Jak uratować 100 kotów - wysterylizuj jednego

wtorek, 22 sierpnia 2017

Luna maluje - kowalik

A dokładnie to "kowalik w bukowym lesie jesienią". Tytuł długi, ale tak lubię te ptaki, że jeszcze jakiegoś będę chciała namalować, więc musi być rozwinięcie. 
To kolejna próba tła. Tym razem użyłam sporo medium do akryli i już nieco to przypomina efekt na którym mi zależy. 
Ciekawe jak mi wyjdzie na zielonościach ta technika. 
Dla porównania zdjęcia robione rożnymi aparatami: 
Górne komórką, a dolne lustrzanką. 
No różnica jest ale czy aż taka by wyciągać cały sprzęt za każdym razem, nie wiem, sami oceńcie.
komórka
lustrzanka

komórka
 Wiadomo, że zaczęłam od tła, a potem dwa dni męczyłam ten nieszczęsny pień z mchem. Ogromną radochę sprawia mi malowanie tego mchu, czy tam innych porostów, więc pewnie będę nudna z tym elementem w końcu.
Teraz kowaliki zaczynają być bardzo aktywne, jesienią często bytują w pobliży sikor i razem z nimi goszczą w karmnikach. Są odważne i hałaśliwe. 
Do tego pięknie kolorowe, dla tego wdzięczny z nich obiekt zarówno do fotografii jak i malarstwa czy haftu. 

To moje dwa zdjęcia sprzed dwóch albo trzech lat. Obiecałam sobie że w tym roku spróbuję jesienią uchwycić je w ładnym otoczeniu. 
A co do haftu, to miałam już nawet wstępny projekt, ale... skończył w formie malowanej. To nie znaczy że nie pokryje się nićmi kiedyś. 
Pozdrawiam i dziękuję za miłe słowa.

15 komentarzy:

  1. A ja w ogóle nie znam tych ptaszków , a takie śliczne.
    Niestety nie mam za bardzo gdzie je obserwować...
    Trudne zadanie sobie wymyśliłaś...
    Ale mam nadzieję ,że ci się uda :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam wypad do parku, albo lasu gdzie spotykasz sikory bogatki i są dębu i buki. Leszczynę uwielbiają i ją teraz jedzą a w karmnikach słonecznik. Jak zobaczysz na pniu drzewa liściastego coś niebieskiego z głową w dól to a pewno kowalik.

      Usuń
  2. U mnie ich chyba nie ma:(
    Piękny malowany obraz, a mech wychodzi Ci jak żywy. Czy lustrzanka czy komórka, za dużej różnicy nie widzę, i tym i tym pięknie się posługujesz.
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno są w najbliższym parku, Jak są sikory to będą i kowaliki. Zimą często w parkach przy karmnikach można je spotkać.
      No właśnie, niby lustrzanka zniwelowała odblaski ale żeby jakaś wielka różnica była...
      Dzięki za wypowiedź, pozdrawiam.

      Usuń
  3. Nie jestem wielkim znawcą malarstwa ani fotografii ale bardziej podoba mi się z komórki, jest bardziej wyrazisty i dokładniejszy w szczegóły a przynajmniej tak to wygląda na moim monitorze. Lustrzanka spłaszczyła mech i kolory ptaka są mdławe. - Nie wiem czy pomogłam.
    Natomiast pieknie namalowałaś, pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój mąż też zauważył że komórką ostrzejsze. Ale lustro oddało lepiej kolory obrazu. Może to kwestia oświetlenia? Dzięki za odpowiedź. Pozdrawiam również.

      Usuń
  4. Sliczny na malunku i piekny na zdjeciu...kowalika widzialam wczoraj, sa tak ruchliwe, ze trudno im robic zdjecia a to Twoje jest bardzo udane. Komorka jakby bardziej wyostrzyla, widac wiecej detali i nie rozmywa kolorow.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, są bardzo nerwowe, ale tak mają chyba wszystkie sikorowate. Warto poczekać na odpowiedni moment. Dziękuję za komentarz i pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  5. Kowaliki są bardzo wdzięczne. Nie dziwię się, że jeden z nich stał się tematem Twojego pięknego dzieła.:) Mnie podoba się ich "egipski makijaż".:)))
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Egipski makijaż - fajne określenie. Od zawsze mnie fascynowały ze względu na soje charakterystyczne obyczaje.

      Usuń
  6. Piękny jest ten kowalik. Cały obraz, z racji kolorów, jest pełen ciepła i radości. I każde jego zdjęcie ma swój urok. To z komórki jest jakby nasłonecznione, z lustrzanki - nasycone; wszystko kwestia gustu.
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba Tobie jedynej podoba się tło, bo każdy ma do niego jakieś uwagi, ale mi właśnie chodziło o takie kolory, mimo, że z brzuszkiem się zlewają.

      Usuń
  7. Piękny obraz, a fotka bardziej mi się podoba komórką- jakoś lepiej widać strukturę tła i ptaszka i różnicę. Jak pisałam na fb tło zlewa się z ptaszkiem, ale to na fotce właśnie z aparatu.

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli podoba Ci się co piszę, lubisz spędzać czas przy moim blogu, daj mi o tym znać komentując. Dziękuję z całego serca.