Jak uratować 100 kotów - wysterylizuj jednego

czwartek, 17 listopada 2016

Opowieści źdźbłem i liściem pisane - "Gąsiorek, zamaskowany bandyta i uroczy kochanek"

Zacznę od tego, że wiele, wiele lat temu, podszedł mój tata do mnie z marsową miną. Podszedł i pyta, czemu ja nadziałam, bezbronne chrząszcze tak brutalnie na druty wystające w ogrodzeniowej siatki. Ja, mocno zdziwiona i całkiem niewinna podeszłam z nim do miejsca kaźni i w lot zrozumiałam o co chodzi. 
- Ale to nie ja - Powiedziałam. 
- A kto?
- Gąsiorek. Taki ptak. 
I pokazałam owego rzeźnika tacie w książce - jeszcze nie było u nas internetu.  
Tak o to poznałam na własnej skórze drastyczne metody zalotów dzierzby gąsiorka.  




 Ten ptak, chociaż widywałam go często w okolicy, nigdy nie pozwalał podejść do siebie na tyle blisko, by zrobić mu zadowalające zdjęcie. A jako, że w okolicach bywam dość rzadko, to nie miałam czasu i możliwości na zasiadki i czatowanie. Chciałam go podejść z podchodu:)
Dopiero w tym roku, udało mi się tego dokonać. 




  Z moich obserwacji wywnioskowałam, że najpierw na wiosnę pojawiają się samce w tych swoich maskach. Siadają na wystających badylach i obserwują. Wybierają badyle nieopodal jakiejś gęstwiny, zarośli tarninowych, jeżyniska, czy innych podobnych.  W tej gęstwinie zapewne będzie ukryte gniazdo.


 To bardzo ładny ptak o ciekawych zachowaniach godowych. Samce często, upolowane owady czy jaszczurki, a nawet gryzonie nabijają na ciernie i inne szpikulce by je podsuszyć, jak my kabanosy:) Takie spiżarnie czasem wyglądają dość makabrycznie.
Kilka lat temu szliśmy z mężem na spacer polną drogą i mąż nagle się zatrzymała, a jego mina wyrażała zgorszenie. Spojrzałam tam, gdzie on i od razu zrozumiałam co go tak zniesmaczyło. Przy drodze, na brzegu pola pszenicy rósł sobie młody krzew tarniny. Z przepięknymi cierniami. A na tych cierniach, niczym bombki na choince, ponadziewany wisiały jaszczurki. Różnej wielkości i w różnym stanie rozkładu. 
Wyjaśniłam mu, że to spiżarnia gąsiorka.  



 Panie Gąsiorkowe, pojawiają się nieco później. I widać je zdecydowanie rzadziej. Ze swoim ubarwieniem i tym nieco zakrzywionym dziobem przypominają nieco małego ptaka drapieżnego. No w sumie to są i małe i drapieżne...









Raz jeden udało mi się zobaczyć ich razem. Nie wiem czym wywołana była tam przerwa w obowiązkach rodzicielskich. 


 
 W połowie lata, chyba, pojawiają się podloty. Miałam okazję podglądać je kilka lat temu, jeden jedyny. 



 

29 komentarzy:

  1. Przepiękne zdjęcia gąsiorków, a szczególnie maluchów.Mam ich u siebie kilka par i nawet wiem gdzie gniazdują. Zimuje też u mnie kuzyn gąsiorków srokosz, ten to dopiero nadziewa. Rozejrzyj się bo może i u Ciebie jest, one lubią podobne biotopy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raz mi się wydawało, że widzę srokosza, ale przez ułamek sekundy, więc nie założę się. Ale wszystko przede mną, ja trafiłam bielika to może i srokosza upoluję:)

      Usuń
  2. Och jak ja zdjęć zazdroszczę :),są cudne,cudne ,cudne!A maluchy rozczulające.
    Też od długiego czasu poluję z aparatem na gąsiorki ale jak dotychczas jeszcze nie udało mi się zrobić dobrego zdjęcia .
    A i srokosze też robią sobie takie spiżarnie z mysz.
    Pozdrawiam serdecznie:)
    Agnieszka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, aż tak cudne ą te zdjęcia, uważasz? Dziękuję. Maluchy są robione drogim obiektywem z niedużej odległości. A rodzice duuuużym zoomem:)

      Usuń
  3. Mario, cudowne zdjęcia, a opowieść zajmująca. Nie wiedziałam, że są takie ptaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się Cieszę Gosiu, że mogłam rozszerzyć Twoją znajomość ptaków naszej Ziemi:) Dziękuję.

