Jak uratować 100 kotów - wysterylizuj jednego

piątek, 6 kwietnia 2018

Opowieści źdźbłem i liściem pisane - niebywały gość i zimne święta

Witajcie. Od świąt już kilka dni minęło, ale każdy chyba pamięta, że pomimo obecnej dzikiej wiosny to były one zimne, ciemne i wietrzne jak diabli. Z tego też powodu Niedzielę spędziłam pisząc, z krótkim spacerem, ale zmarzłam jak pies i uciekłam do domu. 
Wiatr urywał wszystko co mógł. Ptaki miały problem z celnym lotem, nie mówiąc już o ułożeniu piórek.  


Światła było co kot napłakał, chociaż mój Antek to tyle płacze, że powinno nas tu oślepiać. Tak czy inaczej, było ciemno. Zatem w pierwszy dzień świąt udało mi się trafić tylko tego jednego zawianego kowalika.
 Nawet sikory nie przyleciały do resztek słonecznika. 
 Za to w Poniedziałek słońce na zmianę z chmurami. Dostosowanie czasu pracy przysłony do tych zmiennych warunków mnie zmęczyło i przeszłam na półautomatyczny tryb. Aparat sam musiał dostosować czas do warunków świetlnych. 
Lepsza pogoda zaowocowała ciekawymi obserwacjami.
Po pierwsze to zauważyłam ogromne zainteresowanie nasza żółtą tują. I to przez dwie pary.







 Do konkursu o najlepsze miejsce na gniazdo stanęła jak widać parka słodkich mazurków oraz para pliszek siwych. Które ostatecznie wygrają, to się dopiero okaże. Na razie na zmianę nurkowały w gęstwinie i fruwały na około. Przyznam się, że chyba wolałabym pliszki, bo mazurków mam pełno pod dachem dookoła domu. 
Nie kryję, że obserwowanie tych dziwnych zachowań sprawiało mi ogromną przyjemność. Ptaki zachowywały się jakby im swoje towarzystwo nie przeszkadzało.
Korzystając z poprawy aury wyszły na żer inne gatunki. Mile zaskoczył mnie przeuroczy drozd, który na zmianę z rudzikiem pojawiał się na granicy ogrodu i coś wydziobywał z trawnika.







 Zawsze bardzo lubiłam rudziki. Są takie delikatne i skromne, niczym cień, przemykają po parkach i ogrodach. A do tego trzeba przyznać, że niezwykle fotogeniczne z tą rudą piersią.

 Pojawiła się też na chwilę zapracowana bogatka.
 
A w lesie swoim głośnym gwizdem powitał mnie znajomy kowalik.

W pewnym momencie sikory i kowaliki podniosły alarm. Zastanawiałam się czy może znów Liza gdzieś łazi i straszy ptactwo, ale zobaczyłam drapieżnika na niebie.
Sfatygowany myszołów z brakami w upierzeniu. Nie ujmują mu jednak urody te szczeliny. Jak się okazało to nie on wywołał popłoch. Ani nawet trójka bielików lecąca nad staw. One wypłoszyły trochę kaczek, których prawie nie ma na wodzie, jeszcze. 
Prawdziwą przyczyną zamieszania wśród drobnicy okazała się sójka. A po prawdzie to para sójek, ale drugą zobaczyłam jak już postanowiły się oddalić. Za to pierwsza pozwoliła mi na całą sesję i wspaniałą obserwację.  






 
Ależ to są ciekawe i fascynujące ptaki. Zawsze lubię obserwować sójki. Są głośne, odważne i zadziorne. A do tego jakże fotogeniczne z tymi błękitnymi lotkami. Jestem bardzo zadowolona z tego spotkania. Wiem, że mniejsze ptaki nie były tak zachwycone. 
W tytule wspomniałam o niebywałym gościu. I tak, odwiedził mnie rzadki w moich obserwacjach ptak. Zaskoczona zobaczyłam go przypadkiem przez okno w salonie. Zdjęcia są marne, bo nie dość że bez słońca, to przez szybę i do tego za siatka ogrodzeniową, bo penetrował trawnik sąsiadów. 


