wtorek, 14 sierpnia 2018

Haft cieniowany - mala myszka na jabłoni

Dziś nieco odmiany od naszej pięknej przyrody, chociaż z doświadczenia wiem, że ona się nie nudzi.
Jakiś czas temu wyhaftowałam taką oto małą i "szybką" myszkę".
Co to znaczy "szybka"? Po wielkim i trudnym karakalu chciałam haft góra na dwa tygodnie i gdybym nie zrobiła przerwy to wyrobiłabym się w tym okresie.
  Obrazek jest mały mniej więcej taki jak na zdjęciu, jeśli ktoś ma wielki monitor - to mniejszy:)
Ideą tej pracy było spróbowanie nieco innej metody haftu. Nie wiem czy to widać ale całość jest wyszywana dwiema nićmi, a nie jedną jak ostatnio czyniłam.
Zapytacie, a czemu? Dla czego się cofasz?
Nie wiem czy to cofanie. Po pierwsze i najważniejsze, szwankuje mi wzrok, młoda jestem ale od podstawówki noszę dość mocne okulary, do tego astygmatyzm i po prostu przy dokładnych, gęstych ściegach jedną nitką bardzo męczą mi się oczy i zaczyna boleć głowa. A chciałabym jak najdłużej cieszyć się możliwością tworzenia. 
Zatem zrobiłam eksperyment, czy haftując większą gabarytowo pracę, nieco większym ściegiem finalnie osiągnę równie ładny efekt. 
No i sami powiedzcie co sądzicie o tym hafcie. Dla mnie taki mięsisty ma też jeszcze jedną zaletę, czuję go w rękach. I widzę ściegi, a to mi się podoba.
Dla mocniej zainteresowanych zdjęcia poglądowe.






38 komentarzy:

  1. Temat dla odmiany od przyrody? A czyż myszka nie jest jej częścią? :) Mario, czy to na zdjęciach, czy haftując, zawsze genialnie ukazujesz piękno natury. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, bo ja tak kocham przyrodę że nie umiem się od niej oderwać. I nie chce.

      Usuń
  2. Nie znam się na hafcie, ale myszka ma fakturę i widać futerko :-) I to jest super fajne! Ogromnie mnie się podoba myszka skórzana, jak na myszki mówił mój Syn Numer Jeden :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co to jest myszka skórzana? Dziękuję za dobre słowo.

      Usuń
    2. Koty, jak zapewne ci wiadomo, dożywiają swoją służbę :-) Przynoszą do domku myszki, żuczki, jaszczurki, żaby, gołębie i w skrajnych przypadkach...łasiczki! Łasiczka była żywa, podduszona tylko...uratowaliśmy. Myszki najczęściej, żywe często. Otwierasz drzwi, wparowuje kot z myszką i puszcza ją w salonie na ten przykład. Myszka zwiewa pod regał, nie wyciągniesz, a jak ranna, to tam dokonuje żywota i rozpoczyna proces powrotu do Matki Ziemi...można se wyobrazić. Mój Syn Numer Jeden w latach podstawówkowych wyspecjalizował się w łapaniu tych uciekinierek. Łapał w gołe ręce i wynosił na dwór. I było pięknie, aż jakaś myszka go dziabła w palec. I on wtedy wrzasnął: myszko ty, SKÓRZANA! bo to grzeczne dziecko, nie klnie...I weszło do historii rodzinnej :-)

      Usuń
    3. Hahaha! Podoba mi się myszka skórzana. A nasza wsiowa kotka też takie akcje robi i potem weź lataj za ta myszą. Łasicę też przywlokła ale już martwą... niestety. I kiedyś maleńką ślepą nornicę co się nią potem przez tydzień z mężem opiekowaliśmy - Polcią naszą.

      Usuń
    4. Odchowaliście norniczkę???? I przeżyła? To wyczyn nie lada !

