piątek, 13 lipca 2018

Burze i pragnienie widzy

Hej.
Mam ostatnio nową fazę. Odkryłam radary pogodowe. Najpierw radar burz, a potem opadów. I normalnie każdy dzień zaczynam od włączenia tych dwóch stron i obserwowania co się tam nad Polską dzieje. Gdzie pada, gdzie są wyładowania (w czasie rzeczywistym). No i zauważyłam, że i grzmoty i deszcz uparcie omijają i Wrocław i Dzicz. A nie wiecie, że Dzicz tak na prawdę nazywa się Wioska. No bardzo oryginalnie, nie. 

A co do radarów to się na początku tak zajarałam, że zadzwoniłam do mamy czy u nich faktycznie pada bo mi radar pokazuje, że powinno. I padało. Co prawda przez godzinę ale padało i pokazało więc działa. No i teraz wpadłam. Poczytałam sobie o układach konwekcyjnych, chmurach i bardzo żałuję że mam okna jedynie na wschód i nie mogę podziwiać tworzących się komórek burzowych. 



No, a kiedy już mi tęskno do natury, a za oknami tylko auta i tramwaje to włączam sobie podgląd na żywo z karmnika w Bieszczadach. I udaję, że to u mnie za oknem. Taka namiastka kontaktu z naturą. 
W ogóle to wam się przyznam, że ja mam przez cały czas ogromną potrzebę uczenia się. I tak jak mnie zainteresowały te chmury to zaczęłam czytać o nich i oglądać jak wyglądają, jak się tworzą. Potem jakoś tak płynnie przeszłam do minerałów i skał, oraz kamieni szlachetnych. Poczytałam, no ale jako, że mnie żadem egzamin nie czeka to nie wkuwałam. Co zostało to zostało, a jak będę chciała sobie przypomnieć to poczytam jeszcze raz. Ale zadziwia mnie ten mój głód wiedzy. Jak się trafi jakieś hasło w rozmowie które nie jest mi dobrze znane, to "hyc" do internetów szukać wiadomości.



Czy wiecie co to są FIBROBLASTY? No ja też nie wiedziałam, coś mi świtało ze szkoły ale nic poza tym. A słowo pojawiło się jak Szparag na meczu pisał do siostry o wyniku i mu autokorekta podmieniła. Zaśmiał się i przeczytał mi pytając czy wiem co to. No teraz to już wiem. I tak jest ze wszystkim. Chcę wiedzieć, rozumieć, odkrywać, poznawać. Ale na swoich zasadach. Nie widzę się znów na jakiś studiach czy innej szkole. Ja się już wykształciłam, teraz się uczę we własnym zakresie.
 A ostatnio we Wrocławiu lało, pięknie popadało.
 
No i jak najlepiej przetrwać ulewę będąc kotem? Antek się schowała w pieleszach, a Ciapek na wysokościach, żeby go nie zalało.


41 komentarzy:

  1. Śledzenie burz i opadów przez internet może naprawdę wciągnąć, wiem coś o tym :). Moje małe hobby to radary lotnicze. Zdjęcia tych chmur wyszły Ci naprawdę fantastycznie!
    PS. Sprawdziłam co to są te fibroblasty. Swoją drogą, ciekawa nazwa ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Radary lotów kręcą moją szwagierkę, mnie nie. Zdjęcia robione już po zmroku jak siedziałam przy ognisku:)

      Usuń
  2. A to na facebooku jest facet co ma strone "sorry taki mamy klimat" i jego prognozy sie sprawdzają, hobbystycznie sie interesuje i stronę ma.
    A u nas koty przesypiaja wszystko jak gdyby nigdy nic. Mamy dość braku desczu...
    Głaski dla kotków 😽

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja się z deszczu bardzo cieszę, do strumienia napłynęło trochę wody opadowej. Wzajemnie dla Twoich kiciusiów.

      Usuń
    2. A no i u tego gościa sa obłędne zdjęcia chmur bo ludzie mu wysyłają i robi z tego albumy, polecam :)

      Usuń
  3. Ja akurat nie śledzę, tylko budzę się, wyglądam za okno i ulgą walę się w pielesze:)) Uczenie się prze całe życie jest przefajne! Wiem, bo się uczę. Podobnie, jak Ty od zawsze sprawdzam, czytam itp. PS. Co prawda nie śledzę, ale zerknąć, nie zawadzi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie wciągnęło na maksa, ne wiem czemu ale już mi smutno, że zimą nie ma burz.

