Jak uratować 100 kotów - wysterylizuj jednego

sobota, 13 maja 2017

Haft cieniowany płaski - Tygrys bengalski - Finisz

Co tu dużo mówić, tytuł przecież sam za siebie wszytko tłumaczy. 
Tak, ukończyłam w końcu Tygrysa, nawet już kilka tygodni temu... ale nie miałam okazji pokazać go. 
Zrobię To zatem teraz. 

 Nie prany, nie prasowany, nadal na tamborku tkwi i czeka na natchnienie co do oprawienia. Jak się natchnienie pojawi to przedstawię ładniejsze zdjęcie, wykonane lepszym aparatem, nieco zbliżeń może...
Na razie będzie taki. Dla mnie ważne, że w końcu jest ukończony i mogę się skupić na innych wzorach. A niebawem przedstawię naszego najmniejszego Polskiego gryzonia - badylarkę.
Dla ciekawych - haft wykonany Ariadną, na materiale nieznanego pochodzenia. Wyszywany pojedynczą nicią muliny, wzór wykonałam osobiście na podstawie zdjęcia z internetu. 
Miłego Weekendu.

sobota, 6 maja 2017

Opowieści źdźbłem i liściem pisane - Cytrynowy śpiewak.

Kiedy byłam jeszcze w liceum to nauczycielka od biologii powiedziała coś co zapamiętałam do dziś. Było to stwierdzenie, że trznadel wydaje dźwięki jakby zaczynał śpiewać piątą symfonię Bethowena. I jak się tak kiedyś przysłuchałam to coś w tym jest. Od tamtej pory bez pudła wyłapuję wiosenno letnią pieśń tego pięknego ptaka. Bo chyba nikt nie zaprzeczy że jest na prawdę piękny w swojej cytrynowej szacie godowej.



 W tej młodej zieleni i na tym błękitnym tle prezentuje się wyjątkowo okazale. Samczyki trznadla przylatują dość wcześnie i już w lutym czasem można je zobaczyć jak samotnie gdzieś na polu czy nieużytku szukają nasion. Na studiach będąc zauważyłam kiedyś takiego żółciutkiego ptaka na szarym polu zimowym jeszcze i mnie zatkało. Jaki to był kontrast, on taki cytrynowy, a reszta taka bura. Normalnie wyglądało to aż nie naturalnie. 


 Ludziom się wydaje, że takie kolorowe ptaki to u nas nie występują, że to gdzieś w tropikach. I że to z pewnością jakiś kanarek jest, który uciekł komuś. A tu zdziwienie, bo okazuje się, że to nasz rodzimy ptaszek ma takie pięknie żółte piórka. 
Tak, tak, mamy swojego Polskiego Kanarka... nawet wam powiem, że nie jednego.
Trznadle są dość łatwe do fotografowania, bo jak już zlokalizuje się śpiewaka to on zazwyczaj siedzi ładnie na swojej grzędzie i dzwoni te kilka nut w kółko jak mantrę. 
Podobno specyficzna budowa dzioba trznadla pozwala mu na jedzenie dużych nasion takich jak owies czy jęczmień ale nie umieją ich wyłuskać z kłosa, tylko czekają na żniwa. Wolą też nasiona mączyste niż oleiste. Ot, taka ciekawostka. 
Pozdrawiam.