wtorek, 27 marca 2018

Opowieści źdźbłem i liściem pisane - wiosna 10 metrów od domu

Las jeszcze w odcieniach brązu i szarości. Gdzieniegdzie jaskrawe, białawe plamy opornego na topnienie śniegu, pod nogami grzęzawisko. Powietrze mroźne mimo dodatniej temperatury, przesiąknięte zimną wilgocią i zasłona z ołowianych chmur nisko na niebie. 
Zieleni brak, może wprawne oko wypatrzy nieśmiałe listeczki glistnika wychylające się spomiędzy rdzawych, suchych liści z ubiegłego sezonu, ale to są promile. Promile, zapowiadające wybuch zieleni. 
Jednak kiedy zamknie się oczy... inny świat. Gwizdy, trele, śpiewy, świergoty i popiskiwania. Cała plejada solistów. 
Tak, proszę państwa - Ptaki wiedzą, że wiosna już jest. One już dziarsko ożywiają krajobraz. I na prawdę nie trzeba się zapędzać w jakąś głęboką puszczę by móc podziwiać te wspaniałe istoty. Dzisiejsze zdjęcia są na to dowodem.
Pojechaliśmy do Dziczy, żeby pomóc rodzicom ogarnąć po sporym remoncie, więc z góry było założenie, że brak czasu na duperele. Ale w sobotę przed obiadem nie wytrzymałam i wyciągnęłam aparat. Teraz mam zasadę że zawsze go biorę bo jak tylko myślę, że "Nie biorę bo nie będzie czasu na zdjęcia", to dzieje się coś takiego, że potem żałuję.
No to zawsze biorę, chociaż jeden z aparatów - mam dwa - ten tańszy, spacerówkę taką, żeby nie czuć żalu potem. 
No i efekt wypadu do ogrodu:



 Najpierw przyleciał kowalik i dał znać o tym. One teraz są hałaśliwe, dobierają się w pary i pilnują terytorium. Nadal niezmiennie je uwielbiam. Ten ładnie zaprezentował swoje walory i wzajemnie się sobie przyglądaliśmy. Może oceniał czy jestem zagrożeniem? Potem na żwirowej alejce pod płotem, pojawił się śliczny mazurek. Osobiście uważam, że ślicznie mu na tle tych kamieni.






 W tak zwanym międzyczasie pojawiały się sikory, cała plejada. Bogatki, modraszki i ubogie. Albo czarnogłówki, mam problem z ich odróżnieniem. To są tak popularne ptaki i tak wszędobylskie, a uwielbiam je obserwować. Nie znudzą mi się. No i są bardzo wdzięcznymi obiektami do uwieczniania w różnych formach. Czy to na płótnie, na materiale nićmi czy za pomocą aparatu.
Ech, poczułam się bardzo odprężona mogąc je obserwować i fotografować, miałam ochotę pójść dalej, poszukać kosów, zięb, ale nie było za bardzo czasu i zaczął wiać nieprzyjemny wiatr. 
Zadowoliłam się obserwacją za płotem.


 Żeby mnie pocieszyć znów pojawił się kowalik. I zaprezentował z każdej możliwej strony:) I ze wszystkich wygląda ślicznie. 
Nie chciałam się na jednym popularnym drzewie zatrzymać i oblazłam ogrodzenie niemal naokoło co zaowocowało wspaniałym spotkaniem. Najpierw usłyszałam agresywne i bardzo głośne skrzeczenie. Zastanawiałam się co to za ptak taki alarm podniósł i szukałam go w zaroślach. Teraz są nagie i ażurowe więc jest szansa coś wypatrzyć. Chwilę mi zajęło znalezienia krzykacza i aż mnie się łezki zakręciły z radości. 


 To leśne maleństwo się w ogóle nie wyróżnia kolorem na tle lasu o tej porze roku. Gdyby się nie ruszał i nie odzywał byłby dla mnie niewidoczny. Musiałam się nieco nagimnastykować żeby go wyłuskać obiektywem z tych zarośli, stąd też zamglenie na pierwszym tle. To jakiś zeschły chwast. W tamtym roku też miałam okazję sfotografować tego ptaszka - to strzyżyk zwyczajny. 
Liczę na to, że jak pojadę na święta, już za kilka dni to będę miała okazję jeszcze raz go spotkać, wiem gdzie szukać. W ogóle liczę na większe fotołowy. I więcej światła. Ale jak będzie to się okaże dopiero. Aparat biorę na pewno i to nie jeden:)
Na koniec daleko w chwastach pokazały się na chwileczkę raniuszki.  
 A razem ze mną, bez mojej wiedzy okolicę zwiedzała Liza i to ona wywołała alarm u strzyżyka i spłoszyła mi dwa kosy. 


 Puchata jest i nie wygląda na swoje 12 lat. A jaka sprawna. 
W odróżnieniu od utuczonej Nory - Sami popatrzcie jaki z niej pulpet.
 Ok, sporo tego to długie włosy, ale zapewniam że tłuszczyku to ma co niemiara. Wiosną i latem schudnie ale chyba nie za wiele:)
Pozdrawiam i do następnego oraz bardzo dziękuję za wszystkie miłe słowa i zachętę do dalszego pisania opowiadania, tak to nazwijmy. 

