środa, 23 maja 2018

Zaległości, zaległości

Hej kochani!
Dziś będzie o moim małym demonie - zaległościach.
Nie wiem czy istnieją twórcy nie posiadający ich w swoim arsenale. Ja mam ten problem, że często nie kończę prac. Leżą takie na wpół zrobione i czekają na święte nigdy. Podejrzewam że wynika to z mojej "nerwicy twórczej" jak to sobie w myślach nazwałam. Gdyby moje tworzenie zajmowało mniej czasu, dwa dni max to pewnie nie miałabym tych zaległości. A tak... 
To w czasie kiedy robię jedno, mój sfiksowany umysł już myśli o nowym, już widzi inne wspaniałe dzieło. Zazwyczaj udaje mi się zapanować nad tym, ale czasem mu się poddaje i tak oto gromadzą się te moje zaległości. 
Na przykład ten tygrys sprzed kilku lat.

Nie raz jest też tak, że coś ćwiczę i mi nie wychodzi. Są w pomyśle jakieś wady i jest pod górkę. Nie idzie i już i w końcu rzucam taką pracę w ciul nawet jeśli zostało mi bardzo mało do skończenia.
Tak właśnie było w przypadku tej sikorki. Zaczęło się już od tła, pisałam kiedyś o tym, że papier ma znaczenie. Kupiłam w stacjonarnym sklepie tani arkusz papieru do akwareli ( bo było mi niezręcznie wyjść ze sklepu bez zakupu, jak już zawróciłam paniom głowę pytaniami). Niestety papier okazał się beznadziejny, farba się nie chciała rozmyć jak powinna (metoda mokre na mokre). No to zaczęłam się przyglądać i uznałam, że papier ma dwie strony i najwyraźniej one mają znaczenie. Wzięłam drugi kawałek i powtórzyłam wszystko na stronie odwrotnej. No dobra, ładnie się farba rozmieściła, ja zadowolona, chcę zdjąć płyn maskujący, a ten mi schodzi z papierem. Nosz... szlak mnie zaraz trafi.
Zawzięłam się, sięgnęłam po blok papieru zakupiony wcześniej i machnęłam szkic jeszcze raz. To nie był ten mój najdroższy, bawełniany, ale też dobry. No i niby wszystko ładnie pięknie, ale jednak coś nie tak, nie do końca mi szło... zmieniałam techniki, akwarele na kredki akwarelowe a w końcu wzięłam akryl. Nic, żadna technika mi nie pasowała i w końcu odłożyłam pracę. 

Wśród moich zaległości jest też śpiąca łasica sprzed pół roku. Zaczęłam nad nią pracować zimą i odstawiłam z powodu braku tła. Po kilku miesiącach spróbowałam kontynuować prace nad tym obrazem.




Oprócz tego są jeszcze moje ukochane gile:

Oraz akwarelowy lisek.

Na szczęście nie mam takich zaległości w haftach. Jedyny haft który zajmuje mi już ok roku to "karakal"
Mam taki mały plan, żeby skończyć kiedyś te prace, przynajmniej niektóre.
A u was jak to wygląda?
Pozdrawiam.

40 komentarzy:

  1. Liski, ptaszki - wszystko cudne !!! Szkoda, gdy się tak odłoży pracę, bo później trudno jest do niej wrócić i skończyć. Człowiek już o czymś innym myśli i nie ta wena. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, nie ta wena, brak serca. Ale wierzę, że jeszcze je skończę, przynajmniej część.
      Przesyłam uściski.

      Usuń
  2. Mam tak samo...:))) Aktualnie mam rozgrzebanych kilka prac, różnych, a to jakiś nowy pomysł, a to błąd i muszę znaleźć sposób, żeby naprawić. Czasem też biorę się za nową robótkę żeby zmienić technikę. Czasem to konieczność, bo na przykład ostatnio trochę sobie naciągnęłam prawą rękę i przy dłuższym szydełkowaniu boli. Ale jeśli robię coś większego, bardziej pracochłonnego i czasochłonnego, to muszę mieć jakieś inne prace - takie przerywniki, żeby się do tej większej nie zniechęcić.:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tez prawda, że jak jest coś dużego to żeby się nie znudziło, przydatny jest przerywnik.
      Bardzo pozdrawiam.