To dzięcioł zielony. One lubują się w mrówkach, jak nie zjedzą dziennie ileś tam tych mrówek to chorują i giną. Zatem czasem jak widzicie dziury w mrowiskach to one się tam dostają do owadów. 
Wiosna się zaczęła, będzie coraz piękniej, zaczną się kwiaty i zieleń, więc będą ładne zdjęcia. Oby zdrowie dopisało, czego życzę wam i sobie. Ja wracam do pisania, niebawem opublikuję następny odcinek.
Miłego weekendu i pozdrawiam.
 

38 komentarzy:

  1. Cudowne zdjęcia, masz niesamowity talent , oko i szczęście do zdjęć.
    U nas święta były na leniwo, za zimno i za mokro i wietrznie.
    Teraz po świętach niby pięknie słonecznie, ale zimn jak diabli :-)
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No u mnie pogoda też nie rozpieszczała, tylko trochę to słonko. Nie mogłam nie skorzystać. Dziękuję i również pozdrawiam.

      Usuń
  2. Oglądanie twoich zdjęć to uczta dla oczu - zwłaszcza, że większość tych ptaków widzę pierwszy raz na oczy!:) Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję kochana. Cieszę się, ze mogę pokazać te wspaniałe istoty, że ich wyeksponowanie się podoba. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  3. no i mimo słabej aury piękne znaleziska Marysiu :) spacer cudo ! ściskam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Basiu. Wszechświat mi na prawdę sprzyjał bo nie spodziewałam się takich łowów. Pozdrawiam.

      Usuń
  4. Nielichy zwierzyniec:) Za chwilę będziesz miała gniazdowisko, choć na lęg siwej w krzaku raczej bym nie liczył. Poszuka sobie raczej jakieś szpary lub innego zakamarka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cicho, może moje siwe nie wiedzą o tym i się zalęgną w krzaku. Mam już w innym kapturki, kosy i makolągwy to może i siwa zamieszka, a no i mysikróliki,ale nie mogę ich uwiecznić.

      Usuń
  5. Ten zawiany kowalik mnie rozczulił. Zdjęcia jak zwykle fantastyczne.
    W moich ogrodowych tujach gniazda robią jak zwykle sójki, kosy i o dziwo w tym roku zauważyłam sikorkę wlatująca w gąszcza tui. Mam nadzieję, że w tym roku uda im się wychować potomstwo, bo pozbyłam się mieszkającej pod dachem garażu kuny. Życzę owocnej pracy i udanego weekendu M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to niezły sukces, bo podobno kuny bardzo trudno się pozbyć. A szkody potrafi narobić jak mało co.
      Oby sikory bezpiecznie opuściły gniazdo. Życzę miłych obserwacji.

      Usuń
  6. Piękne fotografie i bardzo pozytywny post. <3 No uwielbiam czytać i odczuwać radość twórcy tekstu. :) Wspaniałych dni Ci życzę. Dużo słonka, wiosna już coraz bardziej się przebudza. Pewnie zrobisz cudne zdjęcia. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liczę ma ładną pogolę w okresie kwitnienia drzew, uwielbiam zdjęcia ptaków na takim tle. może się coś uda. Dziękuję za miłe słowa i Tobie również dużo radości.

      Usuń
  7. Ale fajne zdjęcia - części tych ptaków nie widziałam nigdy na żywo...
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Może jeszcze będziesz miała okazję, to są dość pospolite gatunki, ale fakt, że może nie wszędzie liczne. Pozdrawiam gorąco.

      Usuń
  8. Piękne ptaki - cudne zdjęcia robisz !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Iwonko serdecznie. Bardzo miło mi czytać takie słowa.

      Usuń
  9. Pierwszy raz widzę dzięcioła zielonego ! ;-)
    Cudne zdjęcia i relacja !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się w życiu udało go wiedzieć może ze trzy razy. A to drugi raz kiedy go sfotografowałam, chociaż pierwsze zdjęcie sprzed chyba trzech lat jest tak fatalne, jedynie by potwierdzić obserwację gatunku.
      Dziękuję i pozdrawiam.

