środa, 31 października 2018

Kredki Luny - Dyniowy kot

Hej kochani, muszę przyznać, że w tym miesiącu się rozpisałam i udało mi się wcisnąć więcej postów niż normalnie. Ciekawam, czy i jak długo utrzymam takie tempo. Znając siebie - nie za długo, ale co tam, trzeba się cieszyć każdą aktywnością twórczą. 
Dziś na krótko, bo teraz to nikt nie ma czasu na siedzenie w necie, przybywam do was z takim lekkim drobiazgiem. A dziś, bo to odpowiednia data. No Helołyn, nie. 
Wiem, że zdania są podzielone i to czasem tak skrajnie jak między wiodącymi partiami a to bez sensu.  Nikt nikogo do niczego nie zmusza, a mnie się podobają obie tradycje i moim zdaniem nie kolidują ze sobą. Wieczorkiem można się pobawić, a jutro zadumać nad grobem. 
Do tego powiem wam, że podoba mi się oprawa graficzna tego "święta". I sądząc po rosnącej popularności imprezy, nie tylko mnie. 
No i złożyły się dwie sprawy - o pierwszej już wspomniałam, a druga to dostawa kilku kredek do testowania. Przyszły do mnie słynne Prismy, drogie jak cholera, jedynie 10 sztuk sobie wybrałam, akurat w kolorach jesieni, bo takich mi brakowało w moim eklektycznym zestawie. 
Pierwszy kontakt był nieco rozczarowujący, ale gdzieś tam się spodziewałam tego, bo czytałam i słuchałam o tym właśnie, że one takie są co się do nich trzeba przekonać.  
Mam tylko tych kilka odcieni i no nie bardzo wiedziałam co z tym fantem począć, bo pierwsza próba nie rozwiała mojego dylematu, jakie kredki ostatecznie wybrać. A wiecie, chodzi o sporą kwotę która zostanie przeznaczona na duży zestaw. Więc siedzę i sprawdzam. Spodziewałam się, że jak tylko pierwsza kredka dotknie papieru to doznam olśnienia, a tu nic. 
Odłożyłam je na kilka godzin i wieczorkiem natchnęło mnie na szybki obrazek związany właśnie z nadchodzącym Halołynem. Akurat zgadzały mi się kolory. Uznałam, że mam trochę do świąt czasu i mogę je po testować w konkretnych pracach więc do dzieła. 
I tak powstał ten obrazek:
 Kolorowy, zabawny i radosny. 
Nowymi kredkami jest robiona Dynia, bo właśnie takie kolorki sobie zamówiłam. 
Tutaj miałam możliwość sprawdzić czego wymagają te kredki i porównać je z resztą którą posiadam. No i powiem wam - po tym rysuneczku (format A4) podjęłam decyzję. Chcę je. Liście robiłam konkurencyjnymi, równie dobrymi i drogimi, ale po prostu innymi i już efekt nie współgra ze mną i moimi potrzebami. 
Tym wesołym akcentem kończę październik i życzę wam spokojnych tych nadchodzących dni. Uważajcie na siebie na drogach.

33 komentarze:

  1. Takiej Cię jeszcze chyba nikt nie znał. Obrazek, na widok którego człowiek się uśmiecha. Pomysł i wykonanie fantastyczne.
    A co do Halloween -też mi się podoba . Radosne i zwariowane.
    A co mamy się tylko *zadumiać*? Zdążymy to zrobić 1/5 metra pod ziemią .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo taką mnie to ja dawno ukryłam, i dopiero teraz powoli się wyłania.
      Bardzo się cieszę, że mój dyniowy kot tak się spodobał, na prawdę.
      Mądre słowa, umartwiać to się będziemy albo i nie, b po co, z umartwiania nic dobrego nie wynika. Zdrowa zaduma przez odpowiedni czas i działanie. To jest to co uważam za dobre.

      Usuń
  2. oj zazdroszczę Ci tych kredek, cholernie drogie, ale jak widać świetnie napigmentowane, z lekkim woskiem, co daje przepiękną grę światła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aaa kot jest boski, ta mina no rewelka

      Usuń
    2. Drogie pierońsko ale stwierdziłam że warte. Miękkie bardzo więc trzeba ostrożnie. Jeszcze takich nie miałam w dłoni.

      Usuń
  3. Dynia aż gładka :-) Dobre kredki, wsadziłam nos prawie w ekran by popaczyć :-)I ja lubię halloween, nie lubię smędzenia i tzw. zadumy. Jest jak jest. Meksykanie to mają fajny Dzień Zmarłych. Idą na cmentarze, tańczą, śpiewają, jedzą, czasem płaczą, piją tequilę, znów tańczą. Spotykają się na tych cmentarzach całe rodziny :-)I wierzą, że ich zmarli pomagają im na codzień. Podoba mi się :-)
    Kot ma super minę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, ich sposób celebrowania więzi ze zmarłymi i do mnie przemawia. Jestem Za.
      Kredki dobre, efekt o który mi chodzi to właśnie to gładkie przechodzenie kolorów i mieszanie się ich ze sobą.

      Usuń
  4. No i masz "babo placek". Ani niteczki, ani welenka, ani farbki, tylko kredki górą. Cudowny, śmieszny
    obrazek, bardzo mi się podoba. Pozdrawiam M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och jejjej... Na prawdę tak uważasz, że kredki rządzą? Ale jak znam siebie to będa na zmianę, bo nie umiem być chyba tak do końca wierna jednej technice.

      Usuń
  5. Tak z czystej ciekawości sprawdziłem cenę na allegro i ... po powrocie z Podlasia, kupię sobie obiektyw. A co? Ty możesz, a ja nie, zwłaszcza że obiektyw jest tańszy od tych kredek! PS. Nie wiedziałem, że i taki ilustracje tworzysz! Tym bardziej szacun!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż... prawda, są drogie, ale nie najdroższe. Szwajcarskie Luminensy lub japońskie Holweiny są dwukrotnie droższe.
      Zatem ja czekam za nowe piękne zdjęcia nowym obiektywem, wiem jakie to wspaniałe uczucie, trzy lata temu radowałam się nowym macro f2,8.

      Usuń
    2. Na razie muszę niestety zmienić plany:(

      Usuń
  6. Na kredkowych niuansach się nie znam, a obrazek wyszedł Ci jak aplikacja, listki to nawet wyglądają jakby były z filcu :)
    A sam rysunek kapitalny, ma charakter, jeśli tak potrafisz to radziłabym ci pójść w tym kierunku! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, zaskoczona jestem reakcją na mój spontaniczny rysunek. No chyba potrafię, chociaż nie do końca wiem co masz na myśli mówiąc o "tym kierunku". Ale bardzo jestem otwarta na nowe i chętnie spróbuję się w czymś nowym.
      Serdecznie pozdrawiam i dziękuję.

      Usuń
  7. Kolorowy i radosny I o to w końcu chodzi. Kot na dyni wymiata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Super, że spotkał się z takim pozytywnym odbiorem, Dziękuje.

      Usuń
  8. O dokładnie! Kot na dyni wymiata :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Rysunek jest cudowny , ależ Ty jesteś zdolna :-)
    A Halloween nie lubię...
    Nie dość ,że ludzie na co dzień maja tyle zabawy ,
    to nie można naleźć czasu na jeden dzień zadumy w roku ??
    Halloween kojarzy mi się z upadającym Rzymem,
    tam też było: Chleba i igrzysk dla ludu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie przesadzaj kochana. Oczywiście masz prawo do swojego zdania, ale... chyba zbyt dramatyzujesz z tym upadającym Rzymem. Zresztą nie wiem jak jest tam u Ciebie nad morzem:) A co do tej zadumy to jest ten dzień - po Halloween. Bo przecież nie wypadają w ten sam dzień, impra jest przed.
      Ale jak pisałam, każdy ma prawo do swojego zdania, byleby nie narzucał go siłą i przemocą innym.

      Usuń
  10. Dynia jest bardzo dyniowa! Co to za kredki, chyba ich nie znam. Pastele? Suche, olejne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To są kredki ołówkowe formy Prismacolor premier z USA, stad też zawyżona u nas cena bo transport i cło.
      Są na bazie wosku, jak większość, ale są bardzo miękkie, aż przypominają nieco w tym pastele olejne.
      Będę miała całą duża kasetę 132 kolory (największa ma 150) po świętach Bożego Narodzenia. Taki prezent sobie zamówiłam u lubego. Wtedy też dokładnie je opiszę.

      Usuń
  11. O kurcze, ale Ty masz talent... I jeszcze rysunek z kotkiem...no umaaarłam..!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Nie ma co umierać, trzeba się cieszyć pełnią życia i ... Żyć!!! No chociaż czas taki narzucający te myśli o umieraniu. Pozdrawiam.

      Usuń
  12. Świetny jest ten obrazek i pomysłowy temat !!! Ten kot jest niesamowity i ma takie oczy - jakby patrzył prosto na mnie ! jaka Ty zdolna jesteś !? Chyba nie potrafiłabym tak namalować kredkami... Pozdrawiam serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, malowanie kredkami po jakimś czasie wydaje mi sie łatwiejsze niż farbami. Ale fakt, trzeba treningu. Pozdrawiam.

      Usuń
  13. Jaki śliczny obrazek! Świetna dynia, ale kot ujął mnie za serce:) Swietnie zaznaczone światło. Jesteś bardzo zdolna:) Muszę poczytać o tych kredkach.
    Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczytaj, chociaż chyba lepiej pooglądać ich recenzje na YT. A Oświetliłam tak Dynię bo właśnie chciałam zobaczyć czy uda mi się ładnie ten gradient uzyskać płynnie. Pozdrawiam jesiennie:)

      Usuń
  14. No piękna ta dynia, a kot - kot niesamowity, cudniasty :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, cieszę się, że kot się podoba.:)

      Usuń
  15. Halloween do mnie nie przemawia, jego estetyka też zupełnie nie. Ale już motyw dyni, nieodłącznego atrybutu jesieni i okołojesiennych klimatów, jak najbardziej :) Cudna praca! :)

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli podoba Ci się co piszę, lubisz spędzać czas przy moim blogu, daj mi o tym znać komentując. Dziękuję z całego serca.