Jak uratować 100 kotów - wysterylizuj jednego

wtorek, 18 lipca 2017

Luna maluje - Zimorodek

Oj, może zacznę od komentarza do poprzedniego wpisu. Był mocno podyktowany emocjami i napisany pod wpływem chwili. Jednak po przeanalizowaniu na zimno tekstu i waszych wspaniałych słów nie zmieniłabym ani słówka. Za wasze wsparcie i rady serdecznie dziękuję. 

A dziś już dość o tym. Szkoda słów czasem. 
Ostatnio bardzo mocno weszłam w malarstwo, moje własne. Uczę się, ćwiczę i czasem z tych ćwiczeń i nauki wyjdzie skończony obraz, jak było w przypadku tego. Zaczęło się od kombinowania z rozmytym tłem, czyli tym co mi nadal spędza sen z powiek. A potem jakoś tak postawiłam kilka kółek i spodobało mi się. Wyglądało to jak efekt bokehu jaki nieraz uzyskuję przy zdjęciach z małą głębią ostrości. No i postawiłam tych kółek nieco więcej, chyba z kilkaset ostatecznie. No i jak już te kółka mnie zaspokoiły to stwierdziłam, że szkoda zmarnować tak ciekawe tło i machnęłam zimorodka. 
Co do samego ptaka to największą frajdę miałam z malowania gałązki. Też kombinowałam, bo jeszcze nie malowałam takich rzeczy. Sam ptak był w porównaniu z tym na czym siedzi łatwy, o dziwo. Musiałam zaopatrzyć się w kilka nowych kolorów farb, bo stare umarły i przypominały już kauczuk:)
Jakbym miała cały swój czas wolny to zrobiłabym go w dwa dni, a tak to się rozciągnął na prawie dwa tygodnie - mowa o samy zimorodku, bo gałązka to kolejne dni:) 


 Na każdym zdjęciu inny odcień, ale tak to jest ze światłem i matrycami aparatu. Na ostatnim zdjęciu fragment gałązki jeszcze przed ukończeniem, porostów nie ma, ale tak mi się mech spodobał, że musiałam.

A z zimorodkiem to jest u mnie tak, że od lat marzę by go sfotografować i nigdy mi się nie udało, to go sobie w końcu namalowałam. I mam! 
Pozdrawiam. 

26 komentarzy:

  1. Zimorodek oczywiście przecudowny, ale ta gałązka obrośnięta porostami jest tak realistyczna i tak komponuje się z całością, że aż dech zapiera z zachwytu! Pozdrawiam :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że tak uważasz.

      Usuń
  2. Piękne obrazki:)Zimorodek to jeden z tych ptaków, o których każdy słyszał, ale tylko nieliczni widzieli. Maleńki, szybki, szmaragdowo-lazurowy, piękny. Ja mam to szczęście,że na moim siedlisku w skarpie zbudował swój domek i mogę go obserwować. Nawet udało mi się go sfotografować,ale nie potrafię załączyć zdjęcia do komentarza, wrzucę na bloga. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mam szczęścia do zimorodków. U mnie jest kilka, może jedna, może dwie pary i nie mam pojęcia gdzie się lęgną.

      Usuń
  3. Przepiękny obraz! Jakimi farbami malowany? Naprawdę cudowny - zimorodek jak żywy i ta gałązka jest tak realistyczna! Ten bokeh świetnie wygląda - w jaki sposób były robione te kółeczka? Naprawdę świetne! :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga wilgo, ja maluję akrylami. A kółeczka robiłam gąbką.

      Usuń
  4. Ale masz talent, podziwiam M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ale talent trzeba rozwijać, a to już ciężka praca.

      Usuń
  5. Piękne, nie dość ,że pięknie malujesz to i zdjęcie niesamowite.
    Jego jakość jest zaskakująca...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za tak miłe słowa, staram się bardzo dokładnie wykonywać swoje prace.

      Usuń
  6. i oczywiście, że cudnie!!!! i tak trzymać Marysiu !

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudo! Ja miałam szczęście raz tego ptaka widzieć na żywo. Ale wtedy jeszcze nie miałam aparatu.
    Przypomniałaś mi słynne zdjęcie, na którym zimorodek z rybą w dziobie siedzi na tabliczce "No fishing".:)))
    Maluj, maluj, bo naprawdę wychodzi Ci to fantastycznie.:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, tego zdjęcia nie miałam okazji widzieć ale sobie wyobrażam. Cóż Zimorodek jest ponad takie zakazy jak widać. Postaram się spełnić polecenie i będę malować, oby jak najdłużej i jak najwięcej. Mam mnóstwo pomysłów. Plany na samodzielne fotograficzne przygotowanie teł i planów drugich. I wierzę, że będę w te klocki coraz lepsza:)

      Usuń
  8. Już Ci pisałam, że robisz to perfekcyjnie. Myślę, że wyszywanie jest łatwiejsze niż malowanie, a Ty świetnie sobie radzisz i z jednym i drugim :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana, do perfekcji to mi jeszcze nieco brakuje, ale ja jestem swoim największym krytykiem więc nie wiem czy kiedykolwiek osiągnę perfekcję:) Masz rację, że malarstwo jest trudniejsze. Bo jest wielowymiarowe i ma mniej ograniczeń wynikających z techniki i specyfiki materiału. Chcę osiągnąć w malowaniu co najmniej taki poziom jak w hafcie cieniowanym. Na razie mój mąż twierdzi że jeszcze muszę poćwiczyć.

      Usuń
  9. Przepiękny :))) Bardzo mi się podoba :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie Agatku. Doceniam każde miłe sowo.

      Usuń
  10. Aż nie do uwierzenia że to namalowany obraz, wygląda tak realistycznie jak zdjęcie! Te kolory, cienie, mech, który chciałoby się dotknąć - przecudowne!!!Masz talent.
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, nad tym mchem to ja posiedziałam kilkanaście godzin. Tego na skończonym obrazie nie widać ale tam są cztery warstwy odcieniowe.
      Nie da się iść na skróty jeśli efekt ma być zadowalający:)Dziękuję za tak wspierające słowa. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  11. To jest dopiero arcydzieło,super te kolory,cienie, wyjątkowy,to się nazywa mieć talent,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Talent może i mam, chociaż już słyszę tych krytyków co z nosem na kwintę cmokają o "odtwórczości, powielaniu schematów, zwykłych akademickim pacykowaniu..." Ale mnie to zwisa. Kocham malować zwierzęta w odtwórczy sposób bo takie sa najpiękniejsze, prawdziwe, naturalne i nieprzekłamane. A mamy czym się chwalić, mamy zasoby jako kraj.
      Oj, się rozpisałam... W każdym wazie dziękuję bardzo gorąco za dobre słowa.

      Usuń
  12. Luna, Ty po prostu masz TALENT !!! Jestem pod ogromnym wrażeniem Twojego talentu !!!! Piękny zimorodek na obrazie wyszedł jak żywy !! Ja też od dzieciństwa chciałam malować ale na fotografowaniu się skończyło ! I też mam marzenie aby sfotografować zimorodka!
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za tak gorące i miłe słowa. Życzę abyś złapała tego zimorodka.

      Usuń
  13. Tło mnie urzekło i gałązka z mchem to jak w naturze

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudnie oddane kolory i otoczenie zimorodka-gratuluję.Mszaki na gałęzi też naturalnie się prezentują:).

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli podoba Ci się co piszę, lubisz spędzać czas przy moim blogu, daj mi o tym znać komentując. Dziękuję z całego serca.