      Usuń
    2. Ale zim już nie ma i nie będzie! Na szczęście!

      Usuń
  4. Nie dziwię się kochana, moja córcia w ubiegłym roku odkryła łow y burz czy coś w tym stylu i ciągle raczy mnie wiadomościami gdzie i jakie komórki się tworzą;) Ja miałam fazę na śledzenie ruchu lotniczego, chociaż już mi przeszło, ale uwielbiam oglądać filmy dokumentalne, różne, np. o wyprawach górskich, o dziurach w kosmosie, o tym jak powstała np. Santorini, a starożytnych cywilizacjach, faunie na dnie oceanów i tego typu. Właściwie to też głód wiedzy.
    U mnie od paru dni pada, z czego niezmiernie się cieszę, bo deszcz bardzo potrzebny.
    Nie dziwię się Twojej tęsknocie za przyrodą. Dobrze że masz swoją Dzicz i możesz od czasu do czasu tam uciec.
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miało być "łowcy burz";)

      Usuń
    2. Kablówkę mam tylko ze względu na programy naukowe. Bez nim mi smutno i czuję się odcięta os=d ciekawostek. Lecą często w tle kiedy wyszywam albo maluję. Czasami mam okresy kiedy nie włączam telewizora przez dwa albo i trzy tygodnie, słucham relaksującej, uzdrawiającej muzyki.

      Usuń
  5. Ja też jak jakaś pogodynka siedzę ciągle w internecie na portalu SAT 24.Niestety deszczu w środku Polski nie mogę wypatrzeć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem gdzie jest Twój środek Polskie ale tam gdzie z okolic Piły do Wrocławia jechał mój mąż to śledziłam i w piątek na trasie padało, ale wiem, że złośliwie mogło ominąć Ciebie, tak robiło z dziczą.

      Usuń
  6. Też mam tak samo. Jak trafię na coś nieznanego, to zaraz sprawdzam. I masz rację: teraz mogę się uczyć jak chcę i czego chcę. I nie na zaliczenie.:)))
    U nas też teraz burze i deszcze. Ale susza była już wielka, to niech pada.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O właśnie, niech pada, może się i u nas grzyby pokażą. Bo zaczynałam się obawiać pożarów w Dzicy , tak sucho było, a wycinka w lesie i niewiele trzeba jak jaki drwal niedopałka rzuci.
      Również serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  7. Ja w ogóle nie oglądam i nie słucham prognoz pogody. Nie śledzę burz i opadów. Dla mnie to jedna wielka niewiadoma, a prognostom nie wierzę, bo przeważnie ich przewidywania się nie sprawdzają. Ostatnio u mnie na Pomorzu też popadało. Cieszyłam się z tego jak nigdy dotąd ! Nawet w kalendarzu zapisałam ten deszczowy dzień. Beczki na deszczówkę w ogrodzie napełniły się i nie musiałam podlewać podupadłego w czasie upałów ogrodu.
    Kociaki są fajne ! Piękne zdjęcia panoramy Wrocławia. Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, w prognozy to ja mogę dać wiarę ale na konkretny dzień, to są w stanie przewidzieć w miarę wiarygodnie, porem to już wróżenie z fusów bardziej, taka ruletka co i jak się przemieści i jakie mogą być tego skutki. Trzeba też wziąć pod uwagę, że często kiedy słyszymy "mogą wystąpić bure" to już jesteśmy przekonani że będą u nas burze. A to nie tak, to tylko świadczy o wystąpieniu warunków odpowiednich dla wystąpienia, a czy będą tego nie wie nikt.
      U mnie też się cieszą z deszczu.
      Serdecznie pozdrawiam i ściskam.

      Usuń
  8. Wiesz, w każdym z nas drzemie fascynacja światem i chęć uczenia się, tylko nie każdy ma chęć obudzić to w sobie. Fajnie, że masz taką ciekawość świata:D
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może masz rację, chociaż jak czasem widzę niektóre osoby to zastanawiam się czy one ukończyły szkołę tylko dla tego, że im kazano.
      Ściskam.

