środa, 9 maja 2018

Opowieści źdźbłem i liściem pisane - wiosna oszalała

No tak, no bo jak to inaczej nazwać. Marzec trwał nam trzy dni, potem ładny kwiecień i nagle wybuchł maj aż do czerwca i to wszystko w czasie jednego kalendarzowego miesiąca. A dziś widziałam kwitnące lipy. Lipy! W maju? No obłęd jakiś.
Nie wiem jak wy ale ja nie ogarniam i nie nadążam, co gorsza.  Człowiek chciałby się tu wiosną pocieszyć ale jak tak dalej pójdzie to nam z początkiem czerwca sierpniowo nawłocie zakwitną i zaraz astry Marcinki, a w lipcu zbiory podgrzybków i opady liści. 
Człowiek marzy sobie, że porobi zdjęcia nim na drzewach liście wyskoczą, a tu lipa, nim się obejrzał to się zaliściło.
Dobrze że są stwory które czasem z tych liści wyglądają.
Na przykład takie ładne raniuszki.




Tydzień później ten klon miał już w pełni rozwinięte wielkie bordowe liście. Skandal.
Można też liczyć na ciekawską sójkę, szpaka czy łyski na stawie.




No i nigdy nie zawodzą sikory. Oraz trznadle.



Łaskawa okazała się również makolągwa. Resztę trzeba wyłuskiwać spośród liści niczym ziarna maku z piasku.
Czy wam też się wydaje, że kwitnie wszystko na raz niezależnie od tego czy pora odpowiednia czy nie? Czy to tylko moje dziwaczne odczucie. Normalnie czuję się pijana tą wiosną przypominającą lato. Gdzieś mi ona uciekła, brakuje mi jej uroków, powolnego rodzenia się zieleni. Tęsknię za nią. 
Wiem, nie fajnie tak narzekać jak taka piękna pogoda, ale co ja poradzę, że za szybko mi uciekła ta, która normalnie ma trzy miesiące z okładem, a tu się do miesiąca zwinęła. Jakby mnie ktoś okradł. I co, czekać do następnego roku trzeba, nie ma rady.


51 komentarzy:

  1. Na zdjęciu łyski są niesamowite kolory, zwłaszcza ta woda najbliżej. Ma zupełnie inny kolor. Wspaniałe.
    Ja też mam uczucie, że z tą wiosną coś nie tak. Właśnie zaczyna kwitnąć dzika róża i kwitną... akacje. Czekam na lipy, mają już duże pączki... Jaśminowiec z reguły kojarzył mi się z czerwcem, ale to chyba też nie wyjdzie, bo lada moment zakwitnie.
    No i teraz to nawet tekst piosenki będzie wątpliwy, jak np. tej o walczyku w Warszawie: "Jak w Warszawie, to w maju gdy kwitną bzy". Przecież one zakwitły już w kwietniu!
    A jak kwitną akacje, to pora na wakacje i tłumacz tu dziecku, że to jeszcze ponad miesiąc.:)))
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, uwieczniła tę łyskę właśnie ze względu na odbijający się las nadający kolor tej rodzie. Nie był jeszcze zielony bo to nadbrzeżne topole.
      Akacje to mnie wczoraj powaliły zapachem, aż się oglądałam skąd ta woń, patrzę a ty w pełnym rozkwicie, jeszcze liści nie ma a już kwiaty. To znaczy liście ma malutkie a za to jeden kwiat.
      Co do tłumaczenia to nie zazdroszczę, będzie bunt. Ściskam.

      Usuń
  2. Taką pogodę mogę mieć do stycznia. potem , no niech już będzie, te dwa tygodnie zimy i znowu ciepło. Jestem z tych co wolą się siedem razy przegrzać, niż raz zmarznąć.
    Zdjęcia piękne. Raniuszki na żywo chyba nigdy nie widziałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz ja też z tych co wolą się przegrzać, byle nie za często i nie za długo bo źle się wtedy czuję. Ale marznąc nie znoszę. Dla mnie mogłaby wiosna trwać pól roku a reszta się podzielić: jesień trzy, lato dwa a zima jeden miesiąc.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  3. Wszystko przyśpieszyło co najmniej o miesiąc. Jak tak dalej pójdzie, to faktycznie w lipcu będzie już jesień. Rajskie jabłonie kwitły zwykle na początku maja, a w tym roku już jest dawno po kwiatach i są juz zawiazane owoce. Za szybko to wszystko idzie, nie nadążam i tez mi brakuje tego widoku powolnie odradzającej się przyrody. Może następna wiosna będzie laskawsza, a na razie musimy się cieszyć tym wczesnym latem.
    Zdjęcia, jak zwykle u Ciebie cudowne. Pozdrawiam M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyjścia nie ma. Jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma, więc... zgodnie z ta maksymą wczoraj chłonęłam burzę i jej aromaty.

