Jak uratować 100 kotów - wysterylizuj jednego

sobota, 6 maja 2017

Opowieści źdźbłem i liściem pisane - Cytrynowy śpiewak.

Kiedy byłam jeszcze w liceum to nauczycielka od biologii powiedziała coś co zapamiętałam do dziś. Było to stwierdzenie, że trznadel wydaje dźwięki jakby zaczynał śpiewać piątą symfonię Bethowena. I jak się tak kiedyś przysłuchałam to coś w tym jest. Od tamtej pory bez pudła wyłapuję wiosenno letnią pieśń tego pięknego ptaka. Bo chyba nikt nie zaprzeczy że jest na prawdę piękny w swojej cytrynowej szacie godowej.



 W tej młodej zieleni i na tym błękitnym tle prezentuje się wyjątkowo okazale. Samczyki trznadla przylatują dość wcześnie i już w lutym czasem można je zobaczyć jak samotnie gdzieś na polu czy nieużytku szukają nasion. Na studiach będąc zauważyłam kiedyś takiego żółciutkiego ptaka na szarym polu zimowym jeszcze i mnie zatkało. Jaki to był kontrast, on taki cytrynowy, a reszta taka bura. Normalnie wyglądało to aż nie naturalnie. 


 Ludziom się wydaje, że takie kolorowe ptaki to u nas nie występują, że to gdzieś w tropikach. I że to z pewnością jakiś kanarek jest, który uciekł komuś. A tu zdziwienie, bo okazuje się, że to nasz rodzimy ptaszek ma takie pięknie żółte piórka. 
Tak, tak, mamy swojego Polskiego Kanarka... nawet wam powiem, że nie jednego.
Trznadle są dość łatwe do fotografowania, bo jak już zlokalizuje się śpiewaka to on zazwyczaj siedzi ładnie na swojej grzędzie i dzwoni te kilka nut w kółko jak mantrę. 
Podobno specyficzna budowa dzioba trznadla pozwala mu na jedzenie dużych nasion takich jak owies czy jęczmień ale nie umieją ich wyłuskać z kłosa, tylko czekają na żniwa. Wolą też nasiona mączyste niż oleiste. Ot, taka ciekawostka. 
Pozdrawiam.

25 komentarzy:

  1. Ta kolorystyka świeża, soczysta, tak piękna. Zupełnie inna od tej szarugi za oknem....
    Nie znałam tego ptaszka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pospolity ptak na terenach wiejskich i podmiejskich. Ale może faktycznie nie zwraca się na niego uwagi.

      Usuń
  2. Ale piękny ptaszek...
    Widać to wyraźnienie, bo robisz piękne zdjęcia :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. No i łowy udane, aż miło popatrzeć.
    Pozdrawiam M.C.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo, kapryśnej pogody, łowy były udane i zadowalające. Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  4. Faktycznie, Piąta Symfonia zaczyna się motywem z piosenki trznadla :). Piękne zbliżenia.

    Ja "polskimi kanarkami" nazywam kulczyki - są naprawdę do nich podobne, w końcu należą do tego samego rodzaju.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe czy ten ptaszek był inspiracją czy to przypadek. No właśnie są podobne ale nie miałam szczęścia go spotkać jeszcze.

      Usuń
  5. Zupełnie nie znam się na ptaszorkach chociaż je wszystkie uwielbiam;
    u mnie trudno je dostrzec ale słyszę... cudnie świergolą jak w lesie chociaż las mam daleko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śpiew ptaków jest bardzo relaksujący dla naszego ciała.

      Usuń
  6. Uwielbiam je :) Kiedyś sporo w mojej okolicy ich było, dziś jest ich garstka jeśli w ogóle jeszcze są.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne zdjęcia wiosennych trznadli. Ten ich kolor robi szczególne wrażenie zimą na polu. Wygląda to tak jakby ktoś rozsypał na śniegu skrzynkę cytryn.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zimą wyglądają nienaturalnie.

      Usuń
  8. Jak zwykle cudne zdjęcia :)
    Trznadla nie widziałam ale słowiki wieczorem i nocą zawzięcie "drą dzioba".
    Lubię te ich trele.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, taki słowik może przeszkadzać w spaniu.

      Usuń
  9. Trznadle to piękne ptaki, bardzo lubię je fotografować :) Do trznadli podobne są jeszcze kulczyki, ale one śpiewają inaczej. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie chyba nie ma u mnie kulczyków bo wszystkie żółtki to trznadle.

      Usuń
  10. Przepiekne zdjęcia , przecudny ptaszek :D Nie widziałam jeszcze , ale będę się rozglądać ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, najpierw poszukaj na YT jak śpiewa to będzie Ci łatwiej.

      Usuń
  11. Piękne zdjęcia ,takie żywe kolory.
    U mnie (na warmińskiej wsi) trznadli jest bardzo dużo ,są przez cały rok.Całą zimę je dokarmiałam ale jako ciekawostka nie jadły z karmnika (w ogóle nie chciały wchodzić ) tylko musiałam wysypywać im ziarno na ziemię.A zimą przylatywało cało stado ,kiedyś próbowałam zliczyć było ponad 60 sztuk.Siadały na śliwce ,była cała oblepiona trznadlami wyglądało to niesamowicie i czekały aż zaopatrzę ich w jedzonko.Samce są intensywnie żółte a samiczki oliwkowe.
    Serdeczności:)
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takiej ilości trznadli nie widziałam. U mnie pojedyncze osobniki jedzą to co z karmnika wypadło. Razem z ziębami i innymi podobnymi. Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny.

      Usuń
  12. Piękny trznadel-podoba mi się ich żółta głowa:)u mnie zimowi goście-potrafi przylecieć i 30.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, a u mnie samotnie raczej występują. Ciekawe od czego to zależy?

      Usuń

Jeżeli podoba Ci się co piszę, lubisz spędzać czas przy moim blogu, daj mi o tym znać komentując. Dziękuję z całego serca.