sobota, 15 czerwca 2019

wśród mlodych liści i szumiących traw.

Zapraszam was kochani na miły spacer ze mną po lesie i łące, a nawet nad staw. Ale najpierw krótko jeszcze w ogrodzie bo życie tam jest kolorowe i wspaniałe. 
Nad głową mam gniazdo sikor bogatek, gdzieś za deską pod dachem.  Bardzo blisko gniazda nietoperzy, które odkryliśmy dwa lata temu, a które na szczęście nie opuściły nas. 
Do swoich dzieci wytrwale, niezależnie od pogody latają zapracowani rodzice. 




Są tak zaganiani, że brak czasu na poprawienie fryzury... 
Ale nie oni jedni w tym czasie tacy zabiegani.  Z ogromnym zdziwieniem, ale też i radością odkryłam, że w małym kulistym żywotniku na cienkiej jeszcze nóżce, gniazdo założył strzyżyk. Poczułam się zaszczycona jego wyborem, bo krzaczek ten rośnie metr od naszego tarasu. Co dziwne ptak ma nieopodal o wiele większe i gęstsze krzewy, a wybrał tę niespełna półmetrowej średnicy młoda kulkę. 



Co prawda to niejedyni mieszkańcy ogrodu, ale idziemy już dalej. 
W przydrożnych zaroślach przywitał mnie leniwie sunący zaskroniec.
Na sąsiadującym z lasem cypryśniku przywitał się uprzejmie Pan Kapturka. Pani kapturka zapewne pilnuje potomstwa.
A z ulubionego dębu wyjrzał zniecierpliwiony dzięcioł.  
 
 


 Za lasem, na skraju pola miałam ciekawą obserwację. Po raz pierwszy dane mi było zobaczyć jak bocian łapie i zjada żmiję. Uporał się z nią bardzo szybko. A ponieważ robił to w zaroślach to żadne zdjęcie akcji się nie powiodło. Mam jedynie pamiątkę z ostatniego etapu, czyli połykania. 
 Przestraszony tą żarłocznością mazurek postanowiła ostrzec przed drapieżnikiem całą okolicę. I wcale mu się nie dziwię, bociany potrafią złapać wróbla w locie i połknąć na raz.
Natomiast, gniazdujący w kępie jeżyn nad rowem, gąsiorek wydawał się być zupełnie niewzruszony ostrzeżeniami mazurka.

Tak samo jak kura bażanta, spokojnie spacerująca po polu kukurydzy i szukająca larw i chrząszczy. 
Tak sobie myślę, że gdyby widziała tego myszołowa siedzącego kilkaset metrów dalej, na szczycie brzozy, to nie byłaby taka spokojna. 


Nad stawem głośno. Żaby i ropuchy koncertują całą dobę. Owady tańczą nad taflą wody, lekko poruszaną przez ciepły wiatr.  I jedynie zaniepokojona rodzina gęsi oddaliła się od brzegu.

A nad nami - król.

Zresztą przyznam się wam, że król nie był jeden, cała rodzina królewska mi się trafiła. Jadąc przez las sosnowy rosnący w sąsiedztwie stawów, zaobserwowaliśmy chyba kilkanaście osobników. Jeden zerwał się do lotu z dębu rosnącego przy drodze, zaskakując nas ogromnie. Dopiero wtedy zdaje sobie człowiek sprawę z wielkości tego ptaka. Był moment, że nad nami i nad lasem kołowało sześć bielików. 
A potem spotkałam tę małą spryciarę.  Jak ona się gimnastykowała, jak wyginała...


Wieczorem zasypiałam otoczona koncertem chóru żab i solowym występem słowika, któremu co jakiś czas wtórował puszczyk. Coś pięknego. 
 
A do was kochani mam pytanie.
Jaki jest wasz ulubiony ptak polski, albo zwierzę dzikie? Chętnie poznam preferencje moich czytelników. 
Ja chyba najbardziej lubię rudziki. Ale zaraz po nich są kowaliki, sikory i kosy.
A ze zwierząt to chyba lis, potem łasica. 
 
 

 
 
 

 

 

 

 

37 komentarzy:

  1. Piękny spacer i piękne zdjęcia ♥
    Trudno wybrać jedno ulubione zwierzę. Wszystkimi się zachwycam... ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się zachwycam wszystkimi, kiedys nie lubiłam niektórych zwierząt, ale z wiekiem inaczej patrze na słonie czy hipopotamy, piękne może nie są ale wspaniałe mimo to.

