poniedziałek, 19 lutego 2018

Z tęsknoty do wiosny - Ptasi celebryta na "ściance"

Czy wy też, tak jak ja tęsknicie już do wiosny? Bo ja bardzo. Do tej wczesnej, takiej kiedy to nieśmiałe pąki na krzewach zaczynają pękać. Kiedy pod nagimi koronami drzew, pierwsze promienie słońca wychwytują łapczywie, wiosenne kwiaty. Zawilce, narcyzy, piżmaczki czy przylaszczki. Wtedy to runo leśne przypomina bajeczny kobierzec. 
Tęsknię za wiosną wybuchającą kwieciem śliw, wiśni, jabłoni i tarniny. Wypełnionej brzęczeniem zapracowanych pszczół i trzmieli. 
Uwielbiam ten czas, kiedy chwasty wychodzą spomiędzy opadłych jesienią liści. Kiedy na drzewach nie ma jeszcze młodych listków i w lesie jest jasno. Ptaki prześcigają się w koncertach i wszędzie rozkwita życie. 
Ubiegłoroczna wiosna była niewyraźna, deszczowa i chłodna. A dla mnie osobiście ciężka z przyczyn osobistych. Dla tego też te nieliczne chwile, które spędziłam z aparatem, nie zaowocowały postem. Teraz przeglądając pliki, uznałam, że może przywołam wiosnę w tym roku wcześniej, jak o niej napiszę...
Od ponad miesiąca słyszę godowe zaśpiewy sikor i tylko aura mi nie pasuje do tego ptasiego podniecenia. 
W oczekiwaniu na te słoneczne dni, osłodzę sobie czas wspomnieniami z ubiegłego roku. Mam nadzieję, że i wam poprawi nastój ten zestaw wiosennych ujęć. 
Zacznę od naszego celebryty - makolągwy.



 Po raz pierwszy zobaczyłam go na kwitnącej czereśni. Nie wiedziałam co to za ptak, ale fotografowałam bo wcześniej nie miałam okazji go spotkać. Jak się potem okazało mam w ogrodzie dwie pary. W tym jedną gniazdująca tuż pod werandą, w małym szczepionym świerku. Ale to nie ten śliczny jegomość tam założyła gniazdko, tylko jego zdecydowanie mniej wybarwiony kolega. 
Ten kolorowy pokazał mi się raz, skrywając swoją urodę za kwieciem czereśni. Nie łatwo go było wyłuskać z tej plątaniny. Wstydził się czy jak?
Częściej miałam okazję podglądać parkę, co uwiła gniazdko pośród świerku. 

Najpierw zaobserwowałam krzątającego pośród młodziutkiej fasoli, skromnego ptaszka. Zdawał się nie zwracać uwagi ani na mnie ani na psa czy kota. 

Potem pojawił się w towarzystwie tego przystojniaka. Ten z fasolki szybko umknął do świerkowej gęstwiny, a przystojniak pozostał pośród młodych liści lipy. Miałam okazję obejrzeć go dobrze. A on wydawał się niewzruszony moim podglądaniem. 


He-he, te zdjęcia są robione w czasie tej samej minuty. Po prostu przesuwałam się o krok i tłem jest inny krzak. Mogłam mu zrobić setki takich ujęć. Celebryta na ściance - pomyślałam wtedy i teraz się również z tym zgadzam. Mało który ptak tak cierpliwie pozuje do zdjęć i to raptem 30 cm nad ukrytym gniazdkiem z żoną.
Ubiegłoroczna wiosna obrodziła nie tylko poznaniem makolągwy, ale też chyba po raz pierwszy spotkałam grzebiuszkę ziemną. 

Grzebiuszka zwana również huczkiem. Podobno jak się ją podrapie to zaczyna waniać czosnkiem. Nie wiem, nie dręczyłam płaza. Śliczna była i po zrobieniu zdjęć zostawiłam ją w spokoju. 
Spotkałam też rzekotkę. Wyjątkowo nie na żadnym liściu. Za to pomiędzy przekwitniętymi już piżmaczkami. 


Jaszczurka trafiła się w bonusie. 
Trafiły się również dzwońce i trznadle.


A także raniuszki. Bo tak na prawdę to poszłam szukać właśnie ich a spotkałam makolągwę. 



Czy ktoś wie co to za ptaszek? Na skowronka ma trochę za krótki dziób. 
Pozdrawiam i oby do wiosny.