      Usuń
  4. Taaak!!! wczoraj z przerzeniem zobaczylam bardzo spuchniete pali lipy, ani chybi na dniach zakwitnie, dzika roza zakwitla...przerazenie mnie bierze, pewnie jesien bedzie e lipcu. Tak piecze, ze trawniki wygladaja jak poznego lata.


    no dobrze... Twoje ptaszki sa godne pozazdroszczenia...raniuszek cudny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W imieniu matki natury która stworzyła raniuszka, dziękuję.
      Ja z, na prawdę dużym zainteresowaniem będę śledzić co tam się w naturze zadzieje w tym roku. I jestem pewna że wrócę do tego wpisu, żeby skontrolować wizje.
      pozdrawiam.

      Usuń
  5. Tak, dziwna jest wiosna tego roku. Pośpieszna a nawet ekspresowa, niby pociąg, co szybko mknie po torze i nei daje szansy na dokładne obejrzenie mijanych okolic. Czemu sie wa wiosna tak śpieszy? Czy może wie o czymś, o czym my jeszcze nie wiemy?
    Piękne zdjęcia ptaków. Podziwiam!:-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie strasz, ja też mam jakieś dziwne przeczucia. Zima nuklearna czy inne okropieństwa.
      Dziękuję za uznanie dla zdjęć. Pozdrawiam.

      Usuń
  6. Fakt, jest to jakieś szaleństwo - lato w pełni. Trochę boję się jutrzejszych burz, jakie zapowiadają w moim regionie. A twoje zdjęcia jak zwykle obłędne, powinnaś je publikować w odpowiednich czasopismach. Zakochałam się w raniuszku.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasopisma mają swoich fotografów "z górnej półki". Ja dla nich jestem półka średnia i zapewniam, doskonale mi tu.
      A burze znowu mogą być potężne i orkany jakieś.

      Usuń
  7. Wiosna oszalała ?! Wszystko oszalało, bo jak tu nie oszaleć, jak na dworze nagle zrobiło się tak ciepło ? Piękne są te ptaszki i muszę Ci powiedzieć, że nie rozpoznałabym żadnego poza sikorką. Makolągwa - cudne imię...nie tylko dla ptaka :)))
    Ja oszalałam na punkcie Twojego haftu cieniowanego !!! Ale wiem, że taka już jestem, że chciałabym wszystko umieć zrobić. Pewnie mi to przejdzie za jakiś czas. Czuję, że to musi być taka frajda - cieniować nićmi na płótnie !?
    Włączyłam dziś youtube i oglądałam filmiki - jako to się robi - niesamowite !!!
    Pozdrawiam ciepło :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też oglądam filmy na YT o hafcie. Inspirują mnie do działania. Ja już dawno pisałam że to tylko tak skomplikowanie wygląda. Jest mozolne, przyznam, ale daje tyle możliwości.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  8. Masz rację, tempo trzykrotnie szybsze! Lipa kwitnie. Wczoraj poszłam po pędy sosnowe, a tam już gałązki z igłami, nie wiem czy z tego będzie nalewka, ale zaryzykowałam. serce mi wariuje, na pewno nie od zakochania, chyba, że w trznadlach i raniuszkach, albo ten słowik w pobliskich krzakach tak mnie pobudza. Owszem trwam w starych miłościach, ale one są już spokojne i do zawału nie wiodą:-))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, już któryś rok z rzędu zabieram się za te pędy sosny.. W tym roku chciałam zrobić syrop z mniszków i co... przekwitły nim pojechałam gdzie są zdrowie i piękne. Teraz będę szukać kogoś kto zrobił dużo i może sprzedać. pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  9. Tak...wiosna w tym roku kompletnie oszalała!
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, u nas wczoraj była piękna i spokojna burza, jedynie deszcz, bo w bolesławcu leciał grad wielkości kasztanów, nie zazdroszczę. Do tego podtopienia.
      Ale deszcz się przyda, bo sucho bardzo.