      Usuń
  4. JAkie piekny ten ptaszek, i malutkie zlapalas tak cudnie, takie ostre zdjecia, uczta dla oczu, opowiesc tez ciekawa, nie wiedzialam o tym zwyczaju nadziewania zdobyczy na ostrza...pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to taki dość drastyczny zwyczaj. Ale jak kiedyś znajdziesz takie miejsce to przynajmniej nie będziesz się burzyć, że jakiś sadysta to zrobił.

      Usuń
  5. Śliczne są, ale za to jakie brutalne- tak na oczach ludzkich suszyć padlinkę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż... wiele zwierząt jest brutalnych, tylko my o tym nie wiemy.

      Usuń
  6. Nigdy dotąd nie interesowałam się zwyczajami ptaków, ale tak piękne zdjęcia zachęciły mnie do przeczytania, nawet o tak okrutnych tradycjach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super zatem, że moje zdjęcia zachęciły Cię do poznania tego ciekawego ptaszka:)

      Usuń
  7. Piękne zdjęcia. Mogłabyś album wydać.:))) Samiczkę widzę po raz pierwszy. Samczyka już u nas kiedyś widziałam. Na szczęście nie wiem, gdzie ma spiżarnię.:)))
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Samczyka faktycznie częściej się widuje. Ale to chyba taka zasada u wielu gatunków.

      Usuń
  8. super fotki-cała rodzinka.U zwierząt w tym ptaków to jest dobre,że nie zabijają dla przyjemności jak człowiek.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, chociaż czasem mnie ner bierze jak samce zabijają młode by matka była płodna...

      Usuń
  9. Nigdy nie widziałam gąsiorka, a taki jest piękny! Twoje zdjęcia są nieprawdopodobnie piękne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję Prezes-kuro, na pewno u Ciebie są?

      Usuń
  10. Wspaniały post, rewelacyjne zdjęcia i cudowne ptaki!
    Marylko, pomyśl nad wydaniem książki. Przecież każdy Twój post to zachwycająca opowieść! Masz zdolność pięknego opowiadania, a do tego robisz fantastyczne zdjęcia! Sama chętnie taką bym przeczytała;)
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się! Marysiu, spróbować zawsze warto :)

      Usuń
  11. Kochana, to nie takie proste... trzeba nakładów finansowych a tych brak. Ale bardzo dziękuję za te ciepłe słowa.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znałam takiego zachowania gąsiorków. Bardzo ciekawe spostrzezenia! Zdjęcia przesliczne.Same gasiorki także, a sczególnie piekne są maluchy. ten ich puszek mnie zachwyca. Masz wspaniały sprzęt fotograficzny i wytrwne oko, dzięki temu możemy z bliska podziwiac te piekne ptaszki:)
    Ja ostatnio zauwazyłam gąsiorka (latem) na wysokim jałowcu, który ma poobcinane dolne gałęzie. Pan gąsiorek fajnie sobie schodził w dół, niestety zdjęcia zrobić nie mogłam bo leżałam w łóżku i patrzyłam na tego ptaszka przez sypialniane okno:)))) Często własnie w ten sposób ogladam ptaki jak sikorki, raniuszka, no i w ogromnej ilości wróbelki i mazurki.
    Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój sprzęt nie jest wspaniały, jest po prostu dobry, a z maluchami miałam szczęście. Mam nadzieję, że uda Ci się uwiecznić gąsiorka z jałowca.

      Usuń
  13. Rozbójnik z tego gąsiorka,ale jaki piękny! Piękne też ,jak zwykle, fotki!

    OdpowiedzUsuń
  14. Zasadzał się taki przez lato na nasze pszczoły, polował na nie w locie, kiedy opuszczały ul; co było zrobić? zawiesiłam na gałęziach jabłoni kolorowe wstążki, które poruszały się przy najlżejszym wietrzyku; trochę go odstraszyły w pierwszych dniach, ale potem polował trochę dalej, ale już nie tak bezczelnie pośrodku pasieki; piękne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  15. Fantastyczne fotki !!!!! Śliczne te gąsiorki, wyglądają tak niewinnie zwłaszcza malutkie gąsiorki i pomyśleć że wyrosną z nich prawdziwe drapieżniki !!
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam pojęcia Marysiu, że są takie zachowania ptaków - niesamowite!! uwielbiam te Twoje opowieści, bo zawsze dowiaduję się czegoś nowego i ciekawego :)
    cudownie:)
    pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo udane zdjęcia gąsiorków! Fantastyczne ujęcia, te z podlotami są najlepsze. Gratuluję :)
    Pozdrawiam i zapraszam też do siebie :)
    ptasieslady.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale Ci się udały te zdjęcia :3 nigdy nie widziałam takiej spiżarni, wiedziałam, że tak robią te ptaszki, ale się z czymś takim nie zderzyłam :).

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli podoba Ci się co piszę, lubisz spędzać czas przy moim blogu, daj mi o tym znać komentując. Dziękuję z całego serca.