56 komentarzy:

  1. Uwielbiam te Twoje przyrodnicze fotorelacje! Makolągwę widziałam raz, nawet udało mi się ją sfotgrafować, ale trzeba mieć bardzo sprawne oko i aparat, by odnaleźć ją wśród liści. Najlepiej fotografuje mi sie zimą, gdy przylatują do karmnika, ale w tym roku taka zima, że tylko sikorki i wróble:(
    Ten ostatni ptaszek to może potrzeszcz, chociaż nie jestem pewna.
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nigdy nie miałam okazji widzieć makolągwy zimą, za rzadko jestem na wsi. Ale może kiedyś się uda. Na razie cieszę się tym, że w ogóle do mnie zaglądają.
      Cieszy mnie, że sprawiłam Ci radość, a potrzeszcza sprawdzę.

      Usuń
    2. Źle się wyraziłam. Makolągwę widziałam tylko latem, zimą raczej odlatują, chociaż przy obecnych zimach kto wie.
      Chodziło mi o to że ogólnie ptaki najlepiej fotografuje mi się zimą, bo szukają pożywienia w karmnikach.
      Pozdrawiam cieplutko:)

      Usuń
    3. A, ok. No mnie się najlepiej fotografuje wczesną wiosną bo są zajęte zalotami a nie ma liści i gęstwiny.

      Usuń
  2. Też już tęsknię do wiosny...już bliżej niż dalej!
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby... bo ostatnie lata pokazują, że my mamy białe święta - wielkanocne.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  3. Wspaniała wiosenna fotorelacja.Zdjęcia cudowne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, cieszę się, że się podoba. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  4. Takie radosne zdjęcia! Piękne i bardzo nietypowe jest to ujęcie raniuszka. W pierwszej chwili myślałam, że to sroka - zabrakło tylko białych plam na grzbiecie. A ten ostatni ptak jest chyba po kąpieli i dlatego trudno jest zobaczyć jakieś pręgi lub kolory. Z pewnością łuszczak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten ostatni po deszczu. A ujęcie raniuszka wydaje mi się takie anielskie. No tak, łuszczak, dziób ma odpowiedni.
      Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam.

      Usuń
  5. Przecież we Wrocławiu wiosna całą zimę trwa hehe ja tak czuję.
    I strasznie mi żal, że zima była taka łagodną, prawie jej nie było. Ok czasem mały mrozik -5
    A gdzie śnieg, zaspy puchowe, siarczysty mróz? Jestem niezaspokojona moją ukochaną pora roku.
    A co do wpisu: powtarzam się, wiem, ale jesteś czarodziejką opowieści

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana.
      Też mi brakuje prawdziwej zimy, po której przychodzi przedwiośnie i wiosna prawdziwa. A tak to mamy taka niedozimę i przedwiośnie do lata.
      Ściskam kochana.

      Usuń
  6. Ja kocham zimę i marzy mi się jeszcze więcej śniegu. hehe Jeden lubi to, drugi tamto. Ja wole zimne klimaty. :D Zdjęciami się zachwycam. Każde jest naprawdę przepiękne, bardzo radosne. Brawo i jeszcze raz brawo. Pozdrawiam i życzę dużo słoneczka. :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Nie wiem jak jest zima u Ciebie ale u mnie to pomyłka nie zima.
      Kocham wiosnę z jej odgłosy i możliwości fotografowania.
      Również życzę pogody ducha i za oknem:)

      Usuń
  7. Dziękuję za tą wiosnę chociaż na zdjęciach, bo na prawdziwą się jeszcze nie zanosi, dziwna ta aura w tym roku, ani to zima ,ani wiosna, a ptaki faktycznie zaśpiewują już wiosennie.
    Pozdrawiam M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całą przyjemność po mojej stronie. Masz rację co do pogody - dziwaczna. Wszystko się zmienia, klimat również. Obawiam się, że będzie już tylko dziwniej i trudniej z klimatem. Jesteśmy w okresie poważnych zmian.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  8. Poprawiłaś mi humor, swoimi ślicznym zdjęciami, w oczekiwaniu na wiosnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę z tego powodu. To był mój zamysł. Miłego czekania, oby krótkiego.

      Usuń
  9. Nie czekam na wiosne, bo każdya pora roku ma swój urok. W dodatku na wiosne napracuję się w swoim ogródku.
    Zdjęcia ptaków zachwycające. Nigdy nie myślałam, że mam w swoich drzewach i krzewach tyle gatunków.Wszelkich płazów się brzydzę przeokropnie. A one jak na złość mieszkają w pobliżu mojego domu.I sporo jaszczurek.
    Niedaleko mojego domu są stare zarośnięte stawy, różne chaszcze, więc zwierzaki maja sie dobrze.
    Pozdrawiam Jola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, w takich miejscach lubię się zaszywać i polować z aparatem na wszystkie stworzenia. Płazy są bardzo pożyteczne i wrażliwe na zanieczyszczenie środowiska.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  10. Co prawda dla mnie wczesna wiosna, to trochę inna pora roku, ale ... zdjęcia bardzo dobre! PS. Ja cały czas pamiętam o wymianie, tylko że wszystko się haniebnie przedłuża :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Boszsze... ja mam zaćmienie... O jakiej wymianie mowa? Czegoś nie zapamiętałam? Znowu?
      Skonsternowałam się mocno...
      Ale dzięki za dobre słowo o fotkach, dla mnie wczesna wiosna jest wcześniej niż ta na zdjęciach ale nie mam zdjęć z tej właściwie wczesnej.