      Usuń
  10. U nas też lipy już dawno kwitną , wszystko na raz - łąki, pola rzepaku i wszystkie drzewa co mają kwiaty ...
    A dziś po wielu dniach suszy, deszcz i grad i burze już tak dwie godziny i końca nie widać !
    Ale cudnie jest niemiłosiernie ;-)))
    A twoje ptaszki upolowane obiektywem miodzio ! ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że ten grad nie wyrządził dużych szkód. A deszcz był bardzo potrzebny.
      Ciekawa jestem jak to się będzie dalej rozwijało. I w sumie to ciekawa jestem skąd takie przyspieszone tempo?

      Usuń
    2. No tak , to u mnie w Bolesławcu padał ten grad i lało strumieniami. Pozalewało piwnice , sklepy , garaże, osiedla , parki :( Do póżnych godzin nocnych jeździła straż pożarna i karetki. Istny armagedon :/
      O dziwo moje kwiatki na balkonie przeżyły. Ale wiele drzew połamanych , wiele potraciło konary...

      Usuń
    3. Ojej, a ja się użalałam wczoraj nad zdjęciami właśnie z Bolka. Strasznie mi przykro. Ten grad był ogromny, nawet pomyślałam że ktoś zdjęcie sfabrykował i sobie te kule w zamrażalniku wyhodował ale skoro potwierdzasz to już wierzę ze były ogromne.

      Usuń
    4. Na własne oczy widziałam te wielkie kule ...

      Usuń
  11. Kilka lat temu tak się dziwiłam i nadziwić się nie mogłam, tak jak Ty dziś. Obecnie staram się nie myśleć co będzie dalej a cieszyć się chwilą, bo tak jak piszesz pogoda jakaś taka dziwna... za to tej wiosny widzę, że ptaki są jakby szczęśliwsze, radośniejsze... może im ta pogoda odpowiada? Nie wiem, niech trwa jak najdłużej :D
    Moc uścisków :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się cieszę i raduję pięknem, ale każda anomalia w przyrodzie wywołuje u mnie zastanowienie i pewną obawę. Bo wiesz, jeśli zakwitło na raz dużo kwiatów to ok, bo niektóre nadrobiły opóźnienie marcowe, ale dla czego kwitną lipy tak wcześnie? Akacje? To mnie zastanawia.
      A co do ptaków... no to właśnie u mnie jakieś cichsze, spokojniejsze, jakby ich mniej.
      Również mocno ściskam.

      Usuń
    2. Nie wiem czy dobrze zaobserwowałam, ale mam wrażenie jakby niektóre kwiaty kwitły dłużej, na przykład tulipany. Może wiosenne skoki temperatur powodują, że kwitną krótko a w tym roku miały w miarę stabilną temperaturę wysoką i mogły pobyć dłużej? Bez kwitnie chyba tak jak co roku. Bardzo jestem ciekawa czy coś jeszcze kwitło dłużej, albo będzie.

      Usuń
    3. Mnie szczególnie rzuciły w oczy w tym roku akacje, są oblepione kwieciem jak chyba nigdy.

      Usuń
  12. Jakie Ty piękne zdjęcia robisz, coś niesamowitego :-)
    Klimat nam się zmienia, widać to wyraźnie od 15 lat u nas, na cieplejszy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To że się mienia to trąbią od kiedy w podstawówce byłam. Szaleje nasz planetka, oj szaleje. Zobaczymy co z tego szaleństwa wyniknie.

      Usuń
  13. Niesamowite zdjęcia. Poza tym klimat Nam się zmienia. Nie wiem czy to dobrze,ale fakty to fakty. Pozdrawiam ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak zmienia się, to widać od lat, ale żeby w tym roku aż tak?