      Usuń
  3. Jak zacznę , to kończę. Postanowiłam sobie już nigdy nic nie odkładać,bo potem zaczynam szukać, czego mi jeszcze brakuje. Następnie jestem zmęczona zbieraniem porozkładanych elementów i nadal nic się nie dzieje, oprócz bałaganu.
    Twoichh prac szkoda, żeby takie niedokończone wylegiwały się w szufladach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, ja bałaganu nie mam, zawsze mam nici pookładane w osobnych małych pudełkach dostosowanych do konkretnej pracy, a farby nie stanowią problemu, bo jak już maluje to różnica polega tylko na tym co jest na płótnie.
      Więc z tym nie mam problemu. Ale z konsekwencją już tak.

      Usuń
  4. Moje prace powstają w różnym tempie, ale wszystkie kończę, chociaż nie zawsze jestem zadowolone z końcowego efektu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie cierpię być niezadowolona z efektu swojej pracy artystycznej. To jest ta dziedzina mojego życia gdzie nie idę na żadne ustępstwa i jestem straszliwie krytyczna. Aż do przesady. ZAWSZE mogę zrobić coś lepiej, ZAWSZE efekt mógłby być lepszy.

      Usuń
  5. To nic, że masz takie zaległe prace. najważniejsze, że są:) To oznacza, że tworzysz:) Wszystkie śliczne i temat zwierząt jest najlepszym tematem obrazów:)

    Ja mam podobnie. Mam kilka nieskończonych prac, bo mnie zdenerwowały. Muszę od nich odpocząć...
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta sikorka mnie tak zdenerwowała, że już nawet nie chce mi się myśleć o jej kończeniu Kiedyś bym ją po prostu podarła, dziś zostawiłam na wszelki wypadek.

      Usuń
  6. Niezła kolekcja, masz co robić. Też mam już kilka nieskończonych hafcików w szufladzie i jakoś nie mogę do nich wrócić, o inne pomysły na prace mam w glowie, a czasu jak zwykle niewiele.
    Pozdrawiam M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A haft jak wiemy to nie takie tam rachu ciachu - to trwa i ta czasochłonność jest największym wrogiem.
      Serdeczności.

      Usuń
  7. Ja natomiast nie uważam, że to są zaległości.
    Zaległości to można mieć w sprzątaniu, a nie w pracy twórczej.
    Czasem taki jest, że człowiek coś robi, dochodzi do pewnego momentu i jak łbem w ścianę. Nic nie idzie. Jak będzie próbował na siłę, to będzie coraz gorzej. A jak zostawi gdzieś w kącie, po paru miesiącach wróci, rzuci okiem świeżym, to pac- jest rozwiązanie. Podświadomość mianowicie działała w tym czasie. Czasem trzeba dojrzeć do zrobienia czegoś. Dorosnąć.
    A w obrazku z łasicą bardziej przeszkadza pierwszy plan niż tło. ( jak na razie, oraz to oczywiście subiektywna opinia ).
    Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mądre i wspaniałe słowa! Jestem już ich fanką, tylko ile można mieć takich "poczekajek" co to ma wenę czekają?
      A pierwszy plan jest jaki jest bo go praktycznie jeszcze niema. Maluję etapami, od tego co jest najbardziej z tyłu. zresztą chyba większość tak, bo łatwiej mi machnąć roślinę na pierwszym tle kiedy już mam tył, niż omijać ją tymże tłem.
      Serdeczne pozdrowienia.

