wtorek, 7 sierpnia 2018

Niebywały i wspaniały ptak - Krzyżodziób

Jak wspominałam trwa radośnie mój urlop. I jego część spędziłam w górach, a dokładnie to w dolnośląskich Górach Sowich. Tam nie odczuwa się upału jak w mieście. 
Na samym początku zaskoczyło mnie to, że jadąc już widziałam... jesień. A był to trzeci dzień sierpnia... Zatem przesunięcia ciąg dalszy. Ale do rzeczy. 
Większość czasu spędzaliśmy na siedzeniu w cieniu na łonie natury. Ktoś może powiedzieć, że "ale jak to tak nic nie robić, tylko siedzieć?" No jak jest tyle stopni nad zerem to się nie chce łazić, chyba że do zalewu popływać, co czyniliśmy. Ja byłam oczywiście cały czas uzbrojona w aparat i jestem z tego faktu niebywale zadowolona bo trafiła mi się tak zwana Życiówka.

Zaczęło się od tego, że na starym, przedwojennym murze zobaczyłam najpierw jednego, a potem dwa małe ptaszki. Z odległości nie byłam w stanie dostrzec co to za jedne, nie zachowywały się jak wróble (których tam mało). Pomógł aparat.


Oniemiałam. Od razu poznałam z czym mam do czynienia. To krzyżodziób świerkowy. Bardzo ciekawy ptak. Dość nieczęsty u nas, chociaż już chyba nie rzadki, to jednak nie wiem czy jeszcze kiedyś je spotkam. 
Obserwowałam je na tym murze i zastanawiałam się co one tam właściwie robią. Najpierw myślałam, że spijają wodę ze szczelin (tak, padało, burza była, super!).



Ale jak poobserwowałam je dłużej to zorientowałam się, że one zeskrobują zaprawę. Trochę jak papugi jedzą wapno, może dla odtrucia. W końcu nasiona świerka nie koniecznie muszą być lekkostrawne. I czy w tym momencie ma znaczenie że mur jest z 1825 roku?
Na ścianie w pewnej chwili było pięć ptaków. Ale udało mi się uwiecznić tylko momenty z ta parką. Ten pomarańczowo oliwkowy to młody samiec, a jego żona to ta oliwkowa. Być może gdzieś zamiast niej jest któreś z dzieci - nie mam pewności. 




Taką ciekawostką jest to, że te ptaki składają jajka w momencie kiedy inne dopiero powoli zlatują do nas i wszędzie leży śnieg. Twardziele. Ale jakie śliczne. Czy wam też kojarzą się nieco z papugami. To jedyne ptaki u nas które mają tak nietypowy kształt dzioba. Każdy koniec w przeciwną stronę - po to by rozchylać łuski szyszek.
 
 
 

50 komentarzy:

  1. Ależ masz szczęście do takich okazów niecodziennych, ale to tez dlatego ze jestes uwazną obserwatorką, takie nagrody od losu dostajesz.Pierwszy raz widze i slysze o takim ptaszku cudnym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sobie myślę że to szczęście wynika z tego, że zwracam uwagę na wszystko co się rusza. I kocham las więc jakoś mi się odwdzięcza.

      Usuń
  2. Łaaa...poczytałam o tych ptaszorkach. Nawet nie wiedziałam, że takie są. Faktycznie jakby malutkie papugi...A zaprawa z 1825 roku z pewnością zdrowsza, niż obecna. Mądre ptaszorki. Ja jeszcze przed urlopem...To trochę nerwowy czas. Chce się bardzo, ale jest niepokój czy nic nie przeszkodzi. Nic to. Już nie długo. Pozdrawiam z Upalnego Podlasia. U nas totalna jesień. Pola puste, jarzębiny czerwone, trawa żółta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziewczyny mi powiedziały (właścicielki posesji) że one tam sporo ten zaprawy wyjadły, tylko nie wiedziały co i jak to robi. Na pewno z tamtego okresu jest mniej szkodliwa niż dzisiejsza. Ja w tym roku nie czułam gorączki przed urlopem, bo był spontaniczny i kompletnie niezaplanowany.

      Usuń
  3. Ale z Ciebie szczesciara! chcialabym tego ptaka zpotkac, niezwykly, piekny. musialam zajrzec do atlasu ptakow i sobie o num poczytac. Wydaje mi sie bardziej podobny do sosnowego, ale przeciez sosnowe praktycznie nie wystaepuja w Polsce i jeszcze mniej prawdopodobne gdzies na poludniu Polski....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, z góry założyłam że to świerkowy jak poczytałam o występowaniu. Nawet nie zabierałam się za oznaczanie bo w aż takie swoje szczęście nie wierzę.