      Usuń
  14. Bardzo piękne zdjęcia! To prawda że szybko wszystko rozkwitło i jest pięknie -kolorowo, no i ptaki cudnie śpiewają:-) Pozdrawiam cieplutko:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za uznanie dla zdjęć. Mnie jednocześnie cieszy i nieco przeraża to szybkie kwitnięcie.

      Usuń
  15. Mam podobne odczucia. Za szybko rozkwita, za szybko przekwita. Rododendron kwitł 2 dni, bzy niecały tydzień, a czeremcha parę dni. U nas w ogrodzie już po pierwszych lęgach. Nawet młode drozdy już dzioby drą, pięknie koncertując. Czuję się jak w środku lata. A z drugiej strony, tak długa piękna pogoda przedłuża nam poczucie letniego komfortu. Piękna pogoda dotyczy południowego skrawka Polski, bo jak patrzę na prognozy pogody dla całej Polski, to jednak u nas najdłużej trwa słoneczna i ciepła wiosna -od początku kwietnia temperatura nie schodzi poniżej 18 stopni (może dwa dni było chłodniej, a deszcz dopiero pojawił się przedwczoraj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja jestem południowy zachód - Wrocław - więc mam lato od początku kwietnia.

      Usuń
  16. Z kotem na kolanach więc spodziewałam się Kocich mruczanek a tu niespodzianka, miłośniczka też ptasząt bo trzeba je lubić by robić takie przecudne ujęcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj. Nazwa bloga wzięła się od tego, że kiedy tworzę to mój najstarszy kocur zawsze wpycha się na kolana.
      Dziękuję za miłe słowa odnośnie zdjęć, masz rację kocham przyrodę, uwielbiam uwieczniać jej piękno. Bezcenne piękno.

      Usuń
  17. Masz rację, przyroda włączyła turbodoładowanie, co niezbyt mnie cieszy, bo nie zdążę nacieszyć się żadną kwitnącą roślinką:( Robisz cudowne zdjęcia, a przy tym masz sokoli wzrok, bo wyśledzić te ptaszki wśród liści to naprawdę sztuka.
    Miłego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz że te ptaki to ja najpierw słyszę, a dopiero potem szukam okiem i aparatem.
      A to turbodoładowanie to chyba cieszy bardzo wielu ludzi. Ale co będzie kwitło później?

      Usuń
  18. Cieszę się, że Ciebie znalazłam! Zgadzam się, że ta wiosna mknie!!! A czym zachwyci mnie lato?
    Twoje piękne zdjęcia ptaków są dla mnie lekcją ornitologii! Podziwiam!
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam na moim blogu i bardzo się cieszę, że mnie odwiedziłaś. Miło, że zdjęcia się podobają. Też się zastanawiam czym zaskoczy lato. Pozdrawiam.

      Usuń
  19. Piękne! A raniuszki to moje ulubione ptaszorki :) Makolągwa natomiast zawitała dzisiaj na mojej kapuście :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, ciekawe ile gąsienic zjadła z tej kapusty. Też uwielbiam raniuszki, są rozkoszne. Pozdrawiam.

      Usuń
  20. Zgadzam się w 100%! W tym roku wiosny praktycznie nie było. Najpierw długa jesień, potem kawałek tęgiej zimy i od razu lato. Ostatnie dwa tygodnie, to był jakiś koszmar. Upały, komary i bezptasie, jakiego nie pamiętam. PS. Zazdroszczę tego raniuszka. Poluję na niego od lat i jakoś mi to nie wychodzi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No popatrz a u mnie gniazdują od lat. Sprawiedliwość jednak istnieje, ty masz łosie, żubry, a ja raniuszki.

      Usuń
  21. Bardzo chciałabym gościć raniuszki w moim ogrodzie !!
    Robisz naprawdę fantastyczne fotki !!
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę Ci zatem aby się sprowadziły do ciebie, może zasadź gęsty świerk. Dziękuję za dobre słowa o zdjęciach. Pozdrawiam

      Usuń
  22. Też uważam,że za szybko wszystko się dzieje ale co z tego wyniknie nie wiem oby nic złego.Fajne ptaszorki złapałaś.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli podoba Ci się co piszę, lubisz spędzać czas przy moim blogu, daj mi o tym znać komentując. Dziękuję z całego serca.