Jak uratować 100 kotów - wysterylizuj jednego

niedziela, 30 października 2016

Haft cieniowany płaski - Rudzik w ostrokrzewie.

Witam jesiennie.
Dziękuję za wszystkie pocieszające słowa wsparcia i zrozumienie. Na szczęście od kilku dni jest nieco lepiej i jakoś wypełzłam spod kołdry. 
Moja aktywność zaowocowała ukończeniem pomniejszego haftu, czyli Rudzika. Prezentowałam go tutaj już jakiś czas temu - w formie nieukończonej. Dziś przedstawię efekt końcowy. 
Ale zanim to nastąpi to podzielę się z wami pewną myślą, która mnie naszła jakiś czas temu, odnośnie haftu. Zauważyłam, iż zazwyczaj siedzę nad dwiema pracami równocześnie. Jakiś taki schemat mi się wyrobił, że mam jeden haft duży, pracochłonny i rozciągnięty w czasie. A do tego, obok jakiś mniejszy, nieco szybciej postępujący. 
Doszłam też do wniosku, że to taka higiena dla umysłu i wiele z was ma podobnie.
Ok, dość bredzenia bo nie ma o czym. Czas na prezentacje.
 Haft wykonany na bardzo grubej i ściśle tkane bawełnie w typie drelichu. Tak ścisłej, że wygięłam dwie igły i bolały mnie czasem palce. 
Wyszywałam Ariadną, jedną nitką i zajęło mi to, po zliczeniu, 45 godzin. Niby nic, ale jak się rozłoży na etapy to jednak sporo. 
Teraz siedzę nad tygrysem i już mam w głowie nowe pomysły.
Życzę wszystkim spokojnych świąt i bezpiecznych podróży. 

32 komentarze:

  1. Zachwyca mnie ten obrazek. Brakuje mi ciągle czasu na ten haft, może kiedyś na starość... Cieplutko pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam zaraz na starość, ale rozumiem, że może brakować czasu bo jest on mocno czasochłonny.

      Usuń
  2. Marysiu, to jest mistrzostwo. To jest arcymistrzostwo! Gdzieś na fejsbuku widziałam postępy w tygrysie. Zwariowałam jak zobaczyłam Twoją pracę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, Nawet nie wiem co napisać, poza tym , że czuję się poruszona taką opinia. Dziękuję Ci bardzo.

      Usuń
  3. Przepiękny haft - podziwiam jak zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyłączam się do zachwytów. Ta dbałość o detale. Piórka na skrzydełkach układają się jak żywe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że to zauważasz, staram się zawsze dbać o najmniejszy szczegół.

      Usuń
  5. Prześliczna, puszysta kuleczka.:) Fantastyczne. Podziwiam.:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję najmocniej. Każdy taki dobry komentarz zachęca mnie do dalszej pracy.

      Usuń
  6. Zjawiskowe. Piękna ozdoba wigilijnego czasu. Zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z myślą o tym czasie go wyszyłam, ale będzie mnie cieszył przez cały rok, dziękuję.

      Usuń
  7. Coś pięknego! Napuszony, jakby był żywy ;) przynajmniej takie sprawia wrażenie. Bardzo pracochłonna technika, ale efekt wart zachodu. Mogę zapytać co robisz ze swoimi pracami? Czy są jakoś wyeksponowane w ramkach, czy robisz z nich inne ozdoby? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam w zamiarze wyeksponować je w ramkach na ścianie w salonie ale na razie nie mam odpowiednich ramek.

      Usuń
  8. Przesliczny rudzik! Zupełnie taki jaki skacze u mnie pop tarasie. Pieknie go wyhaftowałaś! od razu widac, ze kochasz przyrodę:)
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, kocham przyrodę niesamowicie i chcę ją pokazywać na różne sposoby, fotografia jest szybka ale to haft daje mi prawdziwą satysfakcję.

      Usuń
  9. Rewelacyjny rudzik:)
    Wspaniały dobór mulinek, ciekawa jestem z ilu odcieni i koloru jest zrobiony:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku zapisywałam ale w trakcie dobierałam i nie zapisałam już które dodałam więc ostatecznie nie wiem. Ale tak około 25 odcieni na cały obrazek.

      Usuń
  10. jejku on jest piękny!! podziwiam, cudo!! pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, gorąco i również pozdrawiam.

      Usuń
  11. Cudowności!! Podziwiam, że na derlichu - Ale pięknie dałaś radę Marysiu :) pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ten drelich mnie zmęczył ale za to efekt jest dobry. Materiał ładny, gładki ale ściegi ciasne jak diabli:)

      Usuń
  12. Cudowny haft! Rudzik jak żywy :) podziwiam Twój kunszt! z przyjemnością będę zaglądać na Twój blog :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że mnie odwiedziłaś i chcesz zaglądać. Dziękuję za miłe słowa.

      Usuń
  13. Jak żywy, w szczególności to oko! Haft żyje, i wygląda jakby zaraz ten rudzik miał odlecieć, bo czuje na sobie mój wzrok. Co do pracy :P też tak mam, jeden wielki haft, obok malutki. Taka odskocznia w bok ;).

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli podoba Ci się co piszę, lubisz spędzać czas przy moim blogu, daj mi o tym znać komentując. Dziękuję z całego serca.