      Usuń
  9. Jak dwa lata temu odkryłam Blitzortung, to też zaczynałam dzień od burz :-) I podobny głód wiedzy mnie dopadł. Ja to już 50+ jestem. Więc żadne nauki szkolne, sama sobie chodzę tam gdzie chcę. Świat jest ciekawy, okazało się, że inny niż mi się zdawało. Ciekawe gdzie cię zaprowadzi ta potrzeba nauki, możesz się zdziwić, tak jak ja. Ale jest fajnie, podróżujmy :-) Ja teraz zaczynam dzień od Rezonansu Schunama :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rezonans Schumanna...cholibka :-)

      Usuń
    2. Zaciekawiłaś mnie tym rezonansem. Znalazłam kilka artykułów i będę dziś odkrywać tajniki pulsu Naszej Matki Ziemi. Dziękuję serdecznie i gorąco pozdrawiam.

      Usuń
    3. Jak jeszcze nie znalazłaś to tu codziennie jest pomiar rezonansu...ostatnio znów poszedł w górę http://sosrff.tsu.ru/?page_id=7

      Usuń
  10. Rozumiem i podzielam to Twoje pragnienie wiedzy, bo im jestem starsza tym bardziej wiele rzeczy mnei interesuje. Kiedys nauka kojarzyłą sie z jakims przymusem. Szkoła potrafi skutecznei oduczać dzieci i młodziez ciekawości. Teraz jako osoba bardzo dorosła, wolna wewnętrznie i znajaca siebie chętnie eksploruję rózne dziedziny wiedzy. Najbardziej fascynuje mnie psychologia i historia, ale i parę pomniejszych dziedzin, jak np. zielarstwo.
    Wspaniale wyszły Ci zdjecia chmur. Patrzenie na nie nigdy sie nie znudzi.To taki ogromny, tajemniczy świat tuz nad naszymi głowami. Od razu przypominają mi sie dawno temu czytane bajki o płanetnikach -obłocznikach, duszach zamieszkujących królestwo obłoków...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, chmury są fascynujące, uwielbiam jak mam czas i możliwość patrzeć jak się zmieniają w czasie. Wystarczy kwadrans by obłoczek znikł lub się pojawił znikąd. A o obłocznikach tez zaraz poczytam.
      Pozdrawiam i dziękuje.

      Usuń
  11. Mnie zachwyciły zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. biorąc pod uwagę Twoje zdjęcie profilowe, mnie to nie dziwi:)

      Usuń
  12. Internet to wspaniały wynalazek, można w kazdej chwili odszukać interesujący nas temat, albo przenieść się w jakieś ciekawe miejsce. Jest jednak niesamowitym pożeraczem czasu. Juz nie raz udało mi się zrobić za "ciemne"
    ciasto, bo za długo patrzyłam w ekran komputera. Antek to kot, czy kotka?
    Mamba zalega na szafce tak jak Ciapek, na razie nie schodzi:) M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Antek to kocur bezjajeczny:) Następca Luny - tez była czarna.
      Co do pożerania czasu - o tak. Ale tłumacze sobie, że w innym wypadku spędziłabym ten czas w bibliotece na szukaniu potrzebnych informacji albo wydawała kasę na gazety branżowe i tak dalej.

      Usuń
  13. Bardzo ciekawe masz zainteresowanie, ale to dobrze. U nas pogoda w kratę. Trochę deszczu i chmur burzowych z burzą a za chwilę ostre słońce.
    A koty są wspaniałe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. U nas też kratka pogodowa. Ale to jest fajne, nie nudzi się chociaż domyślam się, że urlopowiecze mają odmienne zdanie na ten temat.