      Usuń
  8. Buhahaha Czy ja dziwna, czy może nie, ale mi nawet Twoje niedokończone prace się podobają. Jesteś mega megaśnie utalentowana. Śpiąca łasica jest genialna, a to tło... wooooow. Nie wiem, czy Twoje prace wiszą w jakichś galeriach, ale powinny!!!! Kiedyś rysowałam i też zaczynałam coś, czasami wracałam po wielu latach, no a czasami nie. hehe

    Pozdrawiam kochana, mega utalentowana kobieto. :*******

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety podobnie:) Niestety u mnie oznacza to miotanie się pomiędzy jednym miejscem, a drugim. Tu są borsuki, tam jelenie, a ówdzie dzięcioły. Efekty? Brak!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, to można zrozumieć, człowiek chce wszystko na raz, a wychodzi odwrotnie...

      Usuń
  10. Mam masę takich rozgrzebanych prac!!! Trochę z biżuterii, trochę z decoupage i jeszcze inne.... czasami nie wiem jaki miałam pierwotny pomysł! To jest straszne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam ten ból, patrze i zastanawiam się co ja właściwie chciałam uzyskać, jaka technikę przećwiczyć.

      Usuń
    2. Hmm to może trochę pocieszające, że jest nas więcej :D

      Usuń
  11. Ech, u mnie czasem coś musi przesiedzieć długi czas, zanim do tego wrócę...
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że problem nie dotyczy również mnie.
      Serdeczności.

      Usuń
  12. Też mam zaległości w pracach tylko że to prace ogrodowe i porządkowe a nie artystyczne. I choć ranga nie ta, problemy i dylematy te same.
    Miło oglądać fazy powstawania projektu, od szkicu do prawie skończonego dzieła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się, że podobają się etapy, ja też zawsze lubię oglądać poszczególne etapy pracy artystów których podziwiam.
      Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  13. Przepiękne obrazy i mam nadzieje że jednak je dokończysz, bo zapowiadają się cudnie.
    Pozdrawiam cieplutko:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za całego serca za tak miłe słowa. Tez mam nadzieje że uda mi się chociaż część z nich skończyć.

      Usuń
  14. Wszystkie te przedstawione przez Ciebie pracę zapowiadają się bardzo obiecująco... życzę ich dokończenia w najbliższej przyszłości :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, mam nadzieję, że naprawdę uda mi się je ukończyć, chociąaż do niektórych straciłam zupełnie serce.

      Usuń
  15. Taaaaa....mam kilka haftów niedokończonych. Może kiedyś:) W twoich już niewiele trzeba by dokończyć. Bardzo ładne prace. Początkowo myślałam, że śpiąca łasica jest haftem. Bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, to nie haft, haftów nie mam za bardzo w zaległościach. Był karakal ale pracuje nad nim obecnie więc już nie jest zaległością.

      Usuń
  16. Piękne są te zaległości. Wróć do nich koniecznie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Życie człowieka chyba się składa z samych zaległości :-))
    Też mam dużo w różnych dziedzinach.
    Piękne te twoje prace...
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest. Lubimy sobie robić zaległości.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  18. Praca jest piękna,jak dla mnie jest super i cieszy oko. Co do zaległości,to też mam choć w innej dziedzinie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Robisz piękne, jedyne w swoim rodzaju cudeńka. Co do zaleg,lości,pocieszę się. Przed urodzeniem córki postanowiłam uszyć flanelkowy kaftanik. Zaczęłam.... dziś córka ma swoją córkę a mój kaftanik ... no cóż, jeszcze nie skończony.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to nieźle się pośliznęłaś.
      Nie było im pisane noszenie tego kaftanika.
      Ściskam.

      Usuń
  20. Zwierzątka urocze. Najbardziej podoba mi się ten ptaszek z żółtym brzuszkiem. Jestem ciekawa Twoich kolejnych prac.

    OdpowiedzUsuń
  21. Thanks for all your efforts that you have put in this, It's very interesting Blog...
    I believe there are many who feel the same satisfaction as I read this article!
    I hope you will continue to have such articles to share with everyone!
    ดูหนัง

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli podoba Ci się co piszę, lubisz spędzać czas przy moim blogu, daj mi o tym znać komentując. Dziękuję z całego serca.