      Usuń
    2. Przepraszam Cię Luno, ale pomyliłem blogi. Myślę, że gdy będziesz już w moim wieku - zrozumiesz :)))

      Usuń
    3. Coś ni się wydaje że ten Twój wiek to niewiele większy od mojego. Ale rozumiem, coś mi się wydawało że o nie do mnie.

      Usuń
  11. Uczta dla oczu i duszy.:))) Lecący raniuszek wspaniały. Motylek też piękny.
    Bardzo lubię makolągwy, zwłaszcza ich śpiew.
    Fascynuje mnie, jak ona się utrzymuje na czubku gałązki, trzymając się właściwie igieł.:)))
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudowne, chwytające za serce zdjęcia! :'))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, cieszy mnie że się tak podobają. Pozdrawiam.

      Usuń
  13. Uwielbiam Twoje fotorelacje.Zdjecia cudowne! U mnie nawet śniegu jeszcze nie było.Czuję jakby jesienna aura trzymała się już ponad pół roku,wiec wiosna byłaby miła odmianą;)Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak ci powiem, że tu we Wrocku to śnieg był może dwa razy i to w ilości która wypełniłaby może kilka wanien. Teraz kiedy już się zbliżają dłuższe dni to mnie ten mróz wnerwia, bo miał kilka miechów żeby być, wcześniej.

      Usuń
  14. Makolągwy, trznadle i wiele innych ptasich klejnocików miałam, a nie mam. Sroki! Od kilku lat panoszą się niszcząc wszystko, co lata.
    Na wiosnę czekam od miesiąca, wtedy pojawiły się u mnie przebiśniegi.
    Gratuluje fotografii, no ale mogłam się spodziewać, bo trafiłam tu z blogu Wojciecha Wielkiego Fotografika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jedną publikacje na temat niszczącego działania nadmiernej ilości srok w miastach czytałam. Problem w tym że nie ma naturalnych wrogów tych ptaków czyli drapieżników. Kiedyś tępiły je jastrzębie i była równowaga a teraz sieją spustoszenie. I wszystko się zwala na koty.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  15. Jak tu wiosennie u Ciebie i te kwitnące drzewa, czekam na wiosnę i nie mogę się doczekać.
    Piękne zdjęcia jak zwykle u Ciebie, cudowne :-)
    A u nas ciągle leży śnieg pomimo,że w dzień ciepło , to jeszcze potrafi po troszku dopadać, a na przyszły tydzień zapowiadają co poniektórzy powrót zimy.
    W tym roku wyjątkowo czekam niecierpliwie na wiosnę mam dość zimy nie lubię :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najsmutniejsze jest to że mi się kończą zasoby fotograficzne, a pogoda mnie zniechęca do spacerowania, cienias jestem wiem. Ja też czekam bo zima mnie zmęczyła, była deszczowa, smutna i brzydka i do tego te wiatry.

      Usuń
  16. Do wiosny zaczynam tęsknić od końca marca :)
    przepiękna fotorelacja przyrodnicza... wiedzy nigdy za dużo
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Rozumiem, że tęsknisz niemal okrągły rok? Pozdrawiam i obyć nie musiała tak bardzo tęsknić.

