niedziela, 25 listopada 2018

Haft cieniowany - motyl Rusałka

Nie trzeba być wybitnie spostrzegawczym by się zorientować, że jestem obecnie w fazie zwanej "haft". Czyli niejako wróciłam na tory po których startował mój blog. No i się jak na razie trzymam:) Ukończyłam tego nieszczęsnego "płaskiego" kotka, potem powstał pączek róży, dziś przedstawię motylka, a już siedzę nad kolejnym dużym projektem. 
Ale wracając do dzisiejszego bohatera to jest to nasz rodzimy i bardzo popularny motyl dzienny - rusałka pokrzywnik. Jestem pewna, że każdy go widział. 
 Tu jeszcze nie można nic powiedzieć na temat jego wyglądu:) Wstępnie wybrałam te kolory, w międzyczasie nieco dodałam. 
Jak widać na zdjęciu wzór nie jest duży, motyl jest jednak większy niż w rzeczywistości, sądzę że tak 1,5 raza. Nie ma to znaczenia ale wspomniałam dla samej siebie chyba. Planowałam poświęcić nie więcej niż trzy, cztery dni długiego wyszywania na tego owada.
 Ale, zawsze jest jakieś "ale", już na początku zdałam sobie sprawę, że to nie będzie takie szybkie i łatwe zadanie. I powiem wam, że nie mam pojęcia na czym tak na prawdę polegała trudność. Przecież nie było tu skomplikowanego cieniowania, przechodzenia kolorów, mieszania... A jednak, szło mi jak krew z nosa.  
 Utrzymanie ścisłego ułożenia ściegów było dość upierdliwe, a kiedy za oknem ciemnica od rana do nocy to też nie ułatwiało sprawy. Z każdym jednak wyszytym elementem dochodziłam do wniosku, że wybrałam dobrze, i że efekt będzie ładny. 
 No i tak się włąsnie tenże efekt końcowy prezentuje. 
Ja jestem zachwycona, że tak nieskromnie się przyznam.  Ale w sumie poświęciłam mu sporo czasu, o wiele więcej niż planowałam i nie zamierzam się nieszczerze krygować. Jestem z mojego pokrzywnika dumna i już. 
I każdemu twórcy polecam to samo, być dumnym z każdego swojego dzieła.  Bo zrobione jest leprze od doskonałego. 
No, a motylek jest do przytulenia. 
Cena 125 zł. Na pewno sprawi radość jakiemuś miłośnikowi przyrody. 
Jeden jedyny, niepowtarzalny. Unikatowy!
I przypominam jeszcze, że można podglądać mnie na Instagramie.  
Pozdrawiam serdecznie. 

41 komentarzy:

  1. Popadłam, naprawdę, popadłam w kompleksy:( Nigdy tak równego hafu nie zrobię. Idealny. Faktycznie unikatowy i przepiękny. No i miniaturka, to haft delikatny.
    Zdradź mi tajemnicę na jakim materiale haftujesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, kochana to jest bawełniany drelich. Bardzo ciasno pleciony, równy i gładki. Dość gruby. Kupiłam ze dwa metry z beli w hurtowni. Jeśli chcesz to mogę Ci wysłać kawałek na próbę, to mi podaj adres na maila. Ale uprzedzam że jak już jest kilka warstw to igła ciężko przechodzi. Za to się nie marszczy. Ja lubię. Jak dla mnie na razie najlepszy materiał. Dale się farbować, wyszywałam na nim karakala na malowanym tle.

      Usuń
    2. Dzięki, poszukam u siebie, bo też jest tu kilka hurtowni. Niektóre moje hafty powinny być robione na bardziej gęstej tkaninie. Szkopuł tylko jeden, nie lubię białego tła. Motyl jest piękny, bardzo mi się podoba:)

      Usuń
  2. Noo, jestem pod wrażeniem. Patrząc na te przygotowane niteczki na pierwszym zdjęciu,nic nie zapowiadało takiego efektu.
    Gratulacje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo to właśnie tak do końca nie wiadomo jaki będzie efekt, bo to też zależy jak się te kolory połączy i wymiesza. Dziękuję za dobre słowa.

      Usuń
  3. Wygląda świetnie! Mogę zapytać na jakim materiale haftowałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, dzięki serdecznie. O materiale napisałam w odpowiedzi do pierwszego komenta, więc nie będę kopiować, zajrzyj proszę wyżej, ok.

