Jak uratować 100 kotów - wysterylizuj jednego

poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Haft cieniowany - krok po kroku - tygrys bengalski (1)

Witam wszystkich moich czytelników i podglądaczy bardzo serdecznie. Ostatnio prezentowałam serwetkę z dość dużym, ale za to kompletnie swobodnym haftem cieniowanym. Swobodnym, gdyż powstającym zupełnie bez wzoru, bez nadzoru zdjęć, a jedynie z wyobraźni. 
Dziś chcę, natomiast zaprezentować pierwsze kroki w projekcie, do którego wzór powstał już kilka miesięcy temu. A czemu dopiero teraz się za niego wzięłam? Sama nie wiem, jakoś nie miałam mocy i energii do skomplikowanego, jakby nie było projektu. To mój drugi kot, a trzeci duży haft - z czego drugi robiony jedną nitką.  
 
Podziwiałam ostatnio w internetach arcydzieła haftu chińskiego, te obrazy wyszywane cienkimi jedwabnymi pasmami, lśniące wewnętrznym blaskiem. Hafty ogromne, tworzone z tak drobiazgową precyzją, ze nie widać nie tylko przejść pomiędzy poszczególnymi kolorami ale i osobnych ściegów. To zasługa budowy takiego pasma jedwabiu, ściegi sąsiadujące zlewają się dosłownie ze sobą i tworzą coś co wygląda jak malowane pędzlem, a nie igłą. Do takiej perfekcji to ja się nawet nie próbuję zbliżyć... ale tygrysa sobie wyszyję:)

Kiedy już rozrysowałam sobie ładnie wszystko na materiale - tym samym, na którym powstała "żołna", zabrałam się za dobieranie odcieni. Wiadomo, że na pewno wystąpi biel i czerń. Jak widać na załączonym obrazku od białego zaczęłam. Sporo czasu zajęło mi rozrysowanie pasów, a i tak się w trakcie pracy wiele razy zastanawiałam gdzie jaki kolor będzie nakładany. Zależy mi, żeby jak najwierniej oddać to co przedstawia wybrane przeze mnie zdjęcie, służące mi za wzór.
 Jak pokryłam już partie centralne pyska białym kolorem, sięgnęłam dla kontrastu po czerń. W przypadku tygrysa jest to fajne bo w okolicy oczu ma on na prawdę śnieżno białe partie kontrastujące z głęboką czernią pasów i jedynie brązowo rude fragmenty nie są już takie jednolite.  Kładąc poszczególne ścigi staram się trzymać tego jak układa się sierść w naturze. Nie jest to łatwe i wymaga koncentracji. Często sprawdzam czy nie popełniłam błędu i zdarza mi się pruć kilka ostatnich ściegów, jak uznam, że nie idą w odpowiednim kierunku.

Kiedy uporałam się z Kudłatym Wikingiem, powiedziałam sobie "nigdy już symetrycznych wzorów"! I co? I wybrałam tygrysa, który jest symetryczny na tyle na ile pozwala natura, ale jednak w takim hafcie widać błędy, gdy inaczej się układa ściegi po lewej, a inaczej po prawej stronie. A zawsze się nieco zgubi kurs. No i nie mogłam się powstrzymać, musiałam obrysować oczy, żeby już na mnie spoglądał. 
Z tymi jego paskami to jest nieco zabawy, na razie wygląda to trochę monochromatycznie, ale jestem już prawie na etapie dodawanie brązów. Jest ich kilka, do tego co najmniej dwa odcienie kremu i beżu. Sama jestem ciekawa czy podołam temu co sobie założyłam. Haft nie jest tak duży jak Wiking, ale do małych nie należy. Na oko to ma rozmiar rozpostartej kobiecej dłoni... 
W następnych odsłonach będę pisać numery kolorów, dla ciekawych i może dla siebie samej na przyszłość. 


Tak jeszcze się podzielę, bo nie wiem czy już o tym wspominałam, ale odkryłam świetne igły do tego rodzaju haftu. To grubsze igły do koralików. Są cienkie i bardzo ostre, a do tego dłuższe niż zwykłe. Dla tego też świetnie mi się je trzyma i przechodzą przez gęsto tkaną tkaninę oraz ciasne ściegi jak przez masło. Ale wiem, że nie są łatwe do nawlekania. 
Pozdrawiam was serdecznie.

28 komentarzy:

  1. O jak super, następne cudo do podglądania :) Uwielbiam Marysiu te Twoje relacje hafciarskie :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty podglądasz u mnie, ja u Ciebie i tak się wzajemnie podglądamy. Lubię pisać o tym co robię, dzielić się przemyśleniami.
      Również Cię gorąco pozdrawiam.

      Usuń
  2. Piękny haft, podziwiam :-)
    Pozdrawiam ciepło :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, piękny to może będzie jak go skończę, ale zapowiada się świetna zabawa.
      Uściski dla wszystkich czworonogów.

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odwiedziny i miłe słowa.

      Usuń
  4. Zapowiada się bardzo ciekawy portret. Powodzenia Marysiu i wytrwałości :) Cieplutko pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, wytrwałości to mi będzie potrzeba. Zatem dziękuję za życzenia i pozdrawiam.

      Usuń
  5. Wow jest cudowny. Nie mogę się już doczekać, aż zobaczę go na żywo (aż za 2 miesiące :( ) nie mówiąc już o tym, że w końcu znowu razem powyszywamy :)
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja mam nadzieję, że jak przyjedziesz to one będzie już skończony...

      Usuń
  6. Witaj ;) To będzie napewno prześliczny haft , sama mam ochotę
    na podobny tylko zawsze mam zamówienia czy zapotrzebowanie
    na kaszubski i tak odwlekam :( Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie nawet ostatnio ludowe wzory zafascynowały... tylko tak jak ty trzymam się swojej działki.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  7. haha no właśnie kto mi ponawleka je>
    Miałam to szczęście, że widziałam tygrysa na żywo.
    Mistrzostwo świata.
    Marysiu - niteczki będę ci podawać, mogę tylko usiąść z boczku i patrzeć, patrzeć i się rozkoszować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eluniu, bo się obrażę... jaki podawanie nitek! Ty jesteś mistrzyni nie tyle rękodzieła co zarządzania czasem, pracy nad sobą i działania w każdej formie. To ja Ci powinnam nitki nawlekać i podawać.
      Uwielbiam Cię kobieto - rakieto!

      Usuń
  8. Ojej, to będzie prawdziwe arcydzieło, nie mogę się doczekać efektu końcowego. Znając Twoje prace, będzie efekt piorunujący.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ bardzo Ci dziękuję i za te przemiłe słowa oraz za niezachwianą wiarę w moje możliwości.

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Dziękuję, a Witek wcale nie jest gruby;)

      Usuń
  10. wspaniały haft :)
    wydaje się to takie trudne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Trudne nie jest jak się zrozumie o co chodzi.

      Usuń
  11. cudo już widzę jaki będzie piękny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja mam nadzieję, że będzie prezentował się okazale.

      Usuń
  12. O! Będzie kotek!:))) Lubię takie zdjęcia poszczególnych faz haftu.:) To trochę tak, jakby się Czarodziejkę podglądało.:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że piszesz. Ja lubię pokazywać postępy w pracy. To mi rozkłada radość na dłuższe raty;)

      Usuń
  13. I ja podglądam, cały czas - choć nie zawsze mam czas pisać Marysiu... :) pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli podoba Ci się co piszę, lubisz spędzać czas przy moim blogu, daj mi o tym znać komentując. Dziękuję z całego serca.