      Usuń
  17. Marysiu, kolejna Twoja cudowna foto-opowieść :) Przyroda urzeka swoim pięknem. Ja nie umieim robić tak pięknych zdjeć, ale codziennie obserwuję u siebie stadka dzwońców, grubodziobów, kosów, czyży, sikor, dwa dzięcioły, mazurki, sójki, bażanty...
    Dają tyle radości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet najpiękniejsze zdjęcia z chęcią zamieniłabym na możliwość obserwowania ich codziennie przez okno i nie tylko. Bardzo tęsknię za lasem i spokojnym obcowaniem z naturą.
      Zazdroszczę Ci tego skarbu.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  18. Nie przypuszczałam, że ptaki mogą być tak piękne. Żyją obok nas, często bardzo blisko i po prostu są... ale nigdy nie zastanawiałam się nad tym co robią i jak wyglądają. Kompletnie nie znam się na ptakach. Skąd Ty to wiesz, który jak się zowie ?! Zdjęcia piękne !!! Spodobało mi się to, gdzie ptaszek jest w locie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana. Moja wiedza na temat ptaków jest spora, to fakt, ale maleńka w porównaniu z prawdziwymi fascynatami. Taką wiedze zdobywa się z książek, obserwacji i programów, przynajmniej w moim przypadku. Kocham zwierzęta od zawsze i czytam o nich.
      Warto je obserwować, są fascynujące i bardzo poprawiają nastrój.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  19. Prześliczne zdjęcia. Najpiękniej wygląda fotografowana przyroda. Raniuszka świetnie uchwyciłaś. To sztuka zrobić zdjęcie ptaka w locie. Masz dobre oko i rękę, no i wspaniały sprzęt:)
    Pozdrawiam i dziękuję za przybliżenie wiosennego piękna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego raniuszka pstryknęłam przypadkowo i się udało. Sprzęt mam zupełnie średni, są tacy co by prychnęli pogardliwie, ale jak widać w zupełności wystarczający żeby uwiecznić piękno naszej natury.
      Pozdrawiam i cieszę się że sprawiłam radość.

      Usuń
  20. Piękne fotki... do mnie też sporo ptaszorów przylatuje, ale ja nie mam takich zdolności fotograficznych ... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Nie wiem czy to zdolności czy możliwości i trochę aparat. Fajnie że się podobają.

      Usuń
  21. Och jakie cudowne zdjęcia :) Tą żabką czosnkową to mnie zaciekawiłaś, chciałabym sprawdzić tą ciekawostkę. Jeśli chodzi o wiosnę, to nie tęsknie do niej w ogóle, nie lubię owadów, a zaraz się pojawią kleszcze, muchy i inne paskudztwa. Mając dzieci jednak troszkę do niej tęsknie, bo te moje owady wypuściłabym na ogród, by mieć te 10 min na tarasie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli Ci się uda znaleźć tę żabę to możesz sprawdzić - napisz. Ale trzymaj z dala od dzieciaczków i potem zaraz umyj ręce. Większość płazów jest mniej lub bardziej toksycznych, to ich jedyna obrona przed drapieżnikami.
      Jestem w stanie zrozumieć Twoją niechęć do tej strony wiosny i lata.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  22. No i mój komentarz zniknął...
    Bardzo lubię śpiew makolągwy.:) Ona się trzyma pazurkami czubka gałązki i samych igieł, niesamowita jest.:)
    I motyle piękne.:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami się tak właśnie zdarza, że bloger kradnie komenty:)
      Jakoś nie kojarzę śpiewu tego ptaka mimo, ze miałam go tak blisko. Może w tym roku mi się uda wyłowić jej śpiew. Jest maleńka i lekka to się na tych igłach trzyma.
      Gorąco pozdrawiam.

      Usuń
  23. Na twoje zdjęcia można patrzeć i patrzeć... i nigdy się nie nudzą.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, bardzo miło mi z tego powodu. A mam ich jeszcze trochę, a będą kolejne jak miną mrozy więc tym bardziej się cieszę, że nie nudzą.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  24. Uwielbiam Twoje przyrodnicze opowieści i podziwiam perfekcyjne fotki !! Kiedyś spotkałam grzebiuszkę podczas budowy rabaty, widziałam jak pupą zagrzebała się w ziemi ! No i oczywiście wstrzymałam prace ogrodowe bo nie chciałam zakłócać jej spokoju !
    Próbuję ustalić kim jest ten mały ptaszor....może to mały trzandel skoro dorosłych widziałaś w tej okolicy...! Po dziobie przypomina mi kulczyka ale kolor piórek nie pasuje...!
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, niewielu jest ludzi, którzy by się zwykłą żabą przejęli i wstrzymali prace ogrodowe. Wielkie dzięki za to w imieniu grzebiuszki. Ktoś wcześniej zasugerował potrzeszcza, może to on, bo spotkałam dorosłe osobniki w okolicy tamtego roku.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  25. Tyle piękna w tych Twoich zdjęciach.Mąkolągwa ślicznie pozowała do zdjęć,ten bardziej jaskrawy to samiec ,a ten bardziej skromniej ubarwiony to samica .Wszyscy z utęsknieniem czekamy do wiosny,a tu na przekor silne mrozy,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie zapowiedzi tych mrozów mnie natchnęły by pokazać ubiegłoroczne zdjęcia. Dziękuję a odwiedziny i serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  26. Zdjęcie przelatującego ptaka świetne - musisz mieć niezły refleks.

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli podoba Ci się co piszę, lubisz spędzać czas przy moim blogu, daj mi o tym znać komentując. Dziękuję z całego serca.