      Usuń
  14. Z radarów korzystam już dawno. Pęd do wiedzy też mam i bardzo się ucieszyłam, że Ty również masz podobny. Zawsze chciałam "wiedzieć". Często utrudniało mi to np. pracę zawodowa, bo ta chęć dowiadywania się zabierała mi kupę czasu. Wiesz takie przechodzenie od-do. Dowiedziałam się o jednym, ale natychmiast ukazywało się następne do poznania. czasem miałam wrażenie, że brak mi normy, bo ludzie to raczej tak do wiedzy się nie garna, a jeżeli to nie w takim stopniu jak ja- no sory, mówię jak jest i wcale nie mam zamiary wywyższać się, czy zadzierać nosa. Najlepszym przykładem tego są moje przeciętne oceny w szkołach na różnych szczeblach, a wiedza we mnie ful wypas. Po prostu nie miałam ochoty uczyć się tego, co było nudne, a wyrywałam się do tego, co mnie interesowało i chciałam wiedzieć. Tak zawaliłam mój pierwszy doktorat, bo mnie nie interesowały tematy, które narzucił grupie promotor. Zrobiłam z tego, co mnie wciągnęło i z ochotą zbadałam.
    Obserwowanie tworzących się komórek burzowych jest frapujące. W ogóle obserwacje nieba są bardzo interesujące. Tu też dużo można się nauczyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale opisałaś to jak ja się czuję i jak było u mnie. W szkole też średnia ok 4, a widza o naturze na 6+. Uwielbiam fascynujące i kulturalne dyskusje o świecie i odkryciach i dziwnych zjawiskach. nie cierpię pieniaczenia o polityce i plotkowania o innych. Wiadomo, że nie da się uniknąć komentarza o kimś z otoczenia ale pilnuję się by tej osoby nie oczernić czy nie zafałszować i nie pozwalam na to rozmówcy. Wyrażam swoje zdanie o zaistniałej sytuacji i kropka.
      Do doktoratu nie podeszłam i żałuję ale nie miałam możliwości finansowej. Ale może dzięki temu teraz realizuje się w innych dziedzinach. Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Szkoda z tym doktoratem. Mówię poważnie:):):) Ja robiłam jako samotna matka, nauczycielka szkoły wiejskiej i na własny koszt. Kosztował mnie sporo, ale pożyczki i koszty w czasie jakoś to pokonały. Dużo opowiadać:)

      Usuń
    3. Tak się zdarza, nie ma co płakać, teraz też mi jest dobrze.

      Usuń
  15. kotom pogoda nie przeszkadza jak widać. potrafią się zadekować z wdziękiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, wdzięku i umiejętności odpoczynku nie można im odmówić.

      Usuń
  16. Koty lubią ciepełko, więc nic dziwnego, że pościel wciąga:)))
    Radary mam zainstalowane w komórce i co róż zaglądam, szczególnie gdy planuję jakiś wyjazd lub imprezę. Jeszcze zaglądam do radaru lotniczego, dużo latamy do UK. link: https://pl.flighttrackerradar.com
    Można śledzić dany samolot (najlepiej jak się zna nr lotu), wiesz gdzie w danej chwili jest. Super sprawa. Zajrzyj, zobaczysz co dzieje się nad Europą:)
    Co do ciągot poznawczych, to chyba tak jest (u osób inteligentnych), że w każdym wieku chcesz nauczyć się czegoś nowego:)
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, samoloty mnie nie kręcą bo nie lubię latać i się boję. Pozdrawiam.

      Usuń
  17. Super fajowy post. To jest wspaniałe, że tak wiele Cię i interesuje, że lubisz się uczyć. No bosko. To tylko pokazuje Twoja miłość do życia, do świata. :) Zachwycam się zdjęciami. Kocham burzowe niebo. Te ciemne chmury są dla mnie pięknem całkowitym. Kocham ten ich mrok, no dla mnie to jest poezja. Bardzo dobrze się czuję, kiedy pada, kiedy mogę obserwować tak tajemnicze niebo, jak na Twoich zdjęciach. Sam post spowodował, że fajnie się czuję, uwielbiam takie klimaty. :)))) <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bardzo lubię takie mroczne klimaty. Co prawda kiedy pada, gorzej czuję się fizycznie, boli mnie głowa i mam mniej energii, ale znowu w ogromne upały też nie jest mi super.

      Usuń

Jeżeli podoba Ci się co piszę, lubisz spędzać czas przy moim blogu, daj mi o tym znać komentując. Dziękuję z całego serca.