      Usuń
  2. Uwielbiam Twoje zdjęcia! Często mogę zobaczyć szczegóły, których normalnie bym nie mogła dostrzec.:)
    No zadałaś trudne pytanie.:))) Tak ustalić pierwsze miejsce? Ciężko.:)
    Ptaki? Na pierwszym miejscu chyba bocian. Potem na pewno wilga, zięba, gil i modraszka.
    Zwierzę? Wiewiórka. Kuna, popielica.
    Dorzucę jeszcze rzekotkę, salamandrę i zaskrońca. Chrząszcze i motyle. I chruściki! Koniecznie!:)))
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że lubisz moje zdjęcia i że znajdujesz w nich coś czego nie wiesz. Daje mi to ogromną radość.
      Wiem, że moje pytanie było trudne, ale chciałam bliżej was poznać.
      Dziękuję tym bardziej za odpowiedź i serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
    2. No tak. Jak mogłam nie napisać o krukach?! Są przepiękne. Byłam kiedyś na wykładzie dr Kruszewicza. Wykład był przerywany pokazami ptaków, głównie drapieżnych. I był kruk. Gdy go zobaczyłam z bliska - byłam zachwycona. Jest przepiękny! No i mądry.:)

      Usuń
    3. Kruki są wspaniałe, mają takie spojrzenie, że człowiek nieco wymięka. Są większe niż się ludziom wydaje.
      A chruścika, którą formę wolisz, dorosłą czy larwę?

      Usuń
  3. Piękne fotki , z chęcią wszystko obejrzałam. Pozdrawiam cieplutko , obserwuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to bardzo mi milo i sie cieszę. Również pozdrawiam.

      Usuń
  4. Jakie piękne zdjęcia. Można ujrzeć tyle szczegółów. Ptaki lubię chyba wszystkie, ale ciągle towarzyszą mi wierne sikory, wróbelki, mazurki, zięby i kilka innych. Zdjęcie zaskrońca nawet nie obejrzałam, bo mam jakąś fobię na węże i nawet na fotkach ich się boję. Poza tym zwierzątka też lubię chyba wszystkie. Pozdrawiam:):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że boisz się węzy,to piękne stworzenia. A zaskrońce są całkowicie nieszkodliwe, a nawet bardzo pożyteczne.
      Tak czy inaczej, miło mi, że mnie odwiedziłaś i serdecznie pozdrawiam z burzowego Wrocławia.

      Usuń
  5. Naprawdę robisz cudne zdjęcia :-) Ile życia!
    I chyba potężnej cierpliwości w czajeniu się, bo wyłapać te smaczki trudno tak w marszu. I masz dużą wiedzę o ptakach, to entuzjastyczne hobby, czy poparte jakąś drogą życiową?
    Ja lubię wszelkie ptaki i zwierzaki. Obecnie mieszkam od lat z gawronią kolonią za oknem. I bardzo je polubiłam.
    Są mądre, zabawne, sprytne, kłótliwe, opiekuńcze. Ich życie bardzo jest podobne do naszego na blokowiskach :-)
    Teraz, kiedy przychodzą burze i grad, biedne są. Ale jakoś dają radę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, akurat te zdjęcia są z marszu. Sikory podczas karmienia są bardzo nieostrożne z naszego punktu widzenia. A jak siedziałam na tarasie pod ich dziuplą to miałam widok na lądujących z urobkiem rodziców. Strzyżyk nieco ostrożniejszy ale chwila w bezruchu i ciszy i wracał.
      Moja życiowa - zawodowa droga niestety nie związana z przyrodą jako taką dziką. Ale ogrodnictwo jest dość bliskie, tylko że to współczesne raczej tempi naturę niż wspiera. Za to jeszcze silniej, po zapoznaniu się z dramatycznym stanem naszej natury, pragnę ją pokazywać i uwieczniać. Również na swoich obrazach. Teraz to jest już nie tylko zachwyt i miłość ale też hołd dla tego co jeszcze zostało.
      Krukowate to fascynujące ptaki, są bardzo sprytne i faktyczne podobne do nas w swoich zwadach i zabawach.

      Usuń
  6. Ach! jaki piękny spacer i tyle pięknych zdjęć. Cudowny masz ogród w w nim tyle mieszkańców. Jestem oczarowana.
    Jestem ptaszara (moje słowo określające miłośników ptaków) ale wybieram sikory i wróble/mazurki, potem sarny i zające. Ale zajęło mi chwilę z dokonaniem wyboru :D
    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ten ranking nie jest taki oczywisty. Lubi się wszystkie stwory i wybrać tego naj naj jest niełatwo. Mnie też to zajęło chwilę. Po prostu któregoś dnia zobaczyłam u nas (rodziców) na ogrodzeniu sikorę bogatkę i kosa. Moje serce wtedy zakwitło niczym kwiat paproci i zrozumiałam, że to ten zestaw jest mi szczególnie bliski. A rudzik to już w ogóle, zwłaszcza taki przemykający gdzieś między roślinnością ogrodową.

