Zwierzaki mojego życia

Znaleziony w rowie przy drodze latem w roku 2005 Łaciaty niczym krowa kocurek:

Jego wysokość Król Ciapuś I
Karencjusz Ciapciosław Fafliński






To mój pierwszy kot i moja największa kocia miłość. Zaszczepił we mnie fascynacje tymi magicznymi stworzeniami.

Przygarnięta ze schroniska kilka tygodni po Ciapku czarna Luna - jego towarzyszka przez osiem wspaniałych lat. Odeszła w 2013 roku.

Czarna dama 
Luna




Była niezwykle delikatną i wręcz eteryczną kicią. Miała silny instynkt opiekuńczy i widziała niewidzialne.

Przygarnięta z domu tymczasowego, odratowana przez stowarzyszenie niosące pomoc bezdomnym kotom, jednooka Keira - maj 2014

Księżniczka piratów
Keira Mirabella





To bardzo płochliwa ale i zadziorna kicia, która ma niespożyte pokłady energii.

Młody Książę
Czarny Antracyt





Niezwykle towarzyski i odważny kocurek
godzien swego miana "Chaos"
o magicznej mocy ściągania rzeczy nieściągalnych i przesuwania rzeczy nieprzesuwalnych.

11 komentarzy:

  1. Cudne te Twoje kociaki:) i pięknie o nich piszesz.

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzeba koty kochać, żeby tak o nich pisać :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Trudno żegnać, jednak zawsze warto witać, szczególnie tych przez innych nie chcianych.
    Mój pierwszy a właściwie mojej córki to Miau (bo nie wiedzieliśmy jakiej płci) a później mój Misiek. Był z nami 13 lat. Niecały rok po nim zabrany z blokowej piwnicy maleńki Gizmo, niestety mimo woli życia był u nas niecałe pół roku. Obecny Miłek- przypadkowy rasowec, który był pierwszym szczęśliwie wykupionym z hodowli, ogólnie szczęśliwej w stadzie, jednak chyba nie do końca. Teraz niewątpliwie uważa się za Boga wśród sobie poddanych.

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowne Kotki i wzruszające opowieści.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przez przypadek znalazlam tego bloga a dokladnie w google zdjecie Nori .Jest tak podobna do mojego bylej suczki Miki.Oby dwie sa w typie Mudi .To bardzo madre ,posluszne ,oddane psy .moja sunia miala taki sam charakter jak Nori,idealny grzeczny pies.Po uspaniu jej w zeszlym roku z powodu raka szukalam caky lipiec takiego psa s internecie.nie znalazałam ale trafilam na mieszańca husky ,kompletne przeciwieństwp charakterow ale bardzo ja kocham i wierzd ze to moja sunia powrocila w kolejnym futerku do nas !!!serdecznie pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystkie są cuuudowne i piękne, widać, że energia miłości mocno krąży ^^

    OdpowiedzUsuń
  7. No....i juz wiem dlaczego Cię polubiłam . Jestem dumna posiadaczka 4 kotów 2 suczek i 2 ptaków. Ciągnie swój do swego...... Pozdrawiam Beata

    OdpowiedzUsuń
  8. O! :) Też mam taką kocią prezentację :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Rok temu pożegnałam mego Maćka - kopię Luny...
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale trafiłam 😃😃😃 kocham koty i psy miłością wielką . Cudowny blog. Ściskam Cię mocno

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne, zachwycające i na swój sposób magiczne zwierzęta... widać, jak musisz bardzo je kochać ❤ Sama uwielbiam koty, lecz niestety nie mogę ich posiadać, ze względu na psa, który no niestety ale kotów nie toleruje tak samo jak domownicy. Ale kiedyś na pewno będę miała ich całą gromadkę 😅

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli podoba Ci się co piszę, lubisz spędzać czas przy moim blogu, daj mi o tym znać komentując. Dziękuję z całego serca.