53 komentarze:

  1. Przecudne ptaszki , co jeden to piękniejszy ! :D
    Kicia też i wcale nie wyglada na swoje lata ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez mi się ptaszki bardzo podobają, a kocica rządzi na dzielni.

      Usuń
  2. Zabieraj ze sobą aparat zawsze, bo żal by było nie zrobić zdjęć ślicznym ptakom. Sporo ich i to ślicznych. Gratuluję "łowów" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się cieszę, że jednak wzięłam mimo małych szans na spacery. Bardzo się cieszę ze strzyżyka, trudno go wypatrzeć i skrywa się zawsze w gęstwinach. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  3. Kolory tych ptaszków są obłędne! Jak pędzlem malowane. Piękne spotkania! :)
    Pozdrawiam Cię serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana, już się cieszę na wypad świąteczny. Może coś ciekawego spotkam. Również Cię mocno ściskam.

      Usuń
  4. Śliczności. Jak to robisz, że udaje Ci się wypatrzeć i sfotografować takie śliczne ptaszyny. Fotołowy na d stawem na pewno będą udane, oby tylko pogoda dopisała, czego Ci życzę z całego serca. M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swoje zdolności spostrzegawcze ćwiczyłam od dziecka więc mam wyostrzony zmysł na zwierzaki i ruch w lesie. Mam nadzieje że spełni się Twoje życzenie dobrej pogody i wrócę z ciekawym materiałem na posta lub dwa:) Pozdrawiam i wesołych świąt.

      Usuń
  5. Tyle pięknych spotkań w jednym ogrodzie! Czyli masz taką ptasią mekkę :-)
    A zgadzam się, że aparat zawsze trzeba mieć ze sobą - do dzisiaj mam w oczach stracone scenki, bo były chwile lenistwa.
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, parę razy niemal wyłam ze złości jak bieliki się biły nad stawem a ja jedynie z lornetka taty stałam i tęskniłam za aparatem...
      Mam nauczkę i biorę już zawsze.
      Serdeczne uściski.

      Usuń
  6. Fotołowy niezwykle udane! Koteczka i piesia słodziaki straszne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jak na pół godziny łowienia to uważam efekt za bardzo owocny. Dziękuję w imieniu zwierzaków.

      Usuń
  7. Zdjęcia i ujęcia jak zawsze cieszą oko. I pięknie też piszesz.
    Kochasz przyrodę, to niezaprzeczalny fakt!
    Głaski dla futrzaków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przyroda to moja największa miłość. wypełnia moje serce i duszę. Staram się wycisnąć ja najwięcej z każdej chwili spędzonej na jej łonie, a nie ma ich wiele.
      Pogłaskane i pogłaskaj proszę swoje.

      Usuń
  8. Się chociaż dowiedziałam jak się nazywają ptaszory, które wrzeszczą u mnie niemiłosiernie, kota drażnią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, no koty czasem się z nawiązką odwdzięczają za to drażnienie. Ja tam lubię jak mi się drą ptaki. Pozdrawiam.

      Usuń
  9. Pięknie ujęłaś nadchodzącą wiosnę :) człowiek zabiegany a nawet nie pomysli o urokach naszej przyrody. Kociak i psiak.. świetni :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że pozwoliła Ci zobaczyć uroki tej nieprzychylnej na razie pory roku. Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  10. 🐇🐑Życzymy Wam: Spokojnych Świąt -
    najlepiej w gronie kocim rodzinnym,
    a jak już musicie koty zostawić to na krótko!
    (a najlepiej wcale!) Oraz dużo zdrowia,
    a także smaczności🥚 oraz mokrego... ogona🐣

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy bardzo serdecznie. Koty zostają na krótko, ale są do tego przyzwyczajone i maja wtedy labe:)

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Prawda, jest śliczna i ma bardzo miękkie i lśniące futro wyczesane przez trawy i gałęzie.

      Usuń
  12. Twój blog to atlas ptaków. Widzę, że mam sporo do nadrobienia. Za późno tu trafiłem. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, bardzo dziękuję, niezmiernie mi miło i cieszę się, że jednak trafiłeś. Mam też nadzieję, że nie zawiedziesz się.

      Usuń
  13. Robisz fantastyczne zdjęcia, zresztą jak zwykle. Ptaszki jakby o tym wiedziały i pozują Ci bez strachu. U mnie gatunków duzo mniej, z sikor tylko modraszki i bogatki, a i kowalika jeszcze nie widziałam, dlatego z radością oglądam je u Ciebie.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za te słowa na temat moich zdjęć, bardzo mnie cieszą bo zawsze robię je z ogromną radością.
      Szkoda, że masz mało ptaszków, ciekawe czemu. Na kowaliki polecam się wybrać do parku albo liściastego lasku. One lubią dęby.
      Ściskam.

      Usuń
  14. Pokrzepiająca lektura i piękne widoki. Ptaszki zdają się pozować do zdjęć, co dało niezwykłe ujęcia i wspomnienia chwil.
    U mnie najczęściej wróble i gawrony, więc takie pięknoty mogę za zdjęciach podziwiać. Dziękuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym bardziej się cieszę, że mogę je pokazać i kogoś uradować. Pozdrawiam.

      Usuń
  15. Obejrzałam zdjęcia, pierwszy kowalik jest super, jakby w ramce z gałęzi. Bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, a ja nawet nie zwróciłam uwagi na te gałązki. Musiała sobie do zdjęcia wrócić i faktycznie. Dzięki.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  16. Liza chyba jest zdziwiona, że ją o coś oskarżasz...jaaa? przegoniłam?;)))
    Dzięki Tobie nauczyłam się kilku nazw ptaków, dla mnie do niedawna wszystko to wróble;)
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona zawsze wygląda jakby była nieco zdziwiona tym, że my się dziwimy ile ona widzi, wie i w ogóle jaka jest wspaniała. Cieszę się, że udaje mi się szerzyć wiedzę o naszych skrzydlatych sąsiadach. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  17. Wesołych , zdrowych i pogodnych Świąt Wielkanocnych życzę ! :-)
    Pogody za oknem i pogody ducha przede wszystkim :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie Krysiu, i Tobie oraz Twoim bliskim oraz zwierzakom też wszystkiego dobrego.

      Usuń
  18. Żylety! Czym fotografujesz, jeżeli można zapytać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tam żylety, ziarno widać bo iso miałam podniesione. Ptaki robię ultrazoomem nikona bo mi się teleobiektyw uszkodził i naprawa mi się średnio opłaca. Żylety to ja robię ale macro bo mam dobry obiektyw do lusterka d5100.

      Usuń
    2. Ja mam zawsze podbite ISO i u mnie to widać, a u Ciebie nie bardzo:)

      Usuń
    3. To zależy co dla kogo oznacza podbite iso. W dobrych lustrach i 6400 nie robi ziarna a u mnie 800 i szumy, bo to spacerzoom.

      Usuń
  19. Ah śliczniutkie ptaszęta. Wszędzie słychać już ich śpiewy, a mój kocurek z siebie wychodzi bo chciałby zapolować :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, kocurki już tak mają, w końcu drapieżniki przez co mają czasami złą sławę. Niestety. Ale ciesze się,że już wiosna się zbliża i będzie radośniej w lesie. Pozdrawiam.

      Usuń
  20. Przecudne obserwacje! Twoje zdjęcia niezmiennie mnie zachwycają :).
    Ja niestety ostatnio nie miałam okazji do spacerów, dopiero dzisiaj i czas pozwolił i pogoda dopisała, ale poprzestałam na podglądaniu ptasiej krzątaniny przy budowaniu gniazdek, bo fotografia to jednak nie jest moja specjalność :).
    Pozdrawiam serdecznie i życzę Ci wszystkiego dobrego, radosnych i spokojnych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci serdecznie za życzenia i Życzę Tobie i Twojej rodzinie spokojnych i radosnych świąt.

      Usuń
  21. Wspaniałe zdjęcia! Nie mogę wyjść z podziwu Twojego zmysłu obserwacji i talentu do robienia tak pięknych zdjęć przyrody. Wesołych świąt!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. Zmysł obserwacji jest wypracowany przez lata.

      Usuń
  22. Kowalik w pełnym makijażu, mazurek świetnie wyszedł na kamykach.:)
    Bardzo lubię Twoje zdjęcia, masz dostęp do gatunków, które w moich okolicach nie występują, to jeszcze się czegoś nauczę.:)
    U mnie teraz istne szaleństwo. Tylko że to wszystko tak się kręci i hałasuje, że trudno o jakieś sensowne zdjęcie.:)
    Pozdrawiam serdecznie")

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no to fakt. tak się wiercą, że jak nie zainteresują się czymś przez dwie sekundy do szans nie ma. Pozdrawiam.

      Usuń
  23. Bardzo udane zdjęcie modraszki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A, dziękuję. Chociaż ja jestem osobiście bardziej zadowolona ze strzyżyka, może dla tego, że mniej popularny i trudniejszy do uchwycenia.

      Usuń
  24. Witaj kochana, no wreszcie jestem bardziej w świecie blogowym. :) Tak cudnie napisałaś, czuje się wdzięczność w tym tekście. Kocham ptaki, są przeurocze, tacy muzykanci natury. :) Zdjęcia są zachwycające. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Fajnie że znalazłaś chwilkę na moje ptaszęta:)

      Usuń
  25. Piękny ptasi przegląd gatunkowy:)u nas jakoś pustawo nawet te pospoliciaki poza karmnikiem są mało widoczne...kicia fajnie się prezentuje na tych liściach a i psisko widać,że jak każdy zimą jej się przybrało:)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widać już ptaki poszły w las na gody. Pozdrawiam.

      Usuń

  26. I'm interesting articles and this is my first first reading a very interesting, It's fits with the post.
    Read more
    Register Now
    24h/days

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli podoba Ci się co piszę, lubisz spędzać czas przy moim blogu, daj mi o tym znać komentując. Dziękuję z całego serca.