też często spał ze mną na łózku kładł się na piersiach i głośno mruczał a jak widział,że usypiam i już go nie głaskam szedł spać w nogi,a jak już chciał na dwór to głośno się mył i zeskakiwał z łóżka.Kuzynka,która u nas nocowała na weekendy jak studiowała miała uczulenie na koty a on perfidnie cisnął się do niej kładł na piersiach i tak spał-nie kichała itp-zniknął w 2009r jak większość kotów w okolicy.Teraz nie mam już żadnych zwierzaków-może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli podoba Ci się co piszę, lubisz spędzać czas przy moim blogu, daj mi o tym znać komentując. Dziękuję z całego serca.