      Usuń
  4. Dużo można się od Ciebie dowiedzieć:)Pierwszy raz widzę takiego ptaszorka.Fajnie poczytać o czymś nowym szczególnie jak w taki sposób jest to opisane. Super! Piękna fotorelacja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mało osób ma świadomość jego istnienia. Dla tego podwójnie się ucieszyłam że mi się przytrafił bo nie dość że sama mogłam go podziwiać to jeszcze przedstawić szerszej publiczności. Dziękuję serdecznie i pozdrawiam.

      Usuń
  5. Wspaniały model! Gratuluję dobrego oka i dziękuję, że i ja dzięki Tobie mogę zobaczyć te wspaniałe ptaki:)
    Miłego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym bardziej ja się cieszę fotografując jakiegoś mniej znanego ptaka czy inne zwierzątko, że wam się one podobają i też się cieszycie z ich poznania.

      Usuń
  6. Ależ Ci się przyroda odwdzięcza za jej umiłowanie. Podsuwa Ci same ptasie rarytasy. Każdy ptak, którego przedstawiasz, jest niezwykły, z pięknym upierzeniem. Szkoda, że nie mogę zobaczyć krzyżodzioba w naturze. Z Twoich zdjęć i opisu wynika, iż dużo tracę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Człowiek wrażliwy na urodę natury zawsze traci, nie mogąc jej podziwiać, ale myślę, że należy szukać jej cudów wszędzie gdzie tylko można.

      Usuń
  7. Piękny ten ptaszek i faktycznie dziobek nie jest jego prosty. Podziwiam cierpliwość i piękne fotografie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziob ma śmieszny i na pierwszy rzut oka dziwny, ale po chwili się człowiek oswaja i wszystko do siebie pasuje.

      Usuń
  8. Szczęściara, piękno natury Cię kocha, bo Ty je kochasz. Super zdjęcia, nie miałam okazji podziwiać tego ptaszka. Kojarzy się z papugą, jest bardzo interesujący i uroczy. <3 Miłego dalszego urlopowania. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, że uroczy. Mnie się osobiście bardzo podobają kolorki samczyka.

      Usuń
  9. Nieźle, a nawet doskonale:) Nigdy nie widziałem, choć zdarzało mi się jeździć w góry. Dodatkowe nieźle za tę scenę na murze. Wszystkie zdjęcia do tej pory, pokazywały ptaki na drzewach, a tu proszę, ekipa rozbiórkowa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre - ekipa rozbiórkowa, całkiem sprawna z tego co słyszałam.

      Usuń
    2. Pewnie dlatego znikają nam zabytki. Że też kary na takich nie ma!

      Usuń
  10. Piękne ptaszki , uczta dla oczu ! Na tym murze super się prezentują :-D
    Ależ Ty masz oko do takich perełek ;-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oko wytrenowane w szperaniu za obiektami ale i szczęście niesamowite. Pozdrawiam.

      Usuń
  11. Nawet nie wiedziałam, że taka ptaszyna w Polsce wystepuje. Gdybym zobaczyła na własne, piękne oczy, to pomyślałabym, że papuga komuś z hodowli uciekła.
    Jak dobrze, że ja trafiłam do C

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ mi miło czytać takie słowa, nadają sens temu co robię. Znam te ptaki z książek i filmów, inaczej też bym wzięła za papugę.

      Usuń
  12. Jak dobrze, że ja trafiłam do Ciebie na bloga.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie wiem dlaczego, ale skojarzył mi się z...tukanem;)))
    Miałaś niebywałe szczęście. Gratuluję!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z tym szczęściem, sprzyja mi ostatnio, niech sprzyja nadal.

      Usuń
  14. Przyłączam się do zachwytów nad Krzyżodziobami :)
    Oraz donoszę, że dwa razy obserwowałam ptaki wtryniające zaprawę :)
    Kilka lat temu na starej poniemieckiej kamienicy, stojącej po drugiej stronie skrzyżowania przy którym mieszkam, w tym przypadku to były tylko dwie sroki.
    Za to na domu mojego wiejskiego kuzyna, żerowało stadko jaskółek. Jak przyjrzałam się dokładnie tynkowi to był pokłuty dziobami, to znaczy że żerowały na tej ścianie dość regularnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ptaki z tropików jedzą glinkę z wapnem dla odtrucia po owocach rożnych, aa po co srokom cy jaskółkom? Może też jako lekarstwo.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  15. Szczęściara! Piękności! Znam je tylko ze zdjęć i opisów. Jak dobrze, że nosisz ten aparat.:)))
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, a nosić go wszędzie to nie takie proste, mały nie jest, do plecaczka nie wcisnę, do torebki tym bardziej. A zdarza się że niektórym zawadza jak stawiam w bezpiecznym i poręczny miejscu.