      Usuń
  3. Superaśna mysza:):):)Nie powiedziałabym, że haftując podwójną nicią, się cofasz. Może tak, jak piszesz, haft jest mniej subtelny, bardziej mięsisty, ale w ogólnym odbiorze jest równie prześliczny, jak te haftowane pojedynczą nicią. Ta myszka ma brązowe i jasne włoski blisko siebie. Interesuje mnie techniczna rzecz- jak haftujesz futerko, gdzie włoski są różnokolorowe, to bierzesz dwie różne nitki jako jedną? Nieodmiennie zachwyca mnie dokładność, z jaką haftujesz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już tłumaczę. Nie mieszam ze sobą nitek. Po prostu najpierw zrobiłam jednym kolorem ściegi podwójne a potem dodałam jedną nitką w innym kolorze. I wyszedł właśnie taki efekt.
      Dziękuję za bardzo miły komentarz.

      Usuń
  4. Prześliczna, słodziutka myszka, jak zwykle wspaniały dobór kolorów. Podwójna nitka na pewno nie przeszkadza w uzyskaniu takiego efektu, a pokrywa się nią o wiele szybciej i oczy się mniej męczą. M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, szybciej się robi, ale ja wtedy robię większe hafty i wychodzi na jedno, z tym, że fakt, nie meczę tak oczu.

      Usuń
  5. Myszka mała ale zgrabna i bardzo mi się podoba efekt podwójnej nitki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to chodziło, żeby efekt był ładny. Dziękuję z całego serca.

      Usuń
  6. Jak dla mnie efekt świetny:)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Luna, dobrze wiesz, że to, co robisz, to SZTUKA, więc głupio nie pytaj, tylko (oczywiście oszczędzając wzrok) dawaj więcej!

    OdpowiedzUsuń
  8. Każdy Twój haft mnie urzeka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A moje serducho ogromnie promienieje na takie słowa.

      Usuń
  9. Nie wiem, czy to kwestia zdjęcia i kolorów, ale gdyby tak porównać jedną i dwie nitki, to z dwoma jest bardziej, hmm... szorstkowłosa, a z jedną bardziej aksamitna.:) Ale to nie zmniejsza urody, myszka jest prześliczna.:)
    No i nigdy bym nie określiła tego jako cofanie się. Jeśli zna się różne techniki, to się je stosuje, w zależności od tematu, materiału czy nawet humoru.:)))
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I takie słowa bardzo mi się podobają i do mnie docierają.

      Usuń
  10. Widać każdy szczegół. Każdy kłaczek w sierści. jak zawsze dbałość o szczegóły, dokładność.
    Ale zaintrygowało mnie te tło niesamowite. Zapewne malowałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana tło było czystą postacią spontanu. I masz rację jest zrobione farbami.

      Usuń
  11. Haftowanie dwoma nitkami daje chyba lepszy efekt bo haft jest leciutko wypukły co dodaje mu "przestrzenności". Co do tła tez mnie zaintrygowało . Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, zgadzam się z tobą, czasami potrzebna jest delikatność, a czasami mięsistość. Tak jak pisałam wyżej, tło namalowałam farbami akrylowymi.

      Usuń
  12. Myszka, jak żywa !! Wszystkie Twoje hafty to dzieła sztuki !!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję z całego serca, tylko tyle umiem napisać teraz.

      Usuń
  13. Tak jak inni też jestem zauroczona haftem. Lubię takie tematy, sa nietuzinkowe. Bardzo piękna myszka!
    Ja, dawno temu, haftowałam tylko kwiaty:) Nudy:)))
    Kupiłam sobie na Allegro szkło powiększające razem z lampką. Zakładam to na czoło, wygląda jak daszek od słońca. jestem zachwycona tym "pomocnikiem". No ale moje oczy są duuuużo starsze od Twoich, chociaż także astygmatyzm mnie dopadł.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za tę "nietuzinkowość". Kwiaty to wspaniały temat.
      Jeśli dłużej będzie mnie męczył problem ze wzrokiem to się nad takim wynalazkiem zastanowię na poważnie. Dziękuję za pomysł. Masz może gdzieś link albo coś do twojego szkiełka a z lampką. ?

      Usuń
  14. Nie nazwę tego inaczej niż cudo 😊👍👍 serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Wspaniała myszka! Podoba mi się, że pokazujesz etapy powstawania pracy.
    Miłego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Przepiękna! Śliczny haft!Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli podoba Ci się co piszę, lubisz spędzać czas przy moim blogu, daj mi o tym znać komentując. Dziękuję z całego serca.