      Usuń
  7. Cudne zdjęcia (i spotkania!)! Z polskich dzikich zwierząt to chyba wiewiórka, chociaż zaraz dorzuciłabym łosie, dziki, wilki i jeszcze kilka. Z ptaków najbardziej lubię kosy za ich przepiękny śpiew - mieszka ich trochę w pobliżu, więc często mam okazję posłuchać :). A szpaki za mieniące się kolory na skrzydłach! A krukowate za mądrość - ze szczególnym wskazaniem na kawki, których kiedyś nie cierpiałam za wszędobylskość i hałaśliwe zachowanie, ale po przeczytaniu wielu historii o kawkach zaczęłam im się baczniej przyglądać i teraz jak je spotykam, to zawsze patrzę na nie z sympatią i myślę sobie, że to jednak całkiem miłe i sprytne mądralinki :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy okazji - dziękuję za to, że zawsze piszesz dokładnie jakie ptaki i zwierzęta pokazujesz na zdjęciach :). Dzięki temu pogłębiam moją dość skromną wiedzę przyrodniczą.

      Usuń
    2. Wiewiórki są świetne, takie zabawne czasami, jak się złoszczą na człowieka i opierniczają. Niezmiennie kojarzą mi się z jesienią.
      Zdarza mi się nie znać gatunku i nie chce mi się szukać, wtedy pytam mądrzejszych od siebie.

      Usuń
  8. Gratuluję Marysiu! Pięknie i bogato, tak to jest jak się umie i chce obserwować. Gęsi zazdroszczę, ja muszę jechać 20 km i w dodatku obserwuję z 300 metrów. Ulubionych nie mam, bo wszystkie lubię tak samo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, jak już człowiek ruszy tyłek to zawsze coś zobaczy. Tylko to ruszenie takie trudne, kiedy wszędzie daleko i nie bardzo jest z kim.

      Usuń
  9. coś fantastycznego! uwielbiam te Twoje relacje Marysiu!
    Moje ulubione to rudaski - wiewiórki i lisy, a ptaki? hmmm.... rudziki i sikorki :)
    pozdrawiam słonecznie!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi z tego powodu miło Basiu. Też lubisz rudzielce jak ja...

      Usuń
  10. Bardzo mi się podobają Twoje zdjęcia, oglądam je zawsze z wielkim zainteresowaniem:)
    To są prawdziwe projekty na hafty:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatem jakbyś chciała to bierz ile chcesz. Dziękuję za dobre słowa i odwiedzimy. Pozdrawiam cię serdecznie moja droga.

      Usuń
  11. Witam serdecznie .Jakie te ptaszynki mądre i jak widać ptaki tez swoj jezyk mają .Piękne obserwatorium ,jak kolorowo i radosnie .Wszystko na zdjęciach tak uwuecznione ,ze mógłby powstać z powodzeniem kuszący obraz piekna i intelektu .Nieruzinkowe fotografie takie ujmijace i krzykliwe .Az miło poczytać i pooglądać .Ciekawe bardzo .U mnie za oknem ,rowniez ptaki pisklaki spuewaja i prowadza dlugie rozmowy he .Gdybym tylko znała ich ptasi 😉 Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są śmieszne obrazki dotyczące tego czym te ptaszki tak pięknie śpiewają:) I wychodzi z nich, że to terytorialne i napalone zboczuszki:)
      Dziękuje za uznanie dla moich zdjęć.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  12. Co za zdjęcia! Przepiękne!

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne zdjecia. Ja nie przepadam za plazami.
    A ptaki? Najbardziej lubię te ' moje'.
    Mój ulubieniec to goląb srebrniak, który zawitał z uszkodzonym skrzydłem i krogulce. Na drzewie za budynkiem gospodarczym już drugi rok mieszkają krogulce. Obecna rodzina to mama z czterema puchatymi kulkami. Niespecjalnie przejmują się jak się na nie gapimy. Czasami zniecierpliwiony młody odwróci się do nas tyłem i strzeli kupą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, krogulce, nigdy nie miałam szczęścia żeby zobaczyć. Są pewnie postrachem okolicznej drobnicy. A to strzelanie kupą to dra drapieżnych jest bardzo charakterystyczne.

      Usuń
  14. Piękny spacer okraszony fotkami-u mnie niestety nic się nie gnieździ bo sroki wszystko "likwidują",za to spacerują szpaki,sierpówki i wróble.Z moich ulubionych ptaków to bielik,sowy,lerka a z ssaków jeleń.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No sroki po silnej redukcji jastrzębia mocno trzebią drobnicę. A wiesz, że ja nie wiem jak wyglada lerka, muszę sprawdzić:)

      Usuń
  15. Oczywiście, że wiewiórki. I żbiki 🐈

    OdpowiedzUsuń
  16. Witaj początkiem lata
    Właśnie cieszymy się najdłuższymi w roku dniami. Poranki są długie, a wieczory pachnące. Dlatego chętnie wybrałabym się na taki spacer.
    Pozdrawiam wszystkimi zapachami początku lata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, masze świto miłości, pełne świetlików i zapachów.

      Usuń

Jeżeli podoba Ci się co piszę, lubisz spędzać czas przy moim blogu, daj mi o tym znać komentując. Dziękuję z całego serca.