      Usuń
    2. Swietne zdjecia! Wlasnie mialam sie zapytac, jaki masz apara? Ale napisalas, ze duzy i pewnie ciezki - to juz nie dla mnie :(
      Zapisalam cie u siebie do ogladania, takie zdjecia to rarytas!

      Usuń
    3. No nie jest to maleńka "małpeczka" niewiele większa od telefonu, gabarytami dogania spokojnie lustrzankę.
      Dziękuję za uznanie dla zdjęć i ciesze się z Twoich odwiedzin.

      Usuń
  16. Szczęście Ci dopisało ! Przypadek ? - Nie sądzę!
    Ptaki rzeczywiście są podobne do papug. Piękne zdjęcia ! Podziwiam twoją znajomość ptaków i wiedzę na ten temat. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, ja nie wierzę w przypadki, a od kiedy systematycznie rozmawiam ze Wszechświatem - tym bardziej.

      Usuń
  17. No tos go wylapala! Masz szczescie :)Jest piekny!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Jest słodki i wydaje bardzo miłe dźwięki.

      Usuń
  18. Krzyżodzioby! :) Super, jeszcze nie spotkałam niestety ;) Ale co do "oniemiałam" - haha, to jest dokładnie moja reakcja na "życiówki" :D Dwa tygodnie temu po raz pierwszy miałam spotkanie z dudkiem, którego od wiosny miałam nadzieję spotkać (słyszałam go hen daleko w czasie wycieczek rowerowych) - jak na złość ten jeden jedyny raz nie miałam przy sobie lornetki. Nie mniej jednak - byłam, widziałam, spotkałam! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też spotkałam dudka, nawet mam zdjęcia, ale nie złożyło się by pokazać, czekają na odpowiedni moment. Życzę Ci spotkania z wieloma ciekawymi ptakami i nie tylko.

      Usuń
  19. Wiem, że ptaki trzymane w domu potrzebują wapna. Wiem, że w tym celu powinno się im dawać tzw. sepię, ale tynk ze ściany też potrafią zeskrobać i zjeść jak chcą. Nie pomyślałabym jednak, że w całkiem podobny sposób mogą się zachowywać także dzikie krzyżodzioby. Świetna obserwacja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miała ptaki w domu, papugi i zeberki więc dawałam i sepie czy wapno. Ale nie spotkałam się z tym u naszych rodzimych, chociaż w sumie czemu nie.

      Usuń
  20. Masz niebywałe szczęście, nigdy nie widziałam takich ptaszorów, a prawdą jest, że dzięki współczesnym aparatom fotograficznym można wszystkiemu przyjrzeć się z bliska. Pozdrawiam M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to prawda, chociaż przyjrzeć to można było już wcześniej (lornetki, lunety) tylko z uwiecznieniem był problem.

      Usuń
  21. Są prześliczne, a Ty miałaś dużo szczęścia- rewelacyjne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  22. Tyle razy gapiłam się na świerki, zwłaszcza zimą, myśląc o tych ptakach i kompletne nic. Nigdy ich nie widziałam. Wiem jednak, że przyroda jest nieprzewidywalna i potrafi zaskakiwać. I tak było u Ciebie. Piękne zdjęcia nietypowych scen.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nawet ich nie szukałam, nie wierzyłam że gdzieś t na dolnym śląsku mogą być.

      Usuń
  23. Też bym chętnie odpoczęła w górach na łonie natury :) muszę tylko swojego leniucha namówić :P. Zdjęcia wyszły bosko :) prześliczne ptaszyny <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W górach zupełnie inaczej się oddycha. Zatoki mi się odtykają i nie mam kapcia w ustach rano, nawet po wieczornym piwie i grillu.

      Usuń
  24. Gratuluję fantastycznych ptasich obserwacji !!
    Ustrzeliłaś przepiękne ptaki !!
    Pozdrawim serecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ależ miałaś szczęście! Co za cudo! Krzyżodzioba znam tylko z książek, a tu takie foty! Bardzo ciekawa obserwacja tych ptaków. Może potrzebują związków wapnia stąd wydziobywanie zaprawy.

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli podoba Ci się co piszę, lubisz spędzać czas przy moim blogu, daj mi o tym znać komentując. Dziękuję z całego serca.