      Usuń
  10. Pierwszy raz widze wiele z tych ptaszków :) Chyba mieszkanie w miescie nie służy obserwacjom..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, zaskoczę Cię. Następny post o zwierzętach będzie z Wrocławskiego parku. W miastach na prawdę można zaobserwować wiele ciekawych stworzeń.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  11. Kolejny piękny przegląd gatunków w super wykonaniu:)Fajnie,że ptakom spodobały się tuje-każdy nowy przychów jest na wage złota bo coraz mnie ptaków wokół nas i będzie jeszcze gorzej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety masz rację dla tego ja się ogromnie ciesze z każdego spotkania.

      Usuń
  12. Dzięki Twoim fotkom nie będę myliła zięby z sójką.
    A u nas nad stawami fruwają błotniaki.
    Przez ileś lat edukacji uczyli mnie często strasznych pierdół. Nikt mi nie pokazał , że takie piękne i liczne jest latające towarzystwo.Dzięki temu, że mieszkam na wsi i mam wokoło dużo krzaczorów, to ptaszyska same mi w oczy wlazły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro mieszkasz na wsi to masz co podziwiać. A jak pisała wcześniej Monika, coraz mniej będzie ptaków więc trzeba je kochać i podziwiać puki są.

      Usuń
  13. Uwielbiam Twoje fotorelacje! Cudowne zdjęcia! Zazdroszczę Ci tylu gatunków, chociaż może u mnie też są tylko nie mam takiego oka jak Ty;)
    Miłego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno są, bo to popularne ptaki. cieszę się niezmiernie, że lubisz moje opowieści.

      Usuń
  14. Podobnie jak nawanna i pewnie wielu Twoich czytelników, NIE WIDZĘ tylu gatunków ptaków w okolicy :(
    No, po prostu nie widzę...
    Dlatego tak bardzo cieszę się, że jesteś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba muszę was zabrać ze sobą na spacer. I pokazać że one są wokół nas. Dziękuję że tu jesteś u mnie i piszesz.

      Usuń
  15. Kolejna porcja śliczności.:)
    Sójka jest dobra w robieniu alarmu, jak coś się dzieje. U mojej sąsiadki się strasznie darła, jak krogulec się kręcił koło kurnika. A mój synek marzy o jej niebieskim piórku.:)
    Dzięcioła kiedyś widziałam, ale dawno i nie pamiętam czy to był zielony czy zielonosiwy.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bym nie pogardziła takim piórkiem. Ale obiecuję, że jak znajdę to się podzielę.
      Miłej Niedzieli.

      Usuń
  16. Tyle ptaków,jeden piękniejszy od drugiego . Zachwycające fotki i podziwu godna znajomość tematu autorki!Wielkie dzięki za tę ucztę dla oczu i nie tylko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała przyjemność po mojej stronie i nie jest to pusty frazes.
      Pozdrawiam gorąco.

      Usuń
  17. Cudowne zdjęcia i wspaniałe komentarze do nich.Podziwiam zdolność do wypatrywania tych skrzydlatych piękności.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Uwielbiam ptaki i każda możliwość obserwowania ich jest niesamowita przyjemnością.

      Usuń
  18. Zrobiłem budkę dla sikor. Zawiesiłem ją 1,5m nad ziemią. Zamiast sikor mam mazurki. Budka przystosowana do montażu kamery (kamera idzie z PRC) ale już w tym roku jej nie zamontuję (chyba, że upoluję moment między lęgami). Ale za to zawieszona na przeciwko okna, więc prawie można pisać pamiętnik "M jak Mazurki".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatem będziesz mieć wspaniałe obserwacje. Oby tylko żaden kot czy kuna się nie dobrały, może od spody zabezpiecz jakoś pień gałązkami żeby przypominały spódnice i od doły nic nie wlazło.

      Usuń
  19. Beautiful image the building You chose well for the theme.
    Your blog is very nice,Thanks for sharing good blog.
    GCLUB

    OdpowiedzUsuń
  20. Wspaniali goście, obserwacje i zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli podoba Ci się co piszę, lubisz spędzać czas przy moim blogu, daj mi o tym znać komentując. Dziękuję z całego serca.