      Usuń
  4. Rusałka jak żywa :-) Ja podziwiam cierpliwość. Mega cierpliwość i zdolność skupieia. Bo żeby takie cudo wydziergać...WOW.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, to dla mnie jest jak medytacja, albo modlitwa. ale tylko w tedy gdy mnie nikt bez sensu nie rozprasza.
      Dziękuję za miłe słowa.

      Usuń
  5. Jest przesliczny. Podziwiam zwłaszcza precyzję wykonania końcówek skrzydełek. To, przy tak malym rozmiarze haftu musiało być bardzo trudne. M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No z ta końcówką to miałam nie lada zagwozdkę bo ten motyl mają taką niespecyficzną. Nie zwróciłam na nią uwagi na początku. Dopiero potem wyszły szczegóły które mnie przy takim braku światła kompletnie rozwaliły.

      Usuń
  6. Mamo....jest piękny. Uważam wciąż, że haft płaski to jest sztuka i szczerze marze, ze kiedyś się nauczę. Piękny motyl.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za ten cudowny zachwyt. Kochana, motyl to dość dobry materiał na naukę bo na prawdę można go w prosty sposób wykonać. Sądzę, że niektóre gatunki są mniej problemowe, niż ten, chociaż tego też się pokona, tu niema cieniowania. Odważ się:)

      Usuń
  7. Jak żywy a nawet bardziej, rzeczywiście do głaskania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście nie odfrunie, cieszy na razie moje oko,a może ktoś się skusi i zaniesie letnią radość gdzieś indziej.

      Usuń
  8. Nie dziwię się że jesteś z niego dumna , jest przecudny ! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana, sprawia mi radośc patrzenie na jego ciepłe barwy w ten jakże ponury okres:)

      Usuń
  9. Przecudny motylek i jak dokładnie wykonany :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakbym go widziała żywego w moim ogrodzie. Tak równiutko, starannie haftowany. Podziwiam:):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. U mnie w ogrodzie sporo ich lata, bardzo lubię motyle.

      Usuń
  11. Przepieknie wyszedł Ci ten motyl, Luno! To po prostu dzieło sztuki. Brawo!

    OdpowiedzUsuń
  12. Mogę się nim zachwycać wszędzie Marysiu :) fb,insta,... gdzie tylko go umieścisz;) jest piękny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie ledwo ogarniam te trzy miejsca, więc nie prędko coś nowego wynajdę, oj nie prędko, chyba że wynajmę asystentkę:)

      Usuń
  13. Czy już ktoś go przytulił? Bo jak nie, to ja chcę!:)))
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grażynko, masz szczęście, nikt się nie połasił. Napisz proszę na maila, to dogadamy szczegóły, dobrze.
      Cieszę się, że znalazł drogę do Twojego serca.

      Usuń
    2. Już napisałam maila w sprawie motyla.:)

      Usuń
  14. I ja się zachwycam! Motyl przepiękny! I też podziwiam ten brzeżek skrzydełek koronkowy! Czy będzie jakaś seria motylkowa? Chętnie bym jeszcze popodziwiała :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że tak, bo to bardzo wdzięczny temat, a gatunków jest co niemiara. Cieszę się, że Ci się podoba.

      Usuń
  15. Gratulacje mistrzynio haftu!!! Motyl jest cudny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I pisze to nikt inny jak mistrzyni haftu, Loreno, mogłabym się jeszcze wiele od Ciebie nauczyć.
      Dziękuję tym bardziej za komplement.

      Usuń
  16. Przepięknie Ci wyszedł! Jak żywy! Nie mogę się na niego napatrzeć teraz :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, niezmierni mnie zawsze radują porównania moich haftów do ich prawdziwych pierwowzorów.

      Usuń
  17. Kupiłbym, gdyż piękny, ale niestety pewna firma produkująca obiektywy (nie podam nazwy, żeby nie reklamować) postawiła szlaban na części zamienne i jako monopolista żąda majątku za głupią przesłonę. Ech!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spoko, już jest niedostępny, dziś wysłałam. A z tymi monopolistami to tak bywa. Przykre, ale fotografia to nie tanie hobby, życzę zatem powodzenia.

      Usuń
  18. Wow, to jest żywy motyl! Luna jesteś czarodziejką, żywy motyl Ci powstał, a powiedz mi gdzie sprzedajesz swoje prace?

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli podoba Ci się co piszę, lubisz spędzać czas przy moim blogu, daj mi o tym znać komentując